Województwo mazowieckie

Na wodę nie ma mocnych
ikonka - drukuj drukuj
  • ikonka 6 czerwiec-31 sierpień 2015
ilustracja

Pojawiły się upały i wiele osób rozpoczęło wypady nad wodę. Służby apelują jednak o ostrożność i rozsądek. Przypominają, że kąpiele w miejscach niestrzeżonych, alkohol i niepotrzebna brawura co roku zbierają śmiertelne żniwo. 

W Boże Ciało, 4 czerwca, rozpoczął się sezon kąpieliskowy, bo jak mówi stare ludowe porzekadło: „Boże Ciało – skocz do wody śmiało”. Niestety, niefrasobliwość dzieci i niektórych dorosłych już zaczęła zbierać śmiertelne żniwo. W Boże Ciało właśnie obiegła Polskę tragiczna informacja o dwóch chłopcach z Podlasia, którzy weszli do Narwi i utonęli. Zwłoki starszego chłopca wyłowiono z rzeki jeszcze tego samego dnia, a ciało młodszego na drugi dzień.

Straż wodna i policja orzekły, że w miejscu, gdzie chłopcy weszli do rzeki, jest ona bardzo zdradliwa, gdyż ma bardzo silny prąd, który mógłby utopić nawet wytrawnego pływaka. Nieuregulowane rzeki w ogóle są niebezpieczne dla amatorów kąpieli, którzy często przeceniają swoje umiejętności pływackie, a ponadto w rzekach często znajdują się przegłębienia, zatopione drzewa i korzenie roślin, podwójne dno oraz bardzo groźne wiry. Dlatego wodę trzeba traktować z pokorą – powiedział nam Jacek Pastuszka, który jest nurkiem i dowódcą jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 1 w Radomiu. Na wyobraźnię pływających najlepiej jednak działają statystyki, które mówią, że w ubiegłym roku utonęło w Polsce 650 osób, z czego kilka tragedii zdarzyło się i w naszym regionie.

Niemniej jednak trzeba rozpocząć przygotowywania do wakacji, do których zostało kilka tygodni. W tym czasie zarządcy i administratorzy kąpielisk muszą przygotować się do sezonu, który ruszy pod koniec czerwca. Na radomskich Borkach pełna gotowość zacznie się 26 czerwca, czyli w dniu zakończenia roku szkolnego. Warto też wziąć pod uwagę, że liczba wyznaczonych kąpielisk w naszym regionie rośnie, nie wspominając o nielegalnych kąpieliskach. Dlatego warto się zastanowić, czy warto narażać życie własne i bliskich na dzikich kąpieliskach,  czy też lepiej wybrać się na strzeżone kąpielisko dysponujące ratownikami i niezbędnym zapleczem w razie wypadku. W dodatku, wszelkie zabawy nad wodą z użyciem alkoholu są niedozwolone i niosą ryzyko śmierci. Co roku straż pożarna i straż wodna wyławiają wielu takich ludzi.

Są to najczęściej młodzi chłopcy i mężczyźni, którzy w źle rozumianym zamiarze pokazania dziewczynom lub kobietom swej tężyzny fizycznej, wkraczają do wody, a kończy się to najczęściej kompromitacją i koniecznością skorzystania z pomocy ratowników. Alkohol jest przecież przyczyną co czwartego utonięcia! Podobnie jest ze skokami do wody i wchodzeniem do niej, będąc silnie rozgrzanym na słońcu. Prowadzi to do paraliży i skurczów, które mogą być przyczyną utonięcia.

Wszystko to sprawia, że wypoczynek nad wodą musi być ostrożny i przemyślany. Służby wodne ostrzegają – jeśli mamy wątpliwości dotyczące kąpieliska i jego obsługi, wtedy powinniśmy raczej wybrać basen (gdzie na pewno jest ratownik) lub Aquaparki z dużą ilością różnych atrakcji wodnych, które na pewno zaspokoją potrzebę wypoczynku i zadowolą dorosłych oraz dzieci. W dodatku, w takich miejscach jest pełna obsługa, wymagająca od nas zabrania tylko strojów kąpielowych i pieniędzy. Jeżeli jednak zdecydujemy się na kąpieliska otwarte, to najpierw dobrze sprawdźmy warunki na nich panujące, a przede wszystkim zapytajmy o ratowników.               

Kamil Sznyrowski 10-6-2015
Komunikat

Brak komentarzy dla tego wpisu

Fotogaleria

Strona używa cookie

Zamknij

Original text