Województwo mazowieckie

Wędrując z Geraltem z Rivii
ikonka - drukuj drukuj
  • ikonka 12 lipiec-15 wrzesień 2015
ilustracja

Któż z nas nie zna gry „Wiedźmin”? Gry lubianej w kraju i za granicą. Właśnie niedawno ukazała się najnowsza odsłona przygód jej bohatera Geralta z Rivii – „Dziki Gon”. Oto pierwsze wrażenia po kilkugodzinnej rozgrywce z Geraltem.

   Wielokrotnie przekładana premiera trzeciej już części polskiego produktu od CD Projekt wreszcie miała miejsce 19 maja tego roku. Oczekiwana z niecierpliwością przez wielu sympatyków tej gry, od razu stała się hitem na skalę światową. W pierwszych trzech tygodniach na rynku, podobno rozeszła się w ponad czterech milionach egzemplarzy.

Fabuła…

   Sama gra jest wiernym odzwierciedleniem opowiadania Andrzeja Sapkowskiego, okraszona dość klimatyczną i z ludową nutą muzyką. Jak jeszcze kilka lat temu czytałem opowiadania Sapkowskiego właśnie tak wyobrażałem sobie świat, w którym poruszał się sam „Wiedźmin”. W większości tego typu gier RPG zawsze był jakiś bohater, który miał zbawić świat od zła i to była cała, jak to się mówi filozofia. Z „Wiedźminem” jest całkiem inaczej. Gdy w pierwszych dwóch częściach Geralt skoncentrował się na odzyskaniu luk w swojej pamięci szukając odpowiedzi na pytanie co się z nim działo przed amnezją, tak w trzeciej części nasz bohater skupia się na poszukiwaniu Ciri - dziecka przeznaczenia, nosicielki Starszej Krwi. Ciri, przenosząc się między światami,  ucieka przed tytułowym Dzikim Gonem, który chce ją schwytać i za pomocą jej starożytnej mocy przenieść się do świata ludzi w celu jego podboju. Wiedźmin, czując się odpowiedzialnym za Ciri pragnie ją odnaleźć i ochronić, w międzyczasie oczywiście pakując się w różne kłopoty. To tak pokrótce odnośnie fabuły.

Jaki sprzęt odpowiedni?

   Żeby gra płynnie chodziła twój personal computer powinien posiadać następujące wymagania sprzętowe:

  • system operacyjny Windows 7 z dodatkiem Service Pack 1lub Windows 8.1 z najnowszymi aktualizacjami dla systemów 64-bitowych;
  • procesor Intel Core i7 - 3770 3.4 Ghz AMD FX-8350x8 4.0Ghz;
  • pamięć RAM 8Gb;
  • karta graficzna z DirectX 11 oraz pamięcią 4096Mb, zalecane Nvidia Geforce GTX770 lub AMD Radeon R9 290;
  • karta dźwiękowa zgodna z DirectX 9.0c;
  • kraz wolnego miejsca na dysku 40Gb

   Oczywiście są to zalecane wymagania ale jeżeli posiadamy trochę słabsze parametry( dotyczy to zwłaszcza procesora) to musi być minimum Intel Core i5-2500K 3.3 Ghz lub AMD Phenom IIx4 940 3.3Ghz, pamięć RAM 6Gb i karta graficzna Nvidia Geforce GTX 660 lub Radeon HD 7870 ze wsparciem dla DirectX 11 oraz pamięcią 2048 Mb. Przy niezmienionych pozostałych parametrach, jak karta dźwiękowa, czy też ilość wolnego miejsca na dysku, gra oczywiście będzie pracowała ale na minimum.

A jak to się ma z jakością gry?

 

   Gra sama w sobie jest przygotowana do pracy przy wyświetlaniu obrazu w 60 klatkach na sekundę, a więc w bardzo wysokiej częstotliwości. Oczywiście czy taką wartość uzyskamy na naszym komputerze, to zależy od jego parametrów. Świetną sprawą jest to, że podczas pierwszego uruchomienia na naszym PC gra samoistnie dostosowuje się do wymagań sprzętowych, osiągając najbardziej optymalne parametry. Oczywiście ktoś powie, że to nie nowość, bo wszystkie gry tak mają. Teoretycznie tak. W praktyce bywa różnie. Często trzeba ręcznie optymalizować grę. Oczywiście można to też zrobić w „Wiedźminie”. Jeżeli ktoś woli lepszy wygląd niż płynne działanie bądź odwrotnie, można to bezproblemowo pozmieniać. Ja pozostałem przy ustawieniach zoptymalizowanych automatycznie. Oczywiście nie wszystko działało mi na 60 klatkach na sekundę, ale generalnie gra robi wrażenie. Płynne sterowanie grą za pomocą klawiatury i myszki, zwłaszcza widok z kamery (tak zwany action RPG), który umieszczony jest za plecami bohatera. W pierwszej części sterowanie było niezbyt fortunne, pomimo możliwości wyboru dwóch trybów. Na szczęście w drugiej części znacznie poprawiono sterowanie, a w trzeciej zachowano poprawki i teraz wygląda to lepiej niż solidnie. Nie widać też lagów (zacięć), które w poprzednich odsłonach były widoczne, przez co zdarzały się dość istotne problemy z optymalizacją gry. Toteż często wypuszczane były tak zwane łatki mające na celu poprawę działania. W trójce, po 58 godzinach gry jak na razie nie zauważalne. Sama gra jest bardzo mocno rozbudowana. Składa się z czterech map, co otwiera świat. Będąc na 10 poziomie możesz dotrzeć do miejsca, gdzie będziesz walczył z bestią z poziomu 77, gdzie w poprzednich wersjach miałeś taki świat zamknięty. Dopiero po przekroczeniu danego poziomu mogłeś przejść dalej. Tu jest inaczej. Chodzisz gdzie chcesz i robisz co chcesz. Jedyne czego mi brakuje w tym momencie to brak skalowania przeciwników. To znaczy, że dopiero jak zbliżysz się do przeciwnika to pokazuje ci, z którego jest poziomu i czy dasz radę go powalić, czy jeszcze musisz „przypakować”.

Ciekawostki w grze

   Rzecz, która mi się rzuciła w oczy to przepięknie graficznie wykonane krajobrazy podczas wędrówki Geralta. Na przykład góry skaliste pokryte warstwą śniegu, skąpane we mgle to mistrzostwo świata. A już nie wspomnę o przepięknych wschodach i zachodach słońca. Ale największym majstersztykiem jest rosnący zarost bohatera w trakcie jego wędrówki w poszukiwaniu Ciri. Jest to tak widoczne i spektakularne, że byłem w szoku gdy to zobaczyłem. Czapki z głów dla programistów z CD Projekt. A jedno powaliło mnie na deski totalnie. Gra zrobiona na zasadzie retrospekcji. Co to oznacza? W momencie kiedy Geralt spotyka ludzi, którzy opowiadają o Ciri, wtedy gra przenosi nas delikatnie w czasie i masz możliwość przez kilka chwil zagrać tą bohaterką. Jest to druga gra, która pozwala nam zmienić bohatera w trakcie akcji. Wcześniej było to GTA V, ale w tamtym przypadku nie miała miejsca retrospekcja. Ciekawostką tej gry jest fakt, iż można zaimportować savy z poprzednich części. O tyle jest to ciekawe, że podjęte w poprzednich wersjach decyzje mają wpływ na decyzje w tej części, jak również dają możliwość spotkania postaci z poprzednich wersji, które w ten, czy inny sposób wpłynęły na nasze zakończenie poprzednich wersji.

Reasumując…

   Sprzęt, na którym testowałem trzecią odsłonę „Wiedźmina” nie był jakiś z górnej półki, a był to procesor AMD Phenom IIx4 955 3,2Ghz, grafika Nvidia Geforce GTX 960 Strike o pamięci 2048Mb i pamięci RAM DDR3 -12Gb. To jednak z pełną satysfakcją muszę stwierdzić, że działał wyśmienicie. Większość parametrów była wyświetlana w częstotliwości 60 klatek na sekundę. Generalnie nie zeszło poniżej 30 klatek, co jest zadawalającym wynikiem. Zero zacięć, zero jakichkolwiek problemów. Raz mi się „wykrzaczył” i tyle. Nie wiem czym to było spowodowane, nie robiłem pod tym kątem żadnych testów, ponieważ po ponownym uruchomieniu gry, ta dalej spisywała się znakomicie. Z pełną odpowiedzialnością muszę przyznać, że gra ma ogromne szanse zostać grą 2015 roku na świecie. Jedynym konkurentem, który mógłby zagrozić rodzimemu produktowi, był niewątpliwie „Batman Arkham Knight”. Jednak jego  katastrofalnej wersji na PC, „Wiedźmin” został bezkonkurencyjny. Po raz kolejny potwierdziło sie powiedzenie że „Polak potrafi”. Dla mnie, w skali od jednego do dziesięciu - 9,5.

   Osobiście uważam, że jest to arcydzieło. Twórcy z warszawskiego CD Projekt pokazali najwyższy kunszt z dziedziny programistyki komputerowej. W sumie gra miała być trylogią, toteż trzecia odsłona jest podobno ostatnią częścią, jednak nie pogniewam się jeżeli twórcy zdecydują się na kontynuację serii.

Tomek Olszański

t.orzelowski@mazowszanie.eu 9-7-2015

Tekst autorski Tomka Olszańskiego z wykorzystaniem danych sprzętowych ze strony: http://pomoc.cdp.pl/hc/pl/articles/203788588-Wymagania-sprz%C4%99towe-Wied%C5%BAmin-3-Dziki-Gon

zdjęcia: https://www.flickr.com/

Komunikat

Brak komentarzy dla tego wpisu

Fotogaleria

Strona używa cookie

Zamknij

Original text