Województwo mazowieckie

Zero-jedynkowa waluta
ikonka - drukuj drukuj
  • ikonka 22 maj 2015-25 maj 2016
ilustracja

Poprzednie lata mijały pod znakiem kryzysu walut. Zaczął spadać kurs niektórych z nich, a przede wszystkim spadło zaufanie do pieniądza emitowanego przez państwa. W tym czasie pojawiła się waluta, która miała się wyjątkowo dobrze. Wszystkie oczy skierowane były na bitcoina. Pieniądz, którego w sumie nie można dotknąć. I choć rynek walut się ustabilizował, a bitcoin doczekał się przeciwników, wciąż nieźle przedziera się ze świata wirtualnego do realnego.

Na początku 2013 r. wydarzyło się coś, co przerosło oczekiwania wielu osób związanych z bankowością. Istniejąca od czterech lat kryptowaluta – bitcoin, zaczęła nagle przybierać na wartości. Jeszcze na początku roku bitcoin był wyceniany na 15 dolarów, podczas gdy w kwietniu doszedł do rekordowej wartości – 266 dolarów. Ci, którzy w niego zainwestowali przed marcem, zrobili interes życia. Obserwatorzy nie mogli pojąć fenomenu tego nowego wybryku technologii. Ci, którzy skusili się nagle na włączenie się do gry, chwilę później byli już stratni. Nie dość, że nie mieli szans na 1000 proc. zysku, to bitcoin w kwietniu nagle spadł do 105 dolarów, co tylko pokazało nieprzewidywalność i niestabilność tej „waluty”.

To jedna z trzech tzw. baniek bitcoinowych. Minęły dwa lata, pojawiło się mnóstwo wątpliwości co do tego, czy ta kryptowaluta jest w ogóle legalna. Mimo to bitcoin ma się dobrze, zainteresowanie nim nie słabnie, a na portalach, na których można handlować cyberwalutą, liczba użytkowników nie maleje. Poza tym w Polsce w tym roku pojawiło się już kilka bankomatów bitcoinów.

Waluta z założeniami

Czym są magiczne bitcoiny? To wirtualny pieniądz (jeszcze bardziej wirtualny niż przelewana na nasze konto wypłata). To cyfrowe monety zapisywane na dyskach komputerów w postaci plików. W gruncie rzeczy to kod zero-jedynkowy. Pierwszy bitcoin pojawił się w styczniu 2009 r. wprowadzone przez osobę (lub grupę osób) o japońsko brzmiącym pseudonimie Satoshi Nakamoto. Sama idea ich stworzenia i manifest zostały ogłoszone kilka miesięcy wcześniej – w 2008 r. Nigdy nie udało się ustalić, kim naprawdę jest Satoshi, ale istnieją spekulacje, że może to być nawet naukowy eksperyment którejś z agencji rządowych. Faktem jest, że bitcoin powstał na początku kryzysu gospodarczego i kolejne zawirowania w ekonomii tylko dodają mu zwolenników. Można śmiało powiedzieć, że w dobie dominacji Internetu jest tym, czym były niegdyś kamyki, muszelki czy inne umowne przedmioty, które traktowano jako formę płatności.

Od tych kilku lat cyfrowych monet przybywa. Co ciekawe, zaprogramowana jest górna granica liczby tej „waluty” – ma być ich 21 mln, a system został zaprojektowany tak, by nie wyprodukowano ich więcej. Jednocześnie nie zostanie to osiągnięte szybko, bo transakcje mogą być wyrażane w mniejszych podjednostkach BTC (bitcoiny mogą być dzielone do 8 miejsc po przecinku – 0,000 000 01), a potencjalnie nawet na mniejsze jednostki, jeśli zajdzie taka potrzeba w przyszłości.

Gdy pierwsze bitcoiny pojawiły się w obiegu ich wartość skalkulowano na podstawie kosztu wytworzenia monety, czyli określonej ilości energii zużytej przez komputer podczas produkcji monety. Podczas debiutu na MtGox (ówczesnym największym rynku księgującym operacje w tej walucie – giełda MtGox upadła w 2014 r.) ich wartość wynosiła 0,063 dolara za 1 BTC. – Ta waluta to coś na kształt akcji i jej cena stanowi aktualny kurs obliczany według zapotrzebowania na taką walutę. Efekty tego mogliśmy obserwować w ostatnich latach – dodaje Maciej Gorczyca.

Cyberkopalnie

Bitcoiny służą jako internetowe pieniądze, będące niezależne od banków centralnych i niemające pokrycia w złocie czy innym surowcu. Nie są w pełni walutą, choć mają swoją wartość i giełdy z notowaniami. W Polsce nie można ich traktować jak akcje, papiery wartościowe czy inne znane dotąd instrumenty finansowe (podczas gdy np. w Niemczech uznawane są za legalną walutę do wykorzystania w prywatnych transakcjach i zostały zwolnione z podatku dochodowego, jeśli posiada się je ponad pół roku).

– Bitcoiny można wydobywać samemu, niemal jak złoto – tłumaczy Maciej Gorczyca, analityk jednego z banków – użytkownicy Internetu za pomocą specjalnej aplikacji i przy użyciu mocy obliczeniowej swojego komputera mogą wziąć udział w procesie wytwarzania tych monet. System generuje losowe zadanie odszyfrowania algorytmu kryptograficznego i czeka na rozwiązanie. Nagrodą za rozwiązanie szyfru jest partia wirtualnych monet.

Jednak dziś produkcja bitcoinów nie jest taka łatwa, jakby się mogło wydawać. Im więcej osób próbuje wytworzyć nowe monety, tym bardziej system podnosi poziom trudności zadań. W rzeczywistości przeciętny użytkownik komputera miał szanse na wyprodukowanie bitcoinów tylko w pierwszym roku po jego powstaniu. Obecnie zaangażowanych w ten proces jest tak wiele firm i profesjonalnych sprzętów, że moc obliczeniowa zwykłego komputera jest zbyt mała, by samemu wyprodukować choć jedną monetę w ciągu roku.

Co z realnym pieniądzem?

Żeby ratować gospodarki swoich państw przed kompletnym upadkiem, rządy i banki centralne podczas kryzysu zwiększają emisję narodowych walut. Oczywiście w ten sposób rośnie ryzyko inflacji, a koszty tego poniosą właściciele oszczędności. Bitcoin od takiej wady ma być wolny. Jest niezależny od rządowych organizacji, a szybkość emisji tej kryptowaluty reguluje wspomniany już algorytm. Dodatkowym plusem jest brak możliwości zablokowania konta i wymiany monet jak w przypadku ostatnich bankructw banków (np. na Cyprze). Poza tym bitcoin ma jeszcze jedną najważniejszą dla jego użytkowników zaletę – pozwala być anonimowym. – Aby dokonać przelewu nie potrzebujemy wymiany żadnych danych osobowych, imienia, nazwiska, numeru konta ani nazwy banku. Wystarczy podać numer portfela odbiorcy – tzw. klucz publiczny adresata zbudowany z ok. 30 znaków i możemy przesyłać nasze cyfrowe pieniądze. Sam wielokrotnie z tego korzystałem i jest to proste i przyjemne – zapewnia Mariusz Markowski, programista i fan bitcoinów – Co ciekawe, nikt nie jest w stanie namierzyć, skąd przyszedł dany przelew, ponieważ bitcoin używa rozproszonej bazy danych do przechowywania transakcji, jak również kryptografii w celu zapewnienia bezpieczeństwa.

Anonimowość jest dla jednych ogromną zaletą, dla innych wadą. Wśród tych innych są organy ścigania, ponieważ bitcoin dał się poznać jako świetny sposób na pranie brudnych pieniędzy, do handlu bronią czy narkotykami. Nie są to tylko przypuszczenia, bowiem w szarej strefie internetu, jaką jest sieć TOR (The Onion Router), gdzie wszyscy są anonimowi, bitcoin jest podstawową metodą przepływu pieniędzy. Również w popularnej grze Minecraft pojawiło się już kasyno na bitcoiny.

Zwolennicy bitcoinów twierdzą oczywiście, że takie negatywne wykorzystanie jest marginalne. Bitcoin bowiem staje się coraz popularniejszą formą płatności za popularne usługi w Internecie. Możemy nim doładować telefon, zapłacić za książki czy ubrania w niektórych sklepach internetowych, opłacić usługi platformy WordPress bądź przekazać darowiznę np. dla portalu Wikileaks. Płatności BTC zaakceptował Microsoft i Dell. Zaletą bitcoina jest też to, że niezależnie od rodzaju transakcji, czyli nawet, gdy jest międzynarodowa, nie trzeba płacić prowizji, jaka obowiązuje w tradycyjnych bankach. Poza tym BTC umożliwia robienie przelewów w czasie rzeczywistym – niezależnie od pory dnia.

Bitcoin wyszedł też poza Internet. Już dwa lata temu w Kanadzie ruszył pierwszy bankomat na bitcoiny, za pomocą którego wymienić gotówkę na bitcoiny lub sprzedać bitcoiny i wypłacić dolary kanadyjskie. W tym roku Tego typu bankomaty miały pojawić się również na Cyprze jako rozwiązanie na upadające lokalne banki. Poza tym w wielu krajach istnieją kantory, w których można wymieniać bitcoiny na lokalne waluty.

W Polsce można było kupować bitcoiny np. na internetowych giełdach, płacąc przelewem. W tym roku pojawiło się kilka bankomatów – na początku jednostronne, a ostatnio (chociażby w Warszawie w maju) dwustronne.

Dwa miesiące temu pojawiła się zaskakująca informacja z giełdy NASDAQ – inwestorzy instytucjonalni będą niedługo mogli kupować i sprzedawać bitcoiny przy użyciu licencjonowanego systemu giełdowego. Taką organizacją chciałoby się stać kilka światowych podmiotów (w tym największa na świecie giełda cyfrowych walut – Bitstamp).

Nie wszystko złoto, co się świeci

Mija kolejny rok, kurs BTC bywa różny. Niby ta kryptowaluta ma już za sobą różne kryzysy – zarówno jej wartości, jak i ogólnie ze względu na opinie o transakcjach wykonywanych przy jej pomocy. Jednak wirtualny świat jest nieprzewidywalny, a nowości technologiczne rozwijają się w zaskakująco szybkim tempie.

Dziś jeszcze nie można mówić o globalnej dominacji, ale z pewnością bitcoin zagościł na dłużej nie tylko wśród geeków czy wielbicieli liberalnej gospodarki. Rezerwa wobec tej „waluty” wynika z nieuregulowanego statusu prawnego w poszczególnych krajach (np. w Tajlandii transakcje bitcoinowe są nielegalne). Trzeba przyznać, że BTC jest wyjątkowo podatny na bardzo wielkie wahania i spekulacje, a także na ataki hakerów. Ich ofiarą padł m.in. trzeci co do wielkości serwis obsługujący płatności cyber monetami – Bitomat, który stracił wirtualny portfel z 17 tys. BTC. Straty według ówczesnego kursu wyniosły około 200 tys. dolarów. Sama giełda MtGox także doświadczyła ataku hakerskiego i trzeba było wstrzymać notowania na kilka godzin, dlatego w obawie przed takimi atakami część użytkowników tej waluty trzyma swoje oszczędności bardzo tradycyjnie, bo na pendrive’ach, z dala od sieci.

Większość posiadaczy traktuje obecnie bitcoiny jako rodzaj inwestycji, na której w razie czego można dużo zarobić. Możliwe, że w niedługim czasie bitcoin w gospodarce stanie się tym, czym media społecznościowe w procesie komunikacji czy serwisy bazujące na ekonomi dzielenia na rynku turystycznym. Z pewnością dla większości osób bitcoin jest na razie dość obiecującą, choć jednocześnie nieco zatrważającą ciekawostką.

[W dniu pisania tego tekstu bitcoin był wart 844 zł, choć akurat dziś odnotowuje spadek.]

h.maliszewska@mazowszanie.eu 20-5-2015

Na podstawie:

pl.wikipedia.org, satoshi.pl/, bitcoin.pl, bitcoin.org, www.chip.pl/news/wydarzenia/trendy/2015/02/otwarto-pierwszy-dwustronny-bankomat-bitcoin-w-polsce, wyborcza.biz/biznes/1,100896,16048759,Ruszyl_pierwszy_bankomat_bitcoin_w_Polsce.html

Komunikat

Brak komentarzy dla tego wpisu

Fotogaleria

Strona używa cookie

Zamknij

Original text