Województwo mazowieckie

Przekraczamy bariery ludzkiego organizmu
ikonka - drukuj drukuj
  • ikonka 23 czerwiec-31 sierpień 2015
ilustracja

„Nowe technologie” – dwa słowa kojarzone przede wszystkim z tym, co powiązane z komputerami, ewentualnie sprzętem RTV. Prawda, że z tymi dziedzinami kojarzymy je już niemal automatycznie? A innowacyjność dotyczy również wielu innych dziedzin, chociażby biomechatroniki, o której chcę wam dzisiaj opowiedzieć.  

  Któregoś pięknego popołudnia natknąłem się na bardzo interesujący artykuł, który ukazał się w jednym z interaktywnych polskich czasopism. Pamiętacie zapewne tego niepełnosprawnego lekkoatletę Oscara Pistoriusa, który bił rekordy na paraolimpiadach? No właśnie, to ten, który w miejsce podudzi i stóp ma wstawione sprężyste protezy, i ten sam, o którym jeszcze głośniej zrobiło się wówczas, gdy zabił swoją narzeczoną. Generalnie jednak artykuł, który przeczytałem dotyczył protez i innych nowinek pozwalających na poprawę życia osobom z różnymi niepełnosprawnościami.

Badania pod okiem profesora Herra

  Zafascynowała mnie informacja, jak technologia wkroczyła w dziedzinę protetyki. Jak się okazuje jeden z profesorów (Hugh Herr), który jest szefem laboratorium biomechatroniki na Massachusetts Institute of Technology prowadził badania nad przywróceniem zdolności ruchowych osobom, które w różnych okolicznościach straciły  kończyny zarówno dolne jak i górne. Na pewno dużą motywacją do takowych badań był fakt, iż Herr jako nastolatek sam stracił obie nogi. Do testów zaproszono dwie niepełnosprawne osoby. Jednej z nich  zamontowano protezę stopy, która jest sterowana przy pomocy własnych mięśni. Gudmundur Olafsson (bo tak się nazywa ten człowiek), po raz pierwszy od 11 lat, tak jakby na nowo mógł poczuć swoją stopę. Mógł zgiąć nogę w kostce. Genialne prawda? Tak samo niezmiernie wzruszony był drugi tester, który w młodości w wyniku wypadku stracił obie kończyny górne na poziomie stawów barkowych. Podczas operacji jaką przeszedł Les Baugh z protezami rąk nowej technologii zostały połączone jego nerwy. Poprzez wszczepione ręce mógł zwyczajnie chwytać różne przedmioty, mógł się nimi posługiwać na podobieństwo własnych rąk. Sztuczne ręce są pokryte ogromną ilością sensorów pozwalającym na wyczuwanie dotykanych przedmiotów. Jego klatkę piersiową pokryto natomiast elektrodami, które mają za zadanie wykrywać ruchy mięśni i przekazywać dane do układu sterującego protezami.

Ręka Iron Mana

  Kto z nas nie zna komisu Iron Man, nie wspominając już o ekranizacji na dużym ekranie tejże kreskówki Marvella. Otóż odtwórca roli tytułowej - Robert Downey Jr zasponsorował i przekazał młodemu Alexowi Pringowi rękę Iron Mana. Oczywiście nie była to ręka oryginalna, tylko wydrukowana na drukarce 3D i unowocześniona w taki sposób, ażeby przypominała ruchy żywcem wzięte z marvellowskiego komiksu. Chłopak miał czym się pochwalić przed kolegami, bo który młodzieniaszek nie chciałby mieć czego z Iron Mana. Co jednak najważniejsze, dzięki tej ręce odzyskał sprawność ruchową.

Nogi do wyboru

  Ciekawy jest też przypadek niepełnosprawnej modelki Aimee Mullins, która  twierdzi, że posiada w swojej kolekcji nogi na każdą okazję. Nogi, które wyglądają jak prawdziwe. W tej kolekcji są nogi do biegania, nogi do pływania, nogi do codziennego użytku czy nogi wieczorowe, dostosowane do różnej wielkości obcasa. Oczywiście jedyną wadą tych wszystkich wynalazków jest niestety cena. Większość tak zaawansowanych technologicznie protez szacuje się na około pół miliona dolarów. To powoduje, że niestety tylko osoby dobrze ustawione finansowo mogą pozwolić sobie na taki komfort.

Egzoszkielety

  Ale nie tylko protezy przechodzą swego rodzaju rewolucję. Należałoby wspomnieć o tak zwanych egzoszkieletach, które powodują, że osoby sparaliżowane od pasa w dół będą mogły normalnie się poruszać, czyli chodzić, siadać czy wstawać. Ale nie tylko ta grupa osób może na tym skorzystać. Dzięki temu wynalazkowi wszystkie osoby z problemami ruchowymi będą mogły normalnie egzystować. Problemem może się okazać waga tego urządzenia, która na tą chwilę wynosi około 20 kilogramów, co zwłaszcza dla pań może stanowić spory ciężar. Problemem może być również bateria, która (nie dość, że jest dość ciężka) ma słabą wytrzymałość, ponieważ wystarcza tylko na sześć godzin ruchu. Wiadomo jednak ,że konstruktorzy nie spoczywają na laurach i starają się doskonalić egzoszkielet pod każdym względem. Najciekawsze w tym jest to, że bardzo zainteresowane tym projektem jest wojsko. Wiadomo, że nie chodzi tu o pomoc niepełnosprawnym osobom, tylko w celu poprawienia wydajności żołnierzy.

Słyszeć niesłyszane, widzieć niewidziane

  Na pewno jednym z największych osiągnięć technologii zwiększających możliwości organizmu jest implant ślimakowy. Pobudzając zakończenia nerwowe w uchu środkowym powoduje, że człowiek z uszkodzonym słuchem słyszy dźwięki. Oczywiście nie są to dźwięki naturalne. Są one tak jakby w pewien sposób zniekształcone, ale co najważniejsze już słyszalne. Trwają też prace nad sztucznym wzrokiem, co do tej pory było czymś nieprawdopodobnym. Cały proces polega na przekazywaniu danych z kamery do układu nerwowego z pominięciem siatkówki oka. Obraz ten jest na razie czarno-biały i dość niewyraźny, aczkolwiek już pozwala na rozpoznawanie niektórych przedmiotów czy też stwarza możliwość rozpoznawania liter. Oczywiście docelowo ma to wyglądać bardziej wiarygodnie. To znaczy, iż małe implanty będą montowane w okularach lub też pod postacią sztucznego oka, umieszczane bezpośrednio w oczodole przesyłając będą już kolorowe obrazy.

A co z naszym mózgiem?

  Okazuje się, że od bardzo dawna trwają prace nad zastąpieniem części naszego mózgu elektroniką. Kto oglądał film Robocop na pewno miał mieszane odczucia odnośnie rekonstrukcji całego ciała, a nawet mózgu. Okazuje się, że wszystkie te niestworzone historie już niedługo będą funkcjonowały w realnym życiu. Stworzono implant (tzw. hipokamp), który ma zastąpić niesprawny kawałek mózgu. Człowiek pozbawiony hipokampu żyje bez przeszłości. Pamięta tylko kilka dni wstecz. Dalej nic. A taki elektroniczny hipokamp pozwoli na życie nie tylko w teraźniejszości, ale również przywraca odległą pamięć. Oczywiście na razie są to prace na etapie testów na zwierzętach, ale wszystko idzie ku temu, że już w niedługim czasie rozpoczną się testy na ludziach. Taka technologia pozwoli pomóc ludziom, którzy w swoim życiu przeszli udary czy tym, którzy chorują na porażenie mózgowe, Alzheimera czy Parkinsona.

Na pewno cieszy fakt, że uczeni i konstruktorzy wkładają ogrom wysiłku w celu poprawy możliwości organizmu ludzkiego. A zwłaszcza mając na uwadze osoby niepełnosprawne. Istnieje tylko obawa, żeby wszystkie te wynalazki nie zmieniły swojego przeznaczenia. Zamiast pomocy ludzkości nie obróciły się przeciwko nam. A najbardziej przerażający jest fakt, że wszystkie te cudowne urządzenia osiągają taką cenę, że nikt normalny nie może sobie pozwolić na ich zakup. Śmiem postawić tezę, że wynalazki te są tylko dla ludzi bogatych, a nie dla nas - zwykłych śmiertelników. Mam jednak nadzieję, że się mylę i, że przyjdzie taki czas, że na te wszystkie, poprawiające sprawność organizmu urządzenia, będzie stać każdego, kto ich potrzebuje. Sam osobiście znam kilka osób z różną niepełnosprawnością i z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że wbrew pozorom są bardziej sprawni, niż wielu tych, którzy się za sprawnych uważają.

Tomek Olszański

t.orzelowski@mazowszanie.eu 22-6-2015

Źródło: Czasopismo FOKUS nr 7/238 lipiec 2015str. 18-23

Zdjęcia: Ekso Bionics, www.flickr.com

Komunikat

Brak komentarzy dla tego wpisu

Fotogaleria

Strona używa cookie

Zamknij

Original text