Województwo mazowieckie

Powrót do legendy Jedwabnego Szlaku
ikonka - drukuj drukuj
  • ikonka 7 październik-31 grudzień 2014
ilustracja

Powrót do legendy Jedwabnego Szlaku                 7 październik 2014 r.

            Europejscy przewoźnicy z nadzieją patrzą na Daleki Wschód. Bowiem otwiera się przed nimi perspektywa przewozów towarów
na ten bardzo atrakcyjny rynek. W dotarciu do Azji Środkowej i Chin pomóc ma odbudowa Jedwabnego Szlaku.

            Chiny mają bardzo ambitne plany rozwoju swojej gospodarki. Nacisk
w celu rozbudowy swojego rynku położony ma być na eksport rodzimych towarów. Wraz z nim utrzymywać się będzie na pewno na dość wysokim poziomie także import dóbr z całego świata, a co za tym idzie również
z Europy. W związku z tak dużym rozwojem zarówno eksportu i importu, wzrośnie zapotrzebowanie tygrysów azjatyckiej gospodarki na sprawny przewóz setki milionów ton towarów. Dotychczas skoncentrowany głównie
na wschodnim wybrzeżu chiński przemysł korzystał z transportu morskiego. Planowana rozbudowa gospodarek centralnych i zachodnich prowincji,
ma umożliwić rozkwit transportu kolejowego lub samochodowego. Dla branży przewoźników drogowych to niesłychana gratka.

            Konkurencją dla transportu samochodowego ma być nie żegluga morska, a kolej. Ta branża przewozowa również stara się znaleźć swoje miejsce na tym intratnym rynku transportowym. Połączenia kolejowe chcą uruchomić Chińczycy, Rosjanie a także niemieccy przewoźnicy spedycyjni. Przesyłka pociągiem towarów z Chin do naszych zachodnich sąsiadów odbywa się dwa razy szybciej niż statkiem. Natomiast koszt przewozu
był 80 procent niższy niż w przypadku transportu lotniczego.

            Państwa azjatyckie mocno również wspierają rozwój transportu samochodowego, tu można podać przykład szybką budowę nowych, solidnych dróg. Powstaje tysiące kilometrów autostrad i tras szybkiego ruchu. Silna jest promocja odbudowy Jedwabnego Szlaku. Biorą w niej udział różne zainteresowane kraje, budując coraz to nowe, dłuższe nitki połączeń drogowych na swoich terenach. Szybki postęp prac można odnotować zarówno w północnej stronie Szlaku od strony Kazachstanu,
a także na południowej (odcinek Turecki). Na ten drugi kierunek składa
się tunel drogowo - kolejowy pod Bosforem, mieszczący siedem pasów ruchu
i dwie linie torów.

            Azjatycki bank rozwoju zrzeszający 10 państw przygotował plan korytarzy łączących ten region z sąsiednimi obszarami. Kraje
tego azjatyckiego obwodu przed ukończeniem wszystkich prac związanych
z budową sieci dróg trans - granicznych, mają zamiar podpisać podstawowe konwencje ONZ(TIR i harmonizacyjną). Wtedy znikną wszystkie bariery
nie tylko dla transportu drogowego, ale również przyczyni się to dalszego rozwoju gospodarek tego regionu.

            Z uwagi, że wiele państw azjatyckich nie ma bezpośredniego dostępu do morza, wyjątkowego znaczenia dla nich nabiera rozwój transportu drogowego. Dotyczy to zwłaszcza północnych regionów Azji. Właśnie, dlatego tak ważne, jest dla tych państw rozbudowa Jedwabnego Szlaku. Obecnie tą drogą przewożony jest milion ton towarów rocznie. To niestety
jest tylko mała kropla w morzu potrzeb.

            Sprawny system transportu drogowego dla krajów bez dostępów
do morza jest niezbędny. Przykładem tu może być Państwo Uzbekistan,
ten 26 mln kraj, który nie tylko nie ma dostępu do morza,
ale także ze względu na małą zasobność finansową nie może dowolnie korzystać z transportu lotniczego. Dlatego tak ważnym aspektem
w dziedzinie wymiany handlowej, jest tworzenie i rozbudowa infrastruktury transportowej, a także kreowanie odpowiedniego prawa. Kraje
takie jak Azerbejdżan, Kazachstan, Kirgistan, Armenia, Tadżykistan Mongolia Turkmenistan, czy wspomniany Uzbekistan przyjmują liczne konwencje dotyczące transportu drogowego.

            Mimo postępujących zmian na lepsze, we wdrażaniu prawa, przekraczanie granic jest prawdziwą udręką dla przewoźników. Spełnianie wszystkich biurokratycznych procedur to droga przez mękę. Szmat czasu ciężarówki stoją na granicach oczekując na odprawę i wcale ta sytuacja
nie ulega poprawie.

Jak mówi jeden z właścicieli firmy transportowej współpracujący z krajami Eurazji: "Jeden dzień opóźnień w tranzycie zmniejsza wymianę handlową
o 1 procent. Także wszechobecna korupcja jest dużym problemem,
dotyczy to głównie rozwoju wymiany handlowej. Także mechanizmy wjazdu do azjatyckich krajów są mocno skomplikowane. Używane
są tylko jednorazowe pozwolenia na wjazd, odbywające się przeładunki
w przygranicznych centrach magazynowych niwelują największą zaletę transportu samochodowego, jaka jest szybkość w dostarczaniu przesyłek
na czas. Dochodzą do tego duże kłopoty z ubezpieczeniem pojazdów
w ruchu międzynarodowym, uzyskaniem wiz i innych dokumentów,
które są wymagane na granicach, a nie zawsze odpowiadają ogólnie przyjętym procedurom. Brak jest także infrastruktury granicznej
i ta obowiązkowa, dokuczliwa biurokratyczność."

            Przedstawicielom branży transportowej - samochodowej, zależy,
aby na całym Jedwabnym Szlaku obowiązywały spójne warunki
na wykonywanie przewozów. Ważne jest, aby kontrolne graniczne jednego państwa były uznawane przez pozostałe kraje, na których odbywa się ruch samochodowy. Co wydaje się warunkiem bardzo trudnym do spełnienia,
żeby nie powiedzieć - niemożliwym. I tak dalej większość czasu kierowcy ciężarówek, będą marnować na kilkunastu granicach krajów Eurazji.

            Polscy przewoźnicy są liderami w branży europejskiego transportu
na dalekich trasach(powyżej tysiąca kilometrów). Rynek Azji Środkowej
jest dla polskich przewoźników samochodowych bardzo atrakcyjny.
Mimo, że rodzime firmy transportowe wyróżniają się na tle innych przewoźników europejskich i wożą towar do krajów dalekiego wschodu,
to problemy z tym związane skutecznie odstraszają nowych "amatorów" współpracy z tymi egzotycznymi dla nas regionami świata.

 

Koniec Informacji

Autor: Krzysztof Mech

Kontakt: k.mech@mazowszanie.eu

 

Krzysztof Mech 12-10-2014
Komunikat

Brak komentarzy dla tego wpisu

Fotogaleria

Strona używa cookie

Zamknij

Original text