Województwo mazowieckie

Talerz pradziada
ikonka - drukuj drukuj
  • ikonka 23 marzec 2015-31 styczeń 2016
ilustracja

Żyjemy w XXI wieku, świecie zaawansowanych technologii, Internetu, szybkiego przepływu danych, natłoku informacji. Ciągle się gdzieś spieszymy i za czymś gonimy, a to wszystko ma wpływ na to, co jemy. Dlatego coraz więcej mówi się o powrocie do korzeni, modne stają się slow food i ekologiczna żywność. Aby nie było to tylko „ślepe” podążanie za modą, warto dowiedzieć się więcej o tradycjach żywieniowych naszych przodków. O tym jak dawniej jadało się na Mazowszu, rozmawiamy z Danutą Krześniak, pracownikiem działu etnograficznego z Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu.

 

  • Czym różni się współczesna kuchnia mazowiecka od kuchni naszych przodków? Jakie potrawy były wtedy popularne?

Dawniej, na stołach królowały ziemniaki. Jadano je w różnej formie – gotowane, jako placki ziemniaczane, kopytka, baby ziemniaczane. Popularne były też dynie, z których gotowano zupy na mleku, podawane z kluskami lanymi. Na stołach naszych przodków rzadziej niż obecnie gościło mięso, a częściej warzywa i owoce uprawiane w przydomowych sadach i ogródkach. Każda gospodyni miała własną kapustę, marchewkę czy pietruszkę, a także jabłka i gruszki. Te owoce i warzywa stawały się potem podstawą ich kuchni. Jesienią, w beczkach kiszono kapustę i suszono owoce, z których zimą gotowano zupy podawane z ziemniakami lub kluskami. Wiele produktów żywnościowych wyrabiano ręcznie – kluski, chleb, a także sery i masło. Myślę, że nie wszystkim smakowałyby tamte potrawy, bo nasi przodkowie używali niewielu przypraw i ziół.

  • Wiele mówi się o tym, że śniadanie jest najważniejszym posiłkiem, bo daje nam energię na cały dzień. Czy dawniej też tak myślano?

Do śniadania przywiązywano dużą wagę. Jedzono je zawsze na ciepło. Gospodynie gotowały przeważnie zacierki z mąki żytniej – na wodzie lub mleku. Te pierwsze podawano z ziemniakami, a gdy była taka możliwość okraszano skwarkami. Z tą potrawą wiążą się dwie nazwy – pospółka i zagraj. Pierwszą z nich nazywano zacierki na wodzie okraszone skwarkami, drugą gdy dodawano do nich jeszcze gotowaną kapustę. Innymi popularnymi potrawami na śniadanie były kasze na mleku – gryczana lub jaglana. Tę ostatnią dosładzaną cukrem, jadały często dzieci.

  • Jak wyglądały pozostałe posiłki w ciągu dnia?

Podobnie jak teraz, oprócz śniadania, jadano obiad i kolację. Najpopularniejszym daniem obiadowym były zupy – białe barszcze, żury, fasolowa i grochowa. Kiedy gospodarzy było na to stać, gotowano je na mięsie lub żeberkach. Zupami zalewano ugotowane ziemniaki, a mięso na których się gotowały podawano na drugie danie. Dawniej o wiele częściej korzystano z tego co dawała natura, latem zbierano szczaw i lebiodę, czyli komosę. Tę ostatnią podawano z kaszą i nazywano faćką. Na przednowiu, gdy było bardzo ciężko z żywnością, jadano także młodą pokrzywę, smażoną na patelni i podawaną z kaszą. Popularne były również placki ziemniaczane, pieczone na kuchni, czyli tzw. fajerkach, przez co nazywano je fajerczakami lub powałkami. Podawano do nich twaróg ze śmietaną lub chude skwarki. Często jedzono także inne placki tzw. sodziaki, wyrabiane z mąki, sody i wody lub maślanki. Na kolację jedzono najczęściej chleb z twarogiem, a czasami także kiełbasę, wędlinę lub specjalnie suszone mięso. Zdecydowanie rzadziej pito herbatę, która na stołach pojawiała się głównie w niedziele. Na co dzień do picia podawana była kawa zbożowa z mlekiem lub samo mleko.

  • Niedzielne posiłki były szczególnie celebrowane. Jak one wyglądały?

Rzeczywiście, niedziela uznawana była za dzień świąteczny, dlatego podawano znacznie lepsze potrawy – tłustsze i wykwintniejsze. Niedzielne śniadania nie były gotowane, a na stołach pojawiały się chleb, twaróg, masło, a w bogatszych domach także kiełbasa i wędlina. Na obiad najczęściej serwowano rosół z kury. Kurze mięso z rosołu stanowiło także postawę drugiego dania. Do tego ziemniaki i jakaś surówka np. buraczki. Bardzo popularna była także czernina – zupa z krwi kaczej lub świńskiej.

  • Współczesne święta to prawdziwy festiwal smaków, jemy dużo i smacznie. Czy dawniej też tak jadano?

Zdecydowanie, święta to był czas, w którym jedzono bardzo dużo mięsa. Kiełbasy, wędliny, mięsa pieczone i wędzone, a także szynka z kością – na te smakołyki czekali wszyscy domownicy. Na święta pieczono wiele ciast np. sernik, albo ciasta drożdżowe, takie jak makowiec. W Wigilię na stołach królowały śledzie – w oleju lub zupa śledziowa oraz pierogi z grzybami. Popularna była także zupa grzybowa na kwasie z kapusty oraz grzyby suszone, smażone na oleju i zaprawiane mąką. Wielkanoc to oczywiście czas jajek.

Rozmawiała AniKa

a.groszyk@mazowszanie.eu 23-3-2015

Autor zdjęć: Danuta Krześniak

Komunikat

Brak komentarzy dla tego wpisu

Fotogaleria

Strona używa cookie

Zamknij

Original text