Województwo mazowieckie

Nieznana moc jednej złotówki
ikonka - drukuj drukuj
  • ikonka 17 luty 2015-17 luty 2016
ilustracja

Crowfunding- dzięki niemu szansę na zrealizowanie swojego pomysłu ma każdy

Crowdfunding to nic innego jak zbiórka finansów na wybrany cel za pośrednictwem Internetu. Choć termin ten nie doczekał się jeszcze jednoznacznej definicji, ani uregulowań prawnych, w Polsce funkcjonuje jak „społeczne finansowanie”. Finansowanie to polega na dobrowolnych, niewielkich wpłatach na rzecz wybranych przez siebie projektów. Wystarczy nawet jedna złotówka od osoby by zrealizować wielkie przedsięwzięcie.

Od jasno określonej w polskim prawie zbiórki publicznej crowdfunding odróżniają dwa podstawowe aspekty. Po pierwsze, bazuje on na platformach internetowych, gdzie internauci prezentują i promują swoje projekty, a za pomocą których wspierający przelewają środki. Po drugie, finansowe wsparcie wiąże się z uzyskaniem jakiejś korzyści ze strony autora projektu, choćby mającej charakter symboliczny. Zwykle są towary wytworzone dzięki dofinansowaniu, zniżki na korzystanie z twórczości autora, a czasem nawet udziały w zyskach.

Najważniejszą cechą crowdfundingu jest jednak tworzenie społeczności. Internauci gromadzą się wokół danego przedsięwzięcia i angażują się w jego realizację. Ten właśnie społeczny aspekt dał początek całej idei. W 1997 roku wykorzystali go amerykańscy fani zespołu rockowego Marillion, organizując w sieci zbiórkę na sfinansowanie trasy koncertowej muzyków po Stanach. Udało im się zebrać 60 tys. dolarów. Wkrótce zaczęły powstawać specjalne platformy internetowe umożliwiające finansowanie różnego rodzaju projektów.

Największym z nich jest obecnie Kickstarter. Za jego pośrednictwem zebrano dotychczas łącznie 1,3 mld dolarów. Rekord zbiórki padł w 2012 roku, kiedy to na platformie pojawił się projekt Erica Migicovsky’ego, chcącego wyprodukować nowatorski zegarek typu smartwatch. Wielu przedsiębiorców odmówiło mu wtedy wsparcia, ale internauci okazali się niezawodni. Na produkcję zegarka przelali ponad 10 mln dolarów.

Jak to działa u nas

Do Polski crowdfunding zawitał w 2007 roku. Wtedy to powstał największy obecnie portal charytatywny Siepomaga.pl.

– Wierzymy w ludzi, dla których “dziękuję” i satysfakcja z wniesienia iskierki nadziei w czyjeś życie, jest wystarczającym powodem, by pomagać. Jesteśmy po to, by razem z Tobą stworzyć miejsce, w którym potrzeba pomocy przestanie być utożsamiana z bezsilnością. To właśnie dzięki świadomemu, aktywnemu działaniu  codziennie budzimy się w lepszym świecie – piszą na swojej stronie twórcy portalu.

Siepomaga nie jest typowym portalem crowdfundingowym. Wyróżnia go ograniczona dostępność dla osób chcących zebrać fundusze. Każdy zgłoszony projekt – z racji, że platformę stworzono na potrzeby ratowania życia i zdrowia – jest dogłębnie weryfikowany. Między poszukującymi wsparcia a internautami pośredniczy dodatkowo fundacja, do której musi zgłosić się osoba poszukująca pomocy finansowej. Zebrane środki trafiają na jej konto, a dopiero potem do podopiecznego. Twórcy portalu chcą w ten sposób zapobiec nadużyciom i wyłudzeniom.

Pomysły - na platformy

W Polsce funkcjonują także inne platformy crowdfundingowe – mniej lub bardziej ukierunkowane na konkretne dziedziny. Najbardziej otwartymi są obecnie m.in. polakpotrafi.pl, zrzutka.pl czy wspieram.to. Za ich pośrednictwem można zbierać pieniądze na realizację różnorodnych przedsięwzięć – od tych największych, jak budowa samochodu napędzanego energią słoneczną, po najdrobniejsze, jak chociażby zakup prezentu dla znajomego.

Projekty dotyczące kultury wspierać można natomiast na platformach megatotal.pl, wspieramkulture.pl czy docen.to. Twórcy tej ostatniej, poza chęcią wspierania twórczości artystycznej internautów, postawili sobie dodatkowy cel. Jak wyznaje pomysłodawca portalu, Maciej Kubicki, chcą sprawić, by wszechobecna reklama przestała wpływać na jakość tekstów i utworów umieszczonych w sieci. – Chcemy uwolnić blogosferę od dyktatur agencji reklamowych – mówi Kubicki. Docen.to ma zatem za zadanie wspierać wszelkiego rodzaju twórczość internetową, w tym blogową, by każdy internauta miał pewność, że znalezione treści są rzetelne i wolne od kryptoreklamy.

Od samego początku polski crowdfunding nie ustępuje zagranicznym odpowiednikom. Wciągu 8 lat swojego istnienia pomógł zabrać autorom projektów ponad 27,5 mln złotych. Miesięcznie na realizację wybranych przedsięwzięć polscy internauci przelewają aż 0,5 mln zł. Z ich dobrodziejstwa skorzystać może każdy. W 2013 roku zwrócili się do nich polscy sportowy, którzy nie mieli funduszy na przygotowania do Igrzysk Olimpijskich w Soczi. Wśród nich znalazł się Zbigniew Bródka, obecnie mistrz olimpijski w łyżwiarstwie szybkim. Jego przykład pokazuje, jak wiele można osiągnąć dzięki wsparciu innych oraz to, że każdy może stać się częścią czyjegoś sukcesu. Razem możemy więcej.

 

JUSTYNA KOWALCZYK

Crowdfunding-  czyli idea społecznego finansowania. Dzięki niej szansę na realizację swojego marzenia ma każdy. Wystarczy tylko dobry pomysł i przychylność internautów.

Marek Łuszczyna 17-2-2015

 

 

 

Komunikat

Brak komentarzy dla tego wpisu

Fotogaleria

Strona używa cookie

Zamknij

Original text