Województwo mazowieckie

Znajdź w sobie odkrywcę
ikonka - drukuj drukuj
  • ikonka 30 marzec 2015-17 kwiecień 2016
ilustracja

Czy jesteśmy narodem kreatywnym? Okazuje się, że coraz bardziej. Dowodem tego może być rosnąca ilość zgłoszonych w ostatnich latach patentów. Jednak jak to się ma do zwykłego człowieka, który wynalazcą nie jest? Czy przysłowiowy Kowalski jest kreatywny na swoim polu działania? Co przeszkadza nam w byciu twórczym? I czy kreatywnym trzeba się urodzić, czy też można kreatywność w sobie rozwinąć?

   Kreatywność to cecha, które pojawia się w prawie każdym CV. Czy faktycznie wszyscy jesteśmy, aż tak kreatywni, czy też chcemy być tak postrzegani. A może większość pracodawców szuka pracowników obdarzonych tą cechą? Niezależnie od powodu, trzeba przyznać, że bycie twórczym jest w dzisiejszych czasach cechą pożądaną. Nie tylko na rynku pracy.

   Ale po kolei. Czym tak na prawdę jest kreatywność? Kreatywność to nazwa cech charakteru człowieka, który potrafi generować nowe i wartościowe pomysły. Innymi słowy, kreatywny jest taki człowiek, który wymyślił coś, co jest zarazem nowe i sensowne.

   Czasem padamy ofiarą przekonania, że kreatywnym może być tylko ktoś wybitny, wyjątkowy – wynalazca, artysta, geniusz, a nie zwykły człowiek. Tymczasem wcale tak nie jest. Nie musimy być wybitnym fizykiem kwantowym, możemy być kreatywni na tysiące różnych sposobów, na płaszczyźnie osobistej, społecznej i zawodowej. Każda spontaniczna aktywność małego dziecka jest owocem jego kreatywności, więc można zaryzykować stwierdzenie, że każdy człowiek rodzi się z pewnym, mniejszym lub większym, zasobem kreatywności. Jednak w drodze uspołeczniania tracimy wiele z tych pokładów. Dorośli mówią dzieciom, co wolno, a czego nie, co jest możliwe, a co niewykonalne, jak zrobić coś najlepiej, najszybciej. Mało jest miejsca na próbowanie własnych sił i testowanie pomysłów. Potem zaczyna się szkoła... i wszechobecne testy. Na zakończenie szkoły podstawowej, na zakończenie gimnazjum, potem matura, a to wszystko w formie testu. Jasne, że łatwiej ocenić poprawność odpowiedzi na pytanie, w którym roku wybuchła I wojna światowa, niż pytanie o to, co by było, gdyby do niej nie doszło? Czy jeśli mamy do rozwiązania zadanie zamknięte, z jedną poprawną odpowiedzią do wyboru, to angażujemy raczej pamięć, niż myślenie twórcze. Natomiast, gdy rozwiązujemy problemy otwarte, mające wiele poprawnych odpowiedzi, niejako jesteśmy do niego zmuszeni. Poprzez testy szkoła niemal zabija w młodych ludziach kreatywność.

   Jakkolwiek to dramatycznie nie brzmi, to z naszą kreatywnością nie jest, na szczęście, aż tak źle. A może być jeszcze lepiej, jeśli poznamy mechanizmy, które blokują myślenie twórcze. Są to pewne utrwalone przekonania na nasz własny temat. W zależności od sytuacji korzystamy z kilku „bloków” jednocześnie, ale w różnych konfiguracjach. W ten sposób wpadamy niejako w pułapkę tego, co już znane, co ktoś wcześniej już wymyślił. Bo przecież sami nie zrobilibyśmy tego lepiej. Ale czy na pewno? Kierownik Amerykańskiego Urzędu Patentowego powiedział, że wszystko co mogło być wymyślone, już zostało wymyślone. Było to w roku 1899... Dlatego jednym z kluczowych elementów treningu twórczości jest praca nad uświadomieniem i próbą eliminacji tych błędnych przekonań. Roger von Oech wyróżnił ich 10:

Na wszystkie pytania jest tylko jedna poprawna odpowiedź.

Nie mamy doświadczenia w szukaniu wielu odpowiedzi, zwykle jedna nam wystarczy, a to błąd. Trzeba szukać, nie dając się zwieść złudzeniu, że istnieje jedna prawidłowa odpowiedź na każde pytanie.

To nielogiczne.

To, co twórcze często wydaje się być wbrew logice. Jeśli zbyt wcześnie zdamy się na logikę, wówczas nie mamy szans na innowację.

Postępuj zgodnie ze znanymi regułami.

Jeśli nasze myślenie będzie od początku skrępowane regułami, nie wyjdziemy poza schemat, a to klucz do stworzenia czegoś nowego.

Bądź praktyczny.

Myślenie pragmatyczne jest oczywiście bardzo ważne, ale jeśli już na wstępie oceniamy każdy pomysł, który przyjdzie nam do głowy, to prawdopodobnie najlepsze pomysły odrzucimy już na samym starcie.

Bądź poważny.

Czasem warto spojrzeć na zagadnienie z pozycji dziecka – dzieci są naturalnie spontaniczne i ciekawe świata, a to leży u podstaw kreatywności.

To nie moja specjalność.

Czasem może to się okazać atutem, bo mamy świeże spojrzenie na problem. Jednak nawet minimalna wiedza w danej dziedzinie, przenosi twórczość na wyższy poziom. Dlatego niezależnie od wieku należy inwestować w swój rozwój intelektualny.

Nie rób z siebie głupca.

Do własnych pomysłów trzeba podchodzić z dystansem i poczuciem humoru.

Unikaj wieloznaczności.

Jeśli fakty nie są jednoznaczne, jesteśmy zmuszeni do szukania nowych związków, a to często prowadzi do nowych myśli lub odkryć.

Nie popełniaj błędów.

Jak stwierdził Thomas Edison - Żeby mieć świetne pomysły, musisz mieć ich wiele. Zatem naturalnym jest, że wiele z nich będzie nietrafionych. Dodatkową inspiracją może być krytyka, która posłuży do modyfikowania idei.

Nie jestem twórczy.

A kto tak mówi? Jest duża szansa, że posiadasz w sobie pokłady kreatywności. Nie bój się po nie sięgać.

   Uświadomienie sobie tego, co hamuje naszą kreatywność, już samo w sobie jest dla twórczości bazą. Nie musisz od razu wymyślić teorii, niczym Einstein, w sprawach zwykłych i codziennych też możesz być kreatywny. Przecież to właśnie twórcze podejście zrewolucjonizowało świat. A takie myślenie można wyćwiczyć! Ale o tym przy następnej okazji.

Katarzyna Dobrowolska-Wójcik

Anna Piórkowska 30-3-2015

Źródła:

Szmidt K., ABC kreatywności, Wydawnictwo Difin, Warszawa 2010.

Von Oech R., Kreatywność, Wydawnictwo Galaktyka, Łódź 2009.

http://forsal.pl/artykuly/823341,patenty-w-polsce-ibm-jest-bardziej-innowacyjny-niz-wszystkie-nasze-firmy-i-uczelnie.html

autor zdjęcia: Katarzyna Dobrowolska-Wójcik

Komunikat

Brak komentarzy dla tego wpisu

Fotogaleria

Strona używa cookie

Zamknij

Original text