Województwo mazowieckie

Snapchat- czyli znikające zdjęcia
ikonka - drukuj drukuj
  • ikonka 13 lipiec 2015-11 czerwiec 2016
ilustracja

Aplikacja służąca do komunikacji za pomocą zdjęć i krótkich filmików powstała ponad cztery lata temu. Od tego czasu zyskała ogromną popularność wśród młodzieży amerykańskiej, a obecnie dociera do coraz szerszego grona odbiorców. Firma, która stworzyła Snapchat odrzuciła już kilka propozycji ofert kupna opiewających na miliardy dolarów od takich firm jak Facebook czy Google. Pierwotna wersja, która powstała w 2011 roku nosiła nazwę Picaboo, ale twórcy komunikatora postanowili dopracować swoje dzieło, którego nową nazwą używaną do dzisiaj jest Snapchat.

Wszyscy użytkownicy Snapchat wysyłają do siebie nie wiadomości tekstowe, lecz zdjęcia lub krótkie klipy video. Dodatkową funkcją jest możliwość rysowania po zajęciach, można także zamieszczać krótkie opisy na zdjęciu. Aby korzystać z Snapchat musimy stworzyć swoje własne konto wprowadzając e-mail, hasło i wybierając sobie nazwę użytkownika. Następnie aby móc się porozumiewać z naszymi znajomymi musimy udostępnić im nasz nick. Nie da się dodać jednocześnie wszystkich znajomych z Facebook, ale można przeskanować książkę adresową. Możemy wysłać nasze wiadomości do jednego znajomego, grupy lub do wszystkich osób, które obserwują nasz profil jednocześnie za pomocą tzw. stories –  historii. Teraz Snapchat nie służy jedynie do rozmowy ze znajomymi, ale także do obserwowania blogerów, którzy korzystają z tego kanału komunikacyjnego.   

O co chodzi z autodestrukcją wiadomości?

To właśnie na tle innych komunikatorów wyróżnia Snapchat. Autodestrukcja wiadomości polega na pozornej ulotności wysyłanych wiadomości, a także możliwości ich oglądania od jednej sekundy do dziesięciu sekund. To my sami ustawiamy przez ile czasu nasi znajomi będą widzieli naszego „snapa”. Automatyczne usuwanie „snapów” daje użytkownikowi pewność, że ich wiadomości nie zostaną zachowane, sami twórcy zapewniają, że są one usuwane z serwera po 30 dniach. A to, że wiadomości są nie do otworzenia nie jest do końca prawdą. Bo każdy może w bardzo szybki tempie z urządzenia mobilnego zrobić tzw. zrzut ekranu, przez co zdjęcie lub video zostanie zachowane, choć o tym fakcie zostanie poinformowany nadawca. Ale przecież nie stoi nic na przeszkodzie przed zrobieniem zdjęcia innym telefonem lub aparatem otrzymanemu „snapowi”. A takie zdjęcie potem może w bardzo szybki tempie trafić do Internetu. 

Młodzi ludzie często robią sobie w Snapchacie zdjęcia z imprez, które chcą sobie zachować, ale chcą także ukryć je przed swoimi rodzicami. Z tym komunikatorem wiąże się także poważny problem sextingu czyli wysyłania sobie nagich zdjęć. A dzieję się tak ponieważ użytkownicy myślą, że są anonimowi i to sprzyja rozprzestrzenianiu tego problemu, jak wiemy jest to tylko pozorne. Ponieważ użytkownicy nie muszą podawać swojego nazwiska i imienia, ale dla weryfikacji musza podać swój numer telefonu.

Ze Snapchata obecnie korzysta około 100 milionów użytkowników a jego popularność ciągle rośnie. Obecnie firma wyceniana jest na kilkanaście miliardów dolarów. Snapchatem dziennie użytkownicy wysyłają około 700 milionów wiadomości, a wiadomości wysyłane do wszystkich jednocześnie obserwujących były wyświetlane 500 milionów razy wciągu dnia.

Jak widać aplikacja Snapchat gromadzi coraz większą grupę użytkowników, którzy używają komunikatora na co dzień, by dzielić się ze swoimi znajomymi swoimi odkryciami.

„###”

Monika Kiryluk

m.kiryluk@mazowszanie.eu 6-6-2015
Komunikat

Brak komentarzy dla tego wpisu

Fotogaleria

Strona używa cookie

Zamknij

Original text