Województwo mazowieckie

Urzekające Urzecze
ikonka - drukuj drukuj
  • ikonka 4-31 maj 2015
ilustracja

Urzecze, Urzyce, Łużyce to tylko kilka wariantów nazwy terenów położonych „u rzyki”, czyli u rzeki – oczywiście Wisły. Nieco zapomniany i wciąż nie do końca odkryty, ale na pewno barwny i warty bliższego poznania mikroregion etnograficzny położony w graniach Warszawy będzie można odkrywać w trakcie IV Flis Festiwal. Impreza już w najbliższy weekend. Flisacy zapraszają do pokonstancińskich Gassów.

Po dwóch stronach rzeki

Urzecze – kraina etnograficzna położona w Dolinie Środkowej Wisły. Mikroregion rozpościerający się na zalewowych terenach pomiędzy dawnymi ujściami Pilicy i Wilgi, a mokotowskimi Siekierkami i prawobrzeżną Saską Kępą. Mieszkańców obu brzegów rzeki, Wisła raczej łączyła niż dzieliła. Nadwiślańskie Urzecze tradycyjnie związane było z handlem wiślanym i nacechowane było silnymi kontaktami z flisakami. Wpływ na tożsamość mieszkańców tych terenów mieli niewątpliwie również osadnicy olędarscy. Połączenie tradycji flisackich i osadnictwa olędarskiego sprawiło, że zamieszkujący te tereny Łurzycoki wytworzyli odrębny mikroregion z charakterystyczną kulturą, strojami, rzecznymi zwyczajami i gwarą, ale też budownictwem i nadrzeczną gospodarką.

Nie taka mazowiecka wierzba
Olędrzy, czyli osadnicy różnych narodowości, pierwotnie wywodzący się z Fryzji i Niderlandów, najzamożniejsi wolni chłopi, posiadający szeroką wiedzę na temat melioracji. W dolinie Wisły zaczęli osiedlać się w początkach XVII wieku. To osadnicy olęderscy przeprowadzi pierwsze melioracje nadwiślańskich terenów. Nad rzeką kopali poldery, rowy i stawy czy tzw. wyniesione drogi (trytwy). Ponadto wznosili budynki na sztucznych wzniesieniach (terpy) i budowali pierwsze groble. To im Mazowsze zawdzięcza swój charakterystyczny krajobraz z wierzbami w tle. To oni nasadzili nad Wisłą wierzby, które miały za zadanie chronić mazowieckie gospodarstwa i sady przed krą oraz innymi nanosami w czasie roztopów i powodzi. Całe kolumny wierzb sadzono zazwyczaj prostopadle do nurtu rzeki lub też na miedzach. Miały one zatem jeszcze jedną funkcję rozgraniczały ziemie poszczególnych właścicieli.

Zawód – flisak
Dawniej, wcale nie drogi i nie trasy kolejowe były głównymi szlakami transportu i komunikacji. Dawniej najważniejszym traktem komunikacyjnym Polski była Wisła. To rzeką przewożono najróżniejsze towary. Flisem, czyli rzecznym spływem towarów zajmowali się flisacy, inaczej nazywani orylami. Najczęściej flisakami zostawali chłopi zamieszkujący nadrzeczne tereny, dla których flis był swego rodzaju dodatkową pracą. W XVII w. flisacy byli na tyle silną i liczną grupą zawodową, że pozwoliło im to na założenie własnej organizacji, podobnej do miejskich cechów. To zaowocowało otrzymaniem od królewskich przywilejów cechowych.

O festiwalu

Celem Flis Festiwal jest przede wszystkim zachowanie i popularyzowanie nadwiślańskiej kultury ludowej, w tym flisu rzecznego czy zawodów wiślanych, ale też poszerzanie wiedzy na temat orylsko-olędarskiej tożsamości terenów Urzecza. Spotkanie kultur nadrzecznych na Urzeczu zaplanowane na przyszły weekend, odbywa się już po raz czwarty.

Już w piątek organizatorzy zapraszają na tzw. żywe lekcje historii (w godz. 9.00-14.00, w Gassach). Z kolei w warsztatach, w trakcie których będzie można dowiedzieć się więcej na temat ginących zawodów, będzie można wziąć udział w Konstancinie-Jeziorna (miejsce: Jaz Imberfal na Jeziorce, vis a vis Starej Papierni) w godz. 10.00-16.00. Uczestnicy warsztatów poznają tajniki takich dawnych zawodów jak: flisacy, szkutnicy, wikliniarze, smolarze czy garncarze. W sobotę flisacy zapraszają do bindugi – zrekonstruowanego flisackiego siedliska na oficjalne otwarcie IV Flis Festiwal na Urzeczu. Na ten dzień zaplanowana jest również widowiskowa Parada Tradycyjnych Żaglowców Wiślanych. Na wieczór przewidziano liczne koncerty, wspólne śpiewanie oraz prezentację tańca Szot, a o 20.30 FLISLAJT, czyli parada oświetlonych łodzi i koncert na rzece w wykonaniu zespołu Hambawenah. Sobotnie spotkanie zakończy wspólne ognisko. Niedzielne festiwalowe świętowanie rozpocznie się tradycyjną flisacką mszą polową, a zakończy IV Łurzyckim Biegiem Tradycyjnych Żaglowców Wiślanych.

W trakcie festiwalu na uczestników będą czekać ponadto przejażdżki łodziami po Wiśle, przeprawa promowa Gassy-Karczew, a także stoiska twórców ludowych i gra terenowa –Za co Oryl żyje”. Ciekawi flisackich smaków będą mogli spróbować potraw regionalnych z Urzecza, w tym m.in. łurzyckiej sytochy, barszczu chrzanowo-buraczanego czy miodu z Cieciszewa. IV Flis Festiwal to także wyjątkowa możliwość podziwiania m.in. łodzi nieszawek z Ciechocinka czy łodzi żakówki z Zalewu Wiślanego, a także wielkich galer zabudowanych św. Elżbieta i św. Barbara oraz szkuty „Wandy” – repliki szkuty z Czerska.

Na weekend z flisakami zaprasza fundacja „Szerokie Wody”. Patronatem honorowym wydarzenie objęli marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik i burmistrz Konstancina-Jeziorna Kazimierz Jańczuk.

JaN

j.nalewajk@mazowszanie.eu 4-5-2015
Komunikat

Brak komentarzy dla tego wpisu

Fotogaleria

Strona używa cookie

Zamknij

Original text