Województwo mazowieckie

Rowery z drogi na chodniki
ikonka - drukuj drukuj
  • ikonka 13 październik-31 grudzień 2014
ilustracja

Rowery z drogi na chodniki                                 13 październik 2014 r.

            Nie od dziś wiadomo, że kierowcy samochodów nie przepadają
za rowerzystami. Traktują ich jak zawalidrogi, którzy nie zwracając uwagi na własne bezpieczeństwo utrudnią ruch na jezdni.
Takie zachowanie cyklistów nie jest podyktowane wielką sympatią
do jeżdżenia po szerokich asfaltowych drogach, a po części wynikają również z obowiązujących przepisów prawnych.

            Pod adresem rowerzystów kierowanych jest wiele zarzutów,
a najważniejsze z nich to: spowalnianie jazdy, zajeżdżanie drogi
i tworzenie korków. Szczególnie zastrzeżenia do amatorów "dwóch kółek", automobiliści mają w dużych miastach o wysokim natężeniu ruchu. Często wąskie pasy ruchu skutecznie utrudniają bezpieczne wyprzedzanie cyklisty bez konieczności zjechania na sąsiedni tor ruchu. Dla pojazdów o dużych gabarytach takich jak ciężarówki i autobusy manewr taki jest wręcz niemożliwy do wykonania. Sytuacja
taka zachodzi wtedy, gdy w godzinach szczytu na ulicach  jednopasmowych panuje duży ruch.

            Takie okoliczności prowokują do nerwowych zachowań i dużej frustracji. Dochodzi do tego czynnik zwiększający ryzyko śmiertelnej kolizji. Żeby uniknąć aż tak dramatycznych w skutkach sytuacji, kierowcy z obawy drastycznie zmniejszają prędkość prowadzonych
przez siebie pojazdów, co powoduje tworzenie się długich zatorów drogowych. Co z kolei wydłuża czas jazdy do wyznaczonego celu.

            Sposób, aby temu zaradzić wydaje się dość prosty. Nie trzeba budować nowych ścieżek rowerowych, także tworzenia nowych ograniczeń prędkości w miastach do 30 km/h. W dużym stopniu poprawiłoby się bezpieczeństwo rowerzystów, jak i komfort jazdy kierowców samochodów, poprzez wprowadzenie w życie przepisów zezwalających cyklistom na legalną jazdę po chodnikach.

"Dziś jazda rowerem po chodniku jest zabroniona, a ewentualne
nie dostosowanie się do tego zakazu grozi mandatem karnym
w wysokości 50 złotych. Nie ma sensu przymuszanie rowerzystów
do jazdy wśród pędzącej masy aut po drogach, skoro obok chodnik świeci pustkami. Wykorzystajmy ten pas na poruszanie się jednośladów" - Radzą pasjonaci "dwóch kółek".

            Trzeba uczciwie przyznać, że przepisy o ruch drogowym pozwalają rowerzystom na legalne korzystanie z chodnika.
Ma to miejsce: "Gdy na drodze dopuszczalna prędkość przekracza
50 km/h, w chwili wystąpienia złych warunków atmosferycznych
lub w trakcie towarzyszenia dziecku do lat 10" - czytamy w kodeksie.
W innych przypadkach zarówno policja, jak i straż miejska posiada uprawnienia do karania mandatami osoby jeżdżące rowerami
po chodnikach. Z uwagi, że rowerzyści są łatwym celem dla tych służb, ochoczo wlepiane są mandaty, dzieje się tak zwłaszcza w dużych miastach. Tu należałoby sobie zadać pytanie, czy zachowanie cyklistów
jest aż tak niebezpieczne dla pieszych korzystających z chodnika?

            Rowerzyści poruszający się wśród przechodniów nie rozwijają zazwyczaj dużych prędkości. To nie zagraża zbytnio zdrowiu pieszych,
a już na pewno ich życiu w przypadku kolizji. Żeby maksymalnie zminimalizować występowanie kraks z udziałem pieszych, rowerzyści obowiązkowo powinni zachować ostrożność i ustępować pierwszeństwa przechodniom. Powołane do tego służby powinny natomiast surowo karać piratów na rowerach, bo i tacy się zdarzają. Rowerzysta spokojnie poruszający się po chodniku nie powinien stwarzać zagrożenia dla innych użytkowników, w przeciwieństwie do "zawalidrogi”, który wjeżdża
na zatłoczoną przez samochody jezdnię i rozwijając "zawrotną" prędkość do 15 km/h, dodatkowo utrudnia płynną jazdę innym uczestnikom ruchu.

            W czasie, gdy jezdnia wypełniona jest autami, często
wtedy gładkie, szerokie chodniki świecą pustkami. W tym momencie,
aż prosi się o to, aby chodnik stał się dostępny i pełnił funkcję ścieżki rowerowej. Ta wolna przestrzeń sama zachęca do skorzystania
z niej, wykorzystajmy to, nie karzmy rowerzystów za jej używanie.
Jeżeli chodzi o karanie, można zauważyć pewną zależność, a mianowicie: "W dużych aglomeracjach miejskich policjanci i strażnicy miejscy chętniej wymierzają kary w postaci mandatów, niż ich koledzy
na prowincji, bądź mniejszych miastach. Jazda po chodniku rowerzystów nie stanowi dla nich większego problemu i bardziej łaskawym okiem patrzą na takie incydenty. Wychodzą chyba z założenia, że karanie
za jazdę po chodniku jest zbytnią nadgorliwością i odstępują
od wykonania czynności karnych." - Zgodnie zauważają znajomi rowerzyści.

            Zmiana o legalizacji jazdy rowerem po chodniku zaproponowana
przez ustawodawców cieszy zarówno kierowców samochodów,
jak i rowerzystów. Taka zgodność obu stron, co do wprowadzenia zmian
w przepisach o ruchu drogowych jest rzadkością. Automobiliści
ją popierają, bo chcą płynniejszego ruchu na drodze, a cykliści słusznie zauważają, że to znacznie poprawi ich bezpieczeństwo. Dotyczy
to głównie osób starszych, dzieci i młodzieży bojących się o swoje zdrowie podczas jazdy obok pędzących aut. Piesi do tego pomysłu podchodzą sceptycznie, ale i oni zrozumieją, że zagrożenie ze strony rowerzystów dla ich zdrowia jest znikome. Tu należy przywołać hasło o tolerancji i poszanowania praw nas wszystkich.

Koniec informacji.

Autor: Krzysztof Mech

Kontakt: k.mech@mazowszanie.eu

 

Krzysztof Mech 13-10-2014
Komunikat

Brak komentarzy dla tego wpisu

Fotogaleria

Strona używa cookie

Zamknij

Original text