Województwo mazowieckie

Rowerem po zakątkach Puszczy
ikonka - drukuj drukuj
  • ikonka 20 kwiecień-30 czerwiec 2015
ilustracja

Leżący przy granicach Warszawy Kampinoski Park Narodowy jest wspaniałym miejscem dla wszystkich miłośników aktywnego wypoczynku, turystyki, a przede wszystkim przyrody. Stąd propozycja kolejnej wycieczki rowerowej prowadzącej szlakami Puszczy Kampinoskiej.

   Trasę wycieczki rozpoczynamy niemalże w samym środku Kampinoskiego Parku Narodowego - w miejscowości Roztoka. Tu znajduje się parking oraz licząca około 1,5 km ścieżka dydaktyczno-edukacyjna „Dolinką Roztoki”, z której możemy obserwować zróżnicowane ukształtowanie wydmowego krajobrazu. Część ścieżki prowadzi wzdłuż kanału, gdzie osiedliły się bobry i przy odrobinie cierpliwości można je tu spotkać.  Z parkingu ruszamy zielonym szlakiem turystycznym w kierunku miejscowości Górki. Trasa prowadzi ścieżkami leśnymi, przez wydmy i pagórki, na przemian suchym lasem sosnowym i podmokłym lasem liściastym. Przejeżdżamy przez obszar ochrony ścisłej „Żurawiowe”. Jak nazwa wskazuje, rezerwat jest ostoją żurawi, ale też rzadkiego bociana czarnego. Po przejechaniu niespełna 8 km docieramy do wsi Górki, gdzie znajduje się Sosna Powstańców Styczniowych. To wyjątkowy pomnik przyrody. I choć drzewo runęło w 1984 roku, jego pozostałości zostały zabezpieczone i nadal są ważnym zabytkiem o znaczeniu historycznym. Z sosną tą związana jest bowiem krwawa historia, która mówi, że w 1863 roku doszło tu do starcia młodych powstańców z żołnierzami rosyjskimi. Powstańcy byli wówczas wyłapywani i wieszani na tej sośnie. Według legendy gałęzie wygięły się pod ciężarem tak wielu ciał, co rzeczywiście widać. Mieszkańcy w tym miejscu ustawili trzy krzyże, drewniane kapliczki oraz głaz upamiętniający zamordowanych.

   Dalej ruszamy zielonym szlakiem, najpierw asfaltową drogą, która przechodzi w szutrową. Po lewej stronie rozciągają się najstarsze drzewostany po tej stronie Wisły. Jest to obszar ochrony ścisłej „Nart”. Tutaj  można spotkać ponad 200-letnie sosny i jeszcze starsze dęby. Co ciekawe, sosna żyje około 300 lat, gdy obumrze nie wywraca się od razu, lecz jeszcze przez kilkanaście lat stoi pozbawiona kory. Taki widok jest bardzo rzadki w zagospodarowanych lasach. Już z drogi widzimy wiele powalonych drzew. Na samym skraju rezerwatu rosną dwa graby liczące ponad 300 lat. Tu skręcamy w lewo, w niebieski szlak. Nim kierujemy się w stronę „Zamczyska”. Jest to fragment szlaku o zwiększonym ryzyku upadku martwych drzew i konarów, dlatego należy zachować szczególną ostrożność. Po naszej lewej stronie rozciąga się rezerwat „Nart”, a po prawej bagna i torfowiska. To obszar ochrony ścisłej „Pożary”, można tu się natknąć na rzadkich przedstawicieli puszczańskiej fauny. Po drodze mijamy wydmy, najwyższa z nich to Tartaczna Góra. Po przejechaniu około trzech kilometrów docieramy do celu, czyli „Zamczyska”, jest to najstarszy i najmniejszy rezerwat przyrody na terenie Puszczy. Tu znajdują się pozostałości grodziska z czasów dwunastego wieku. Do dziś zachował się jedynie wysoki na 6 i rozległy na kilkadziesiąt metrów, cylindryczny pagórek. Dawniej grodzisko było otoczone dwoma pasami wałów i fos. Można dostać się tu po współczesnych, drewnianych schodkach. Przy ścieżce znajduje się mogiła nieznanego żołnierza z 1944 roku. Turystów zadziwić mogą ukryte w gąszczu lasu zabudowania. Jednak to tylko ośrodek szkoleniowy Szkoły Głównej Straży Pożarnej. Powstał w miejscu tartaku, utworzonego podczas I wojny światowej przez Niemców. Co ciekawe działał jeszcze po II wojnie światowej.

   Z „Zamczyska” czerwonym szlakiem wracamy do miejsca, z którego wyruszyliśmy, czyli do Roztoki.

Katarzyna Dobrowolska-Wójcik

Anna Piórkowska 20-4-2015

Fot. Katarzyna Dobrowolska-Wójcik

Komunikat

Brak komentarzy dla tego wpisu

Fotogaleria

Strona używa cookie

Zamknij

Original text