Województwo mazowieckie

Mały – wielki Grudusk
ikonka - drukuj drukuj
  • ikonka 20 kwiecień-31 październik 2015
ilustracja

Grudusk to niewielka miejscowość leżąca w połowie drogi między Mławą a Przasnyszem. Dość niepozorna, a jednocześnie wyjątkowa. Niewiele bowiem miejscowości na Mazowszu może pochwalić się wczesnośredniowiecznym grodziskiem. Takiego właśnie znaleziska dokonali tu kilka lat temu archeolodzy. Ich misja przyniosła nieoczekiwane rezultaty. Okazuje się, że Zielona Góra – jak nazywają grodzisko mieszkańcy – przed wiekami tętniła życiem i chroniła mieszkańców Mazowsza przez najazdami Prusów. 

Bursztynowym szlakiem

Niewiele osób wie, że Grudusk leżał na szlaku handlowym, który już od starożytności – na przełomie I i II wieku naszej ery – prowadził z południa i wschodu na północ. Był on odnogą popularnego bursztynowego szlaku. Nie zmienił tego nawet okres tzw. wędrówki ludów i przybycie Słowian ok. VI wieku. To tu krzyżowały się wpływy ze wschodu (Rusi), południa (Bizancjum i kraje arabskie) oraz północy (Prusowie). Dowodem na to są znajdujące się tu liczne zabytki i cmentarzyska. Okazuje się, że tereny te zamieszkiwali ludzie zasobni. Jak na owe czasy bardzo dobrze znali się na robieniu interesów. Skąd to wiadomo? Do dziś zachowały się ślady kultury przeworskiej, czyli strażników szlaku. Dowody ich zamożności znaleziono paradoksalnie w ich grobach, pełnych przedmiotów z cennych kruszców.

Relikt przeszłości

To właśnie handel zarówno dalekosiężny, jak i lokalny, miał ogromny wpływ na rozwój miejscowości. Pierwsze wzmianki o grodzie, zbudowanym przez monarchię wczesnopiastowską na północy Mazowsza, pochodzą z 1065 r. Można je znaleźć w pewnym dokumencie, zwanym przez historyków „falsyfikatem mogileńskim”. Potwierdziły to prowadzone w Grudusku w 2010 r. badania archeologiczne. Okazało się, że na terenie grodziska znajdowały się dwie drewniane wieże obronne, z których zachowały się fundamenty. Pomiędzy nimi mieściła się brama. Poza tym odnaleziono m.in. liczne budynki mieszkalne, paleniska i piece. Wiadomo też, że gród otaczał wał ziemny. Okazuje się, że w XI w. miejscowość była świetnie prosperującym ośrodkiem administracyjnym i handlowym. Ludzie trudnili się rzemiosłem takim jak: kowalstwo, rybołówstwo, garncarstwo czy tkactwo. Byli też specjaliści trudniący się wyrabianiem narzędzi z poroża i kości zwierząt.

W trosce o dziedzictwo

Grzechem byłoby zatem nie wykorzystanie drzemiącego w tym odkryciu potencjału. Koncepcji było wiele. Pierwotnie zamierzano otoczyć majdan grodziska palisadą, a w jego centralnej części – umieścić wieżę. Wejście miała tworzyć brama, a podnóże grodziska miały „zdobić” budynki rzemieślników. Pojawiały się pomysły, by stworzyć tu tereny rekreacyjne – strzelnica czy scena koncertowa to tylko dwa z nich. Na szczęście koncepcja uległa zmianie. Przyczyniły się do tego prowadzone na tym terenie wykopaliska i efekty, do jakich doprowadziły. Samorządowcy postanowili przeprowadzić renowację zabytku i wykorzystać jego historyczny potencjał. Podjęcie takiej decyzji ułatwiły im też środki unijne. Realizację zamierzeń podzielono na dwa etapy, a właściwie – projekty.

Najpierw renowacja, potem – wyposażenie

Pierwszy z nich pomógł odtworzyć to, co w tak dobrym stanie zachowało się pod ziemią. Wybudowano skansen archeologiczny, przedstawiający osadę podgrodową z okresu wczesnego średniowiecza. Pozwoli on mieszkańcom i turystom choć na chwilę, symbolicznie przenieść się w czasie i poczuć się obywatelem ówczesnego świata. Za ponad 2 mln zł (z czego prawie 1,5 mln zł to unijne dofinansowanie) powstał obiekt z drewnianą palisadą obronną z podestem i bramą, przed którą stoją dwie rzeźby. To wojowie – strażnicy grodziska. Poza tym wybudowano Chatę Ścibory, Chatę Snycerza i Chatę Kowala. Teraz jednak trzeba tchnąć w to wszystko odrobinę życia. Stąd pomysł na realizację kolejnego projektu z unijnym wsparciem. Już niedługo cały obiekt zostanie wyposażony. Na ten cel gmina pozyskała ponad 460 tys. zł z UE.

Chata Ścibory

Rolę muzeum pełnić będzie Chata Ścibory. Prezentowane tu będą autentyczne eksponaty z wykopalisk archeologicznych, jak i ich kopie stanowiące nierozerwalną część inscenizacji. Depozyty muzealne będą umieszczone w gablotach. Niewielkie przedmioty oraz eksponaty takie jak: naczynia, broń czy narzędzia zostaną specjalnie podświetlone. Z myślą o muzeum zakupione zostaną również ławy i stoły nawiązujące do średniowiecza. W muzeum przewidziano trzy wystawy tematyczne. „Faktoria handlowa” przedstawiać będzie zabytki z różnych okresów historycznych począwszy od wpływów rzymskich, na wczesnym średniowieczu kończąc. „Towary” to inscenizacja prezentująca wszystko to, co dla mieszkańców osady stanowiło najcenniejsze produkty, którymi wówczas handlowano, m.in. stosy skór, beczułki z miodem i woskiem i bursztyny. Trzecia ekspozycja to „Osoby”, na której będzie można dowiedzieć się, jak wyglądali i ubierali się dawni osadnicy. Pomogą w tym ubrane w stroje epoki manekiny oraz rysunki na specjalnych planszach. Brodaty pruski wojownik, kobieta nosząca piękne ozdoby ze srebra i brązu czy mazowiecki wojownik, będący członkiem drużyny stacjonującej na grodzisku to tylko niektóre postacie. Będzie też kupiec z luksusowymi towarami i wagą do ważenia srebra. Wśród jego atrybutów znajdą się również srebrne siekańce oraz monety i połamane ozdoby, wykorzystywane jako ekwiwalent rzadkiej monety srebrnej.

W muzem odbywać się będą również wykłady i lekcje muzealne dlatego w ramach projektu zakupiony zostanie sprzęt mulimedialny umożliwiający prezentacje, filmy oraz pokazy historyczne. Pojawią się: ekran, rzutnik, laptop, odtwarzacz DVD, telewizor oraz specjalistyczne oprogramowanie.

Ciężki sprzęt u kowala

W Chacie Kowala znajdą się palenisko kamienne, piec odlewniczy, tygle do topienia brązu, żelazne kowadło i narzędzia do wybijania monet. Oprócz tego dobudowana zostanie do niej także plecionkowa wiata kryta strzechą.

Po naczynia do garncarza

Jeśli ktokolwiek, kiedykolwiek zastanawiał się jak dawniej powstawały wszelkiego rodzaju naczynia, powinien skierować swoje kroki do Chaty Garncarza. Tam przekona się, że było to jedno z trudniejszych zawodów, wymagający niezwykłej precyzji i zdolności manualnych. Wyposażenie chaty to piec garncarski do wypalania naczyń, koła garncarskie oraz miejsce do przechowywania gliny. Oprócz tego znajdą się tu różnego rodzaju cebrzyki, naczynia do rozdrabniania i uplastycznienia materiałów oraz półki do suszenia półproduktów. W chacie pojawią się też przedmioty codziennego użytku oraz sprzęty, m.in. ławy do strugania gliny, żarna nieckowe, tezy garncarskie, narzędzia, stoły, ławki oraz szalowane miejsce do deptania i przechowywania gliny. Dodatkowo zakupione zostaną zadaszenie i wiata, otoczona częściowo płotkiem wiklinowym.

Dom Duży od kuchni

W Domu Dużym powstanie stanowisko kuchenne z prażnicami, żarnami nieckowymi i rotacyjnymi. Nie zabraknie naczyń do pędzenia dziegciu, stępy ręcznej i nożnej oraz paleniska ogniskowego, pieca kopułowego do pieczenia chleba oraz wędzarni.

Goście z kraju i zagranicy

Władze Gruduska są przekonani o sukcesie swojej inwestycji. Nic dziwnego. Tego typu relikty historyczne są unikatami nie tylko w skali kraju, ale też zagranicy. Dlatego też, właśnie z myślą o turystach z całego świata, przy każdej z chat umieszczone będą tablice z informacjami na temat życia naszych przodków oaz foldery w językach: angielskim, niemieckim i rosyjskim. Średniowieczna osada będzie dostępna dla zwiedzających codziennie od kwietnia do października w godzinach od 10.00 do 18.00. Natomiast od listopada do marca konieczna będzie wcześniejsza rezerwacja terminu.

Żywe lekcje historii

Odtworzenie życia słowiańskiej społeczności umożliwi zwiedzającym symboliczną podróż w czasie do epoki świetności grodu. Zgodnie z założeniem będzie on służył nie tylko lokalnej społeczności, ale też turystom. Każdy będzie mógł poznać historię Gruduska. Będzie do tego sporo okazji. Planowane są festynyi wystawy. To doskonała okazja na poznanie historii z bliska. Żywe lekcje historii podczas których można nie tylko obserwować, ale też stać się częścią codziennego życia średniowiecznej społeczności to niesamowite doświadczenie dla dzieci, młodzieży oraz dorosłych. Co innego przeczytać o czymś w książce, zobaczyć na ilustracji, a widzieć coś a własne oczy.

 

Elcia

e.albrechcinska@mazowszanie.eu 20-4-2015

Tekst powstał na podstawie materiałów ze stron: www.mazovia.pl, www.archeowiesci.pl oraz www.mazowsze.hist.pl

Komunikat

Brak komentarzy dla tego wpisu

Fotogaleria

Strona używa cookie

Zamknij

Original text