Województwo mazowieckie

Walka z wiatrakami w Jedliński
ikonka - drukuj drukuj
  • ikonka 29 maj-31 sierpień 2015
ilustracja

Pod Jedlińskiem ma powstać farma wiatrowa z 17 turbinami o wysokości do 170 metrów. Mieszkańcy i samorząd sprzeciwiają się tej inwestycji i nie chcą jej na swoim terenie.

Jak grom z jasnego nieba

Informacja o tym, że planowana jest budowa farmy wiatrowej pod Jedlińskiem, spadła na okolicznych mieszkańców znienacka. Wcześniej nie było żadnych sygnałów na ten temat. Jednak inwestor pojawił się z dnia na dzień i urząd gminy w Jedlińsku ma obowiązek się nim zająć.

Inwestor

Dokumentację złożyła firma Max Solar ze Szczecina, która jest inwestorem farmy wiatrowej. Jest to firma córka grupy niemieckich przedsiębiorstw Lohmann Gruppe, zajmujących się projektowaniem i wykonywaniem elektrowni wiatrowych i solarnych. Z dostarczonej przez firmę dokumentacji wynika, że turbiny wiatrowe mają powstać w wielu miejscowościach zachodniej i północnej części gminy Jedlińsk, między innymi w Gutowie, Górnej Woli, Gryzowie, Zawadach Nowych, Bierwicach oraz na terenach między Jedlanką a Zawadami Starymi. Wójt gminy, Kamil Dziewierz jest przeciwny inwestycji, która ma zostać zrealizowana nie na terenach gminnych, lecz na działkach wydzierżawionych od rolników. Umowy z nimi, dotyczące dzierżawy terenów, były podpisywane wcześniej i są poświadczone notarialnie, przez co rolnicy pewnie nie będą mogli się z nich wycofać. W dodatku, w razie ewentualnej rezygnacji, mogą ponieść kary pieniężne.

Gmina ma związane ręca

Wójt oraz władze gminne informują mieszkańców o stanie faktycznym inwestycji - nie odpowiada za nią gmina. Wielu z nich złożyło już protesty oraz petycje w sprawie sprzeciwu przeciwko mającej powstać farmie wiatrowej. Kamil Dziewierz sprzyja mieszkańcom, ale jako wójt może działać tylko w ramach obowiązującego prawa.

Oczekiwanie

Turbiny mają mieć wysokość 170 metrów wraz ze śmigłami. Obecnie w sprawie farmy wiatrowej pod Jedlińskiem trwa procedura administracyjna i  oczekiwanie na pozwolenie na budowę, które ma wydać Starostwo Powiatowe w Radomiu. Wszyscy zainteresowani czekają z niecierpliwością na decyzję starostwa z nadzieją, że będzie ona negatywna. Mieszkańcy miejscowości, gdzie mają być umieszczone wiatraki, nie chcą ich u siebie, mimo że niektórzy są związani umowami o dzierżawę. Obawiają się, bowiem że dali się nabrać i teraz na ich ziemi powstaną wielkie wiatraki, które mogą mieć negatywny wpływ na zdrowie ich  oraz ich dzieci. Nie można się temu dziwić, bo wiatraki będą stały w pobliżu domów mieszkalnych.

Psują krajobraz

Mimo że energia wytwarzana przez wiatraki jest odnawialna i ekologiczna, to wytwarzające ją turbiny wiatrowe nie dość, że psują krajobraz to jeszcze mogą szkodzić zdrowiu i głośno szumią, co w terenie zabudowanym nie jest czymś pożądanym. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że energia pozyskiwana z wiatraków powinna spowodować duże oszczędności w przypadku okolicznych mieszkańców, a nawet zarobki za odprowadzanie jej do polskiej sieci. Wszystko jednak zależy od umów podpisywanych z rolnikami, od których będą dzierżawione grunty pod wiatraki. Tego jednak będzie się można dowiedzieć dopiero z chwilą ruszenia inwestycji i zbudowania samych turbin. Miejmy nadzieję, że umowy nie będą tak skonstruowane, że dzierżawcy będą dostawać pieniądze jedynie za dzierżawę.

W tej kwestii duża rola przypada także gminie Jedlińsk, która powinna aktywnie zadziałać w sprawie mieszkańców, aby wraz z nimi uzyskać jak największe korzyści dla okolicy. Jak będzie w istocie, pokażą najbliższe miesiące. 

Kamil Sznyrowski 30-5-2015
Komunikat

Brak komentarzy dla tego wpisu

Fotogaleria

Strona używa cookie

Zamknij

Original text