Województwo mazowieckie

Podejrzenie o niegospodarności w radomskim Zakładzie Usług Komunalnych?
ikonka - drukuj drukuj
  • ikonka 27 kwiecień 2015
ilustracja

Prokuratura sprawdza, czy w Zakładzie Usług Komunalnych przy okazji wycinki drzew nie doszło do nadużyć uprawnień i niedopełnienia obowiązków. Magistrat wycenia szkody związane z brakiem ewidencji pozyskanego drewna na 1 mln złotych i ogłasza konkurs na nowego dyrektora Zakładu Usług Komunalnych.         

Na szkodę miasta

Śledztwo w sprawie niegospodarności w Zakładzie Usług Komunalnych (ZUK) zostało wszczęte 13 marca. W sprawie chodzi o nadużywanie uprawnień i niedopełnienie obowiązków przy wycince drzew, a w związku z tym o wyrządzenie znacznej szkody w majątku gminy miasta Radomia. Miasto wstępnie oszacowało wartość strat na kwotę 1 mln złotych, jak powiedziała nam Małgorzata Chrabąszcz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Radomiu.

Świadkowie i dowody

W obecnej chwili przesłuchiwani są świadkowie i zabezpieczana jest dokumentacja dotycząca wycinki drzew. Potem zostanie powołany biegły, który ustali, czy szkoda miała miejsce, a jeśli tak, to ile dokładnie ona wynosi. Następnie, po analizie zebranych dowodów, prokurator ustali, czy i komu przedstawić zarzut niegospodarności i wyrządzenia szkody finansowej w majątku miasta. Miasto jeszcze nie określiło, od jakiego momentu w ZUK mogło dochodzić do łamania przepisów, nadużyć i niedopełnienia obowiązków, które miały swój kres 26 stycznia bieżącego roku.

Wyniki kontroli

Sprawa jest prowadzona przez Policję pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Radom Zachód. Wstępnie planuje się zakończenie postępowania w połowie czerwca. Wszystko zaczęło się 27 stycznia, kiedy pełniącym obowiązki dyrektora Zakładu Usług Komunalnych został Grzegorz Janduła. W tym czasie wieloletni szef Zakładu Usług Komunalnych, Andrzej Kielski przebywał na urlopie, a na początku marca miał przejść na emeryturę. Parę dni wcześniej, wiceprezydent Konrad Frysztak wstrzymał planowane wycinki drzew w mieście. A ZUK zamierzał w tym roku wyciąć ok. 170 sztuk drzew. W ubiegłym roku wyciętych zostało 337 roślin. W związku z podejrzanym zapałem wykazywanym przy wycince drzew władze miasta postanowiły przeprowadzić kontrolę w Zakładzie Usług Komunalnych. Jej wyniki poznane zostały przed Wielkanocą.

Przeprowadzona kontrola wykazała, że praktycznie w ewidencji nie ma śladów po drewnie z wycinki. Z powodu braku dokumentacji nie wiadomo, ani ile drewna pozyskano, ani jakiej było jakości. ZIK nie przeprowadził także ewidencji kosztowej, dlatego nie wiadomo, ile pieniędzy za drewno z wycinki mogło trafić do miejskiej kasy.

Czas na nowego dyrektora

Miasto, w związku z zaistniałą sytuacją, ogłosiło konkurs na nowego dyrektora Zakładu Usług Komunalnych. Od kandydatów wymaga co najmniej pięcioletniego stażu pracy, a także znajomości ustaw: o samorządzie gminnym, o pracownikach samorządowych, o finansach publicznych, o gospodarce komunalnej, o gospodarce nieruchomościami, o ochronie przyrody, o podatkach i opłatach lokalnych, wymagana jest także znajomość rozporządzeń do tych ustaw. Kandydat musi znać również ustawę o zamówieniach publicznych i kodeks postępowania administracyjnego. Wymagana jest staranność i rzetelność, zaangażowanie w pracy, odporność na stres, dyspozycyjność, umiejętność organizowania pracy własnej i kierowania zespołem, a także umiejętność pracy w stresujących warunkach i pod presją czasu. Pożądane jest także doświadczenie w zakresie zagadnień związanych z gospodarką nieruchomościami i finansami publicznymi. Zainteresowani powinni składać podania do Urzędu Miasta. Tak duże wymagania na tym stanowisku, są zapewne efektem toczącego się postępowania, w którym niegospodarność albo rozporządzanie mieniem miejskim w postaci drewna nie miało żadnej dokumentacji, a jeśli nawet była, to zaginęła lub została zniszczona, tak aby nie było dowodów przestępstwa.

Sprawa jest w trakcie postępowania i jeżeli znajdą się dowody nielegalnego działania, to nowemu dyrektorowi ZUK miasto będzie patrzeć na ręce znacznie uważniej niż jego poprzednikom. Wycinka drew w wielu miejscach już od dawna budziła wątpliwości wielu służb i mieszkańców, tym bardziej, jeżeli istniały podejrzenia, że drewno jest nielegalnie sprzedawane wytwórniom palet oraz zakładom drzewnym za ceny niemające nic wspólnego z cenami rynkowymi. Miejmy nadzieję, że w tym wypadku będzie inaczej, chociaż już teraz istnieją co do tego duże wątpliwości.   

Kamil Sznyrowski 29-4-2015
Komunikat

Brak komentarzy dla tego wpisu

Fotogaleria

Strona używa cookie

Zamknij

Original text