Województwo mazowieckie

Wycieczka przez powiat ostrowski
ikonka - drukuj drukuj
  • ikonka 24 marzec-30 kwiecień 2015
ilustracja

Warto poznać wartości dziedzictwa kulturowego mniejszych regionów, aby dowiedzieć się czegoś więcej o historii swojego kraju. Dzieje powiatu ostrowskiego przeplatają się z ważnymi społeczno-historycznymi dziejami Mazowsza i Polski. Ziemia ostrowska obfituje w ciekawe zakątki. O nich poniżej.

   Wycieczkę po regionie ostrowskim warto zacząć od poznania historii jego serca, czyli stolicy powiatu: Ostrowi Mazowieckiej. Jest to miasto powiatowe, leżące w północno-wschodniej części Mazowsza, o bogatej i zarazem tragicznej przeszłości.   W herbie miasta widnieje „ostrowa”, czyli prymitywna drabina wyciosana z młodej sosny z pozostawionymi sękami, od której miasto wzięło swoją nazwę.Geneza miasta sięga roku 1434, kiedy to książę mazowiecki Bolesław IV nadał mu prawa miejskie. Od tamtej pory nastąpił dynamiczny rozwój miejscowości. Już w połowie XVI w. zamieszkiwało ją przeszło 3000 mieszkańców, co uplasowało ją wśród średniej wielkości miast ówczesnej Polski. Niestety zniszczenia, jakie przyniósł ze sobą „potop szwedzki”, spowodowały, że Ostrów, od drugiej połowy wieku XVII zasiedlona była zaledwie przez kilkuset mieszkańców. Pomimo tego, ostrowianie brali liczny udział we wszystkich powstaniach narodowych, w tym najliczniej w powstaniu styczniowym. Ponadto ziemia ostrowska była areną dla wielu bitew i potyczek. Największe zostały stoczone pod Nagoszewem i Stokiem. Ta ostatnia oceniana jest, jako największa, zwycięska bitwa powstania z 1863 roku.

   Koniec I wojny światowej to czas tworzenia oddziałów polskich w Ostrowi. Po zakończeniu działań wojennych, w ostrowskich koszarach zorganizowano Szkołę Podchorążych Piechoty, która kształciła kadry dla polskiego wojska. Wśród wykładowców najbardziej znane nazwiska to Marian Kukiel, Stefan Rowecki i Stanisław Dąbek, a wśród absolwentów: Henryk Sucharski i Władysław Reginis.

   Wraz z okresem II wojny światowej, na skutek działań wojennych nastał trudny czas dla miasta. Ponad 65% jego obszaru legło w gruzach, a prawie połowa mieszkańców poniosła śmierć, w tym prawie cała ludność pochodzenia żydowskiego (ponad 7 tys.).

   Teren dzisiejszego powiatu to liczne miejsca pamięci narodowej. W pobliskim Komorowie i Grądach mieszczą się cmentarze jeńców radzieckich (ok. 65 tys. zamordowanych). Treblinka to miejsce obozu zagłady Żydów (800 tys. ofiar). W Gutach Bujno znajdują się groby 4,5 tys. radzieckich oficerów politycznych, zamordowanych przez niemieckie wojsko na obszarze tzw. „Linii Mołotowa”.

   Opuszczając granicę Ostrowi i kierując się w stronę Białegostoku, a następnie w kierunku Gut Bujno, można zaobserwować liczne bunkry wybudowane przez Armię Czerwoną w latach 1940-1941 i tworzące „Linię Mołotowa”. W pobliżu wsi natrafimy również na kilka zbiorowych mogił radzieckich oficerów politycznych, z okresu 1941-43 roku, zamordowanych i pogrzebanych przez hitlerowców w rowach przeciwczołgowych. Najdłuższa z mogił ma ok. 400 metrów długości. Uwagę zwracają także głębokie, niezabezpieczone studnie.

   W dalszą drogę należy udać się do Zarąb Kościelnych, a po drodze, choćby na chwilę zatrzymać się w Jasienicy, by podziwiać walory architektoniczne tamtejszego kościoła. Jest on wzorowany na gotyckim kościele z centrum Wiednia, z tzw. Ringu. Wart odwiedzenia jest też miejscowy cmentarz. Znajdują się tam mogiły m.in. dwóch wybitnych Polaków: zesłanego za udział w powstaniu styczniowym na Sybir, wybitnego znawcy i badacza środkowej Syberii, społecznika Wiktora Godlewskiego oraz ks. ppłk Antoniego Warakomskiego- proboszcza miejscowej parafii, kapelana wojskowego, bohatera bitwy o Narvik.

   Zaręby Kościelne przed II wojną światową były miejscowością, w której ludność pochodzenia żydowskiego stanowiła prawie 90% mieszkańców. Wieś posiada cenny kompleks zabytkowy. Jest to barokowy zespół kościelno-klasztorny zbudowany w 1965r., ufundowany przez Szymona Zarembę (kasztelana sieradzkiego i konarskiego). Jedna z byłych cel klasztornych skrywa wyryte na ścianach napisy skazańców. W latach 1939-41 mieściło się tam radzieckie więzienie, a w tej właśnie celi oczekiwali oni na wyrok śmierci. W podziemiach klasztoru można oglądać „szczątki doczesne” pochowanych tam zakonników z Zakonu Reformatorów oraz mogiłę fundatora klasztoru, który pochowany jest w tradycyjnym stroju szlacheckim. Jego portret można zobaczyć w nawie bocznej kościoła.

   W dalszą podróż ścieżką edukacyjną należy udać się do Zuzeli, gdzie
w 1901 r. przyszedł na świat Stefan Wyszyński, późniejszy kardynał i prymas Polski. W zrekonstruowanej byłej szkole (miejscu narodzin prymasa) znajduje się muzeum- mieszkanie rodziny Wyszyńskich, a po drugiej stronie korytarza- pomieszczenie lekcyjne z przełomu XIX i XX wieku, ze wszystkimi przyborami ówczesnej szkoły carskiej. Muzeum pozostaje pod opieką mieszkających w pobliżu sióstr zakonnych, które chętnie służą za przewodnika.

   Kolejnym przystankiem na tej trasie powinno być Andrzejewo. To wieś gminna, na obszarze której znajduje się gotycki kościół parafialny, o renesansowych wnętrzach. Jego budowę ufundował biskup płocki Andrzej Krzycki. Szczególną uwagę przyciąga kasetonowy sufit, zdobiony polichromią. Na miejscowym cmentarzu znajduje się grób matki Kardynała Wyszyńskiego, a obok zbudowane przed 30-ma laty Mauzoleum Bitwy pod Andrzejewem i Łętowniczą, która miała miejsce 12-13 września 1939 r.

   Będąc w Andrzejewie warto pojechać do oddalonej o 7 km Paproci Dużej. To wieś założona przez osadników niemieckich w 1804 r., na planie słońca
z 9-ma promieniście odchodzącymi drogami. Na terenie tej miejscowości, w 1899 roku, w nieistniejącym już kościele ewangelickim doszło do ślubu marszałka Józefa Piłsudskiego z Marią Juszkiewiczową (z domu Koplewską). Przy drodze wyjazdowej z Paproci mieści się mogiła żołnierzy 201-go Ochotniczego Pułku Piechoty, który został rozbity przez wojska bolszewickie latem 1920 roku.

   Ziemia ostrowska obfituje w ciekawe pamiątki historyczne i zabytki. Wystarczy tylko chcieć się o nich dowiedzieć, a później ruszyć na szlaki i zobaczyć wszystko na własne oczy.

Paulina Piekarska

Anna Piórkowska 24-3-2015
Komunikat

Brak komentarzy dla tego wpisu

Fotogaleria

Strona używa cookie

Zamknij

Original text