Województwo mazowieckie

Piractwo internetowe nadal na topie
ikonka - drukuj drukuj
  • ikonka 5 lipiec-31 sierpień 2015
ilustracja

Co roku budżet państwa traci ogromne sumy na piractwie. Czy piractwo to plaga, czy już normalność? Dlaczego większość internautów pała się piractwem, zamiast opierać się na oryginalnych produktach?

Długo zabierałem się za ten artykuł. Powodem nie był fakt, że w jakimś stopniu narażę się zwolennikom czy przeciwnikom piractwa. A jedynie to, iż jest to temat bardzo trudny i wiele portali już go poruszało na swoich stronach. Ale czy tak naprawdę wiemy dlaczego proceder ten cały czas jest popularny? Wiadomym jest to, że nader drażliwy jest to temat dla wszystkich zainteresowanych stron. Dlatego też chciałem pokrótce przedstawić problem, który powoduje, że piractwo internetowe ma się dobrze i nie zanosi się, żeby w tej kwestii w najbliższym czasie coś uległo zmianie.

Straty dla gospodarki

Generalnie piractwo możemy zdefiniować w bardzo prosty sposób. Są to działania naruszające ustawę o prawach autorskich. Co to są prawa autorskie nie będę definiował, gdyż wszyscy dobrze wiemy. A jak nie wiemy to odsyłam do encyklopedii internetowej wikipedia: https://pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_autorskie. Według badań Centrum Cyfrowego przeprowadzonych na zlecenie Narodowego Centrum Kultury 92% internautów w Polsce w sposób nielegalny korzysta z tak zwanych obiegów kultury. Wlicza się tu wszystkie działania począwszy od oglądania filmów z nielegalnych źródeł, poprzez ściąganie plików filmowych, muzycznych czy programów komputerowych, a raczej tak zwanych craców. Programów pozwalających na obejście zabezpieczenia klucza kilkubitowego ściąganych treści. Czyli jak można zauważyć w jakimś stopniu wszyscy jesteśmy piratami. Szacuje się, że około 50 procent używanego oprogramowania jest nielegalne. Według jednej z codziennych gazet w 2013 roku wartość utraconego PKB odnośnie kradzieży intelektualnej samych plików wideo w internecie wyniosła w granicach od 500 do 700 milionów złotych, z czego skarb państwa stracił bezpośrednio w granicach 170 do 250 milionów złotych. Mało tego, są obawy, że do 2018 roku w wersji optymistycznej odsetek piractwa zwiększy się do 29 procent, gdzie straty osiągnęłyby 1,9 miliarda złotych. Wersja pesymistyczna przewiduje wzrost do 54 procent, co pozbawi skarb państwa ponad 6,1 miliarda złotych wpływów do budżetu.

Jakie są przyczyny tego procederu?

Wyjaśnienie podobno jest banalnie proste. A to proste objaśnienie tego procederu przedstawili mi studenci jednej ze szkół wyższych. Wzięliśmy na tapetę gry komputerowe. Chłopaki zapytali mnie dla jakiej grupy społeczeństwa kierowane są gry. Wiadomym jest, że głównymi odbiorcami są ludzie młodzi. W dużej mierze właśnie studenci. Powiedzmy sobie szczerze, za co ten student ma kupić sobie grę, kiedy nie ma żadnych dochodów. Na przykład „Wiedźmina”, która w sklepie kosztuje około 150 złotych. Oczywiście jest odsetek studentów, którzy zarabiają m.in. na tego typu oszczędności. Natomiast wiadomo też, że na dobrych uczelniach sama nauka, jest ciężką i pochłaniającą pracą, a samo utrzymanie studenta jest dla rodziców kosztowne. A zagrać w wolnej chwili by się chciało. Wiadomo też, że już samo stworzenie gry wymagało nakładu pracy nie jednego człowieka, a wielu osób.. Wiadomo, że zostały poniesione jakieś nakłady finansowe na jej wyprodukowanie. Ale mimo wszystko, gdyby ta gra kosztowała 50 złotych to nie dość, że sprzedałoby się jej o wiele więcej egzemplarzy, a jeszcze piractwo straciłoby na popularności. Albo z innej beczki. Absolwent politechniki na wydziale budownictwa i architektury zakłada własną działalność. Oczywiście posiada już uprawnienia projektowe. Najlepszym obecnie na rynku programem do projektowania jest AutoCad, którego pełna wersja kosztuje około 30 tysięcy złotych. Na samym początku swojej działalności młody człowiek ma zapłacić za sam program komputerowy taką kasę? Tyle oceny studentów.

Taka prawda, że na oryginały nas nie stać

Niestety musimy się z tym liczyć, iż piractwo w Polsce prędko nie zniknie. I tutaj muszę się niechlubnie zgodzić z wypowiedziami studentów, gdyż wszelkie programy komputerowe, gry czy filmy są w naszym kraju wciąż dość drogie. Ceny tych produktów kształtują się w podobnej stawce, jak w krajach Unii Europejskiej. Z tym, że tam produkt kosztuje 40 euro przy zarobkach około 3 tysięcy euro, a u nas 168 złotych przy zarobkach 2000 złotych. I ta rozbieżność niestety jest najczęstszym powodem piractwa. Nie stać nas na zakup oryginału, kombinujemy więc jak ściągnąć sobie wersję darmową. A jak darmową, to wiadomo w jaki sposób. I nie pomogą tu żadne petycje ze strony artystów, autorów, piosenkarzy reprezentujących różne stowarzyszenia przeciwko piractwu, bo tak naprawdę dopóki szał cenowy tych produktów nie ustanie, to nie ustanie też piractwo.

Generalnie problem jest ogromny i bardzo trudny do rozwiązania. Nie ma na to skutecznego lekarstwa, przynajmniej na razie. Nawet ostatnio byłem świadkiem ciekawego zdarzenia. Mianowicie w jednej z wypożyczalni filmów DVD, z której sam wypożyczam filmy właściciel oznajmił mi, iż z końcem czerwca zamyka działalność, bo jest nierentowna . Cały czas do niej dokłada, więc żaden z tego biznes. Gdy zacząłem trochę drążyć temat sprawa stała się nad wyraz przejrzysta. Cena filmu z licencją do wypożyczalni kosztuje 130 – 170 złotych. Koszt wypożyczenia to około 9 złotych za nowość. Ile razy ten film musi być w obiegu, żeby tylko się zwrócił. Dwa - koszt tego samego filmu w sprzedaży detalicznej to 59.99 złotych. I gdzie tu logika? Nie ma żadnej. Trzy - dystrybutor zapowiedział podwyżkę cen filmów z licencją. Cztery – w takim przypadku trzeba podnieść cenę wypożyczenia, gdzie już jest problem z klientami przy wypożyczeniu za 9 złotych, więc kolejna podwyżka przypieczętuje sprawę. A na koniec usłyszałem tekst: „po co mają się kosztować, jak z internetu mogą ściągać filmy  za darmo”. I co tu dodać? Chyba nic więcej.

Tomek Olszański

t.orzelowski@mazowszanie.eu 1-7-2015

Źródła: Z nieznacznym wykorzystaniem strony http://technowinki.onet.pl

zdjęcie: https://www.flickr.com/

Komunikat

Brak komentarzy dla tego wpisu

Fotogaleria

Strona używa cookie

Zamknij

Original text