Województwo mazowieckie

Warszawa słoikami stoi
ikonka - drukuj drukuj
  • ikonka 4-5 październik 2014
ilustracja

            Impreza tego typu, jedyna taka w Warszawie, poniekąd z przymru-żeniem oka, oraz w humorystyczny sposób, podjęła tematykę napływu do Warszawy ludzi spoza niej, którzy od kilkunastu już lat licznie przybywają do stolicy, w poszukiwaniu pracy oraz lepszych perspektyw życia. Spotyka się to jednak z krytyką pewnej części rodowitych Warszawiaków, którzy upatrują w „słoikach” konkurentów o miejsca pracy, świadczenia socjalne czy zdrowot-ne. Z kolei „słoiki” żalą się na nieprzychylność niektórych mieszkańców stolicy, przez co czują się obywatelami „gorszej kategorii”. Pogardliwe okreś-lenie „słoiki” wzięło się stąd, iż często przywożą oni ze sobą weki oraz wszelkie domowe przetwory, aby w ten sposób przetrwać w stolicy, w której życie jest jednym z najdroższych w Polsce.

„W gruncie rzeczy wszyscy jesteśmy słoikami”- powiedział Marek Traczyk, pomysłodawca imprezy.

            Honorowy patronat medialny nad imprezą objął Program I Telewizji Polskiej, natomiast instytucjonalny patronat sprawowali m.in.: Agencja Rynku Rolnego, Ministerstwo Gospodarki, Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Związek Powiatów Polskich. Współorganizatorem imprezy była również Dzielnica Ursynów.

Zdjęcie 2: minihuta szkła cieszyła się dużym zainteresowaniem odwiedzających „Festiwal Słoików”(fot. autor).

            W imprezie „Festiwal słoików świata” wzięło udział 65 wystawców, którzy propagowali zdrowy tryb życia oraz namawiali do wyboru wartoś-ciowych, regionalnych oraz w tradycyjny sposób wytwarzanych produktów. Tytułowe słoiki, tu na festiwalu kryły bogactwo smaków i kolorów, były zatem domowe przetwory, konfitury, miody z ekologicznych pasiek oraz tradycyjne wędliny i chleb na zakwasie (najlepiej podany ze swojskim smalcem i kwa-szonymi ogórkami, domowej roboty). Wszystko zdrowe i smaczne. Można było również spróbować kuchni żydowskiej a także produktów z Azerbej-dżanu, Armenii czy Maroka.

            Oprócz szerokiej oferty kulinarnej, wśród stoisk znalazły się także te, które  podejmowały artystyczne wyzwania. Każdy chętny mógł nabyć wyroby rękodzielnicze lub samemu stworzyć biżuterię np.: podczas zajęć w ramach „Huty Szkła”, pracując z rozgrzanym szkłem, nadając mu oryginalną formę
i barwę.

Zdjęcie 3: ciesząca się dużym zainteresowanie wystawa słoików (fot. autor).

            Jednak największą atrakcją była ekspozycja słoików, wszelkich rozmiarów oraz kształtów. Ile ich było, trudno zliczyć, bowiem stale przyby-wało nowych, każdy mógł je przynieść lub stworzyć oryginalne na swój sposób, jak to czyniły z zapałem dzieci, które brały udział w warsztatach artystycznego zdobienia słoikowych dzieł. Niektórzy zatem byli autorami słoików z przesłaniem, w ich wnętrzu bowiem zamykano instalacje owocowo-warzywne, bogate w formie i przekazie. Szczególnie dzieci dawały ponieść się wyobraźni, co owocowało oryginalną zawartością szklanych kapsuł. Ponadto można było wykonać rzeźbę lub dowolną kompozycję z owoców
i warzyw.

            Razem z Festiwalem Słoików Świata zorganizowany został Festiwal Warzyw i Owoców Świata. Promocja ich wartości zdrowotnych oraz popu-laryzowanie jedzenia większych ilości warzyw i owoców z pewnością odnio-sły sukces, szczególnie w tym miejscu oraz w ten weekend. Ponadto im-preza miała również wymiar patriotyczny, bowiem negatywnie odnosiła się do rosyjskiego embarga na polskie owoce i warzywa (kolejna już sankcja, po wcześniejszej na polskie mięso) oraz oddała cześć Powstańcom Warszaw-skim, ku pamięci których zbudowano szaniec z owoców i warzyw na znak solidarności z walczącymi. Ów szaniec to również nawiązanie do obchodów 25-lecia odzyskania wolności przez Polskę.

            Na festiwalu obecni byli także polscy misjonarze, którzy przygotowali ofertę z

Zdjęcie 4: z warzyw i owoców tworzono ciekawe kompozycje (fot. autor).

różnych stron świata, prezentując pamiątki oraz przedmioty z egzotycznych zakątków. Ponadto prowadzona była również kampania „Polska wolna od GMO”, przygotowana przez Międzynarodową Koalicję dla Ochrony Polskiej Wsi. Promowano więc pro-ekologiczne podejście konsumenckie oraz świadome życie w zgodzie z naturą. Ogólnie impreza miała na celu zwróce-nie naszej uwagi na to co jemy i w konsekwencji, to jak się czujemy, wybierając takie a nie inne produkty.

            Mimo, że impreza miała integrować mieszkańców stolicy, były rów-nież osoby (chociaż w ilości marginalnej) niechętne społecznemu wydźwię-kowi wydarzenia, złośliwie komentując przyjezdnych „słoików”. „To wszystko przez nich, gorsza praca, gorsza płaca! Przyjeżdżają tu, zwożą słoiki i się szarogęszą w Warszawie” - usłyszałam kąśliwe uwagi pewnego starszego pana, który wypowiadał te słowa niby do siebie, zwiedzając wystawę słoików. Jednak w zdecydowanej większości, impreza przypadła do gustu miesz-kańcom Warszawy, którzy tłumnie przybyli tego weekendu na plac przed Urzędem Dzielnicy Ursynów. Z pewnością było barwnie, smacznie, pachnąco i nietuzinkowo, co potwierdził mały Antoś: „Ojejku, ale fajne słoiki!”.###

Monika Cąpała - Sładek 13-10-2014

Monika Cąpała-Sładek

m.capala@mazowszanie.eu

Komunikat

Brak komentarzy dla tego wpisu

Fotogaleria

Strona używa cookie

Zamknij

Original text