Województwo mazowieckie

Kolega SZEF
ikonka - drukuj drukuj
  • ikonka 19-31 lipiec 2015
ilustracja

Szef to potoczne określenie, które zazwyczaj dotyczy bezpośredniego przełożonego. Szef nie zawsze jest wrogiem, ale czy powinien być przyjacielem?

   Bycie przełożonym to coś więcej niż wydawanie stanowczych poleceń i pilnowanie dyscypliny w miejscu pracy. To także bycie pierwszą linią wsparcia dla pracownika. To bycie przysłowiową marchewką, gdy potrzebna jest pomoc i kijem, gdy należy ukarać winnego. To najbardziej samotna posada w dziale. Podejmowanie niepopularnych decyzji lub komunikowanie postanowień tzw. „góry”, potrafi być niezwykle trudne i nieprzyjemne. Przełożony musi zatem długo planować swoje działania względem podwładnych, gdyż każdy nieprzewidziany ruch może spowodować lawinę konsekwencji. Dobra znajomość ludzkiej psychiki jest nieodzowna. Niekompetencja zostanie szybko dostrzeżona i wykorzystana przed pracowników. Szef musi także doskonale wypośrodkowywać zależność pomiędzy nagradzaniem pożądanych zachowań, a karaniem tych niepożądanych. Czy ten swoisty barometr może zostać rozregulowany, jeśli szef zbytnio spoufali się ze swoim zespołem?

   Jest to jak najbardziej możliwe. Niektórzy wysnuwają nawet tezę, że przełożony nie może być kolegą, bo wówczas nie jest ani dobrym kolegą, ani dobrym przełożonym. To nie do końca prawda. Przede wszystkim, jeśli chcemy podtrzymywać dobre relacje z zespołem, to nie możemy być burkliwymi introwertykami, którzy tylko wydają polecenia. Nie można też pozwalać agresji przejmować kontrolę, bo rządzenie strachem sprawdza się tylko na krótką metę. Co z tego, że pracownicy będą „chodzili jak w zegarku”, jeśli za chwilę zaczną odchodzić z pracy w poszukiwaniu bardziej przyjaznej atmosfery. Zbyt duża pobłażliwość spowoduje za to rozluźnienie, które nie sprzyja terminowości i kulturze pracy. Cała sztuka polega zatem na znalezieniu arystotelejskiego „złotego środka”, żeby nie przesadzić ani w jedną ani w drugą stronę. Najlepiej posłuży do tego jasne określenie relacji na spotkaniu z zespołem. Należy od razu zapowiedzieć, że w trakcie pracy i po pracy szanujemy się wzajemnie. Po pracy możemy być zgraną „paczką” przyjaciół, ale w pracy nie ma demokracji, tylko dyktatura. Dyktatura z lekkim przymrużeniem oka oczywiście. „Nie będę głuchy na wasze potrzeby, ale oczekuję ciężkiej pracy i rzetelnego wykonywania swoich obowiązków służbowych. Za należycie wykonane zadania będę nagradzał, za błędy karał”. Pracowników trzeba umieć zarówno słuchać, pomagać im, ale również stawiać na swoim, gdy jest to konieczne. Na spotkaniach towarzyskich z kolei podkreślać ich odrębność od służbowej codzienności. Tak, aby żadnemu z podwładnych nie przyszła do głowy próba wykorzystania dobrych relacji prywatnych do migania się od odpowiedzialności za własną pracę.

   Pamiętaj, że jeśli określiłeś jakieś zachowanie jako naganne, a nie zwrócisz uwagi pracownikowi, który w taki sposób złamie twoje zasady, to możesz już na zawsze stracić przewagę. Nie musisz od razu mocno zrugać popełniającego przewinę, ale koniecznie musisz dać do zrozumienia, że łamanie twoich reguł nie będzie tolerowane, niezależnie od tego, jakie relacje łączą cię z pracownikiem prywatnie. Szef to najbardziej samotny zawód świata. Pracownicy nie będą współczuli ci trudnych decyzji o zwolnieniu ich kolegów. Nie pomogą ci dźwigać odpowiedzialności. Nie będą ci sprzyjać, gdy twoje interesy będą sprzeczne z ich interesami. Bezpieczniej jest więc nie budować zbyt przyjacielskich relacji, gdyż lepsze wyniki osiągają lubiani, ale stanowczy przełożeni. Umiejętne rozrysowanie linii podziału stosunków służbowych od interakcji na gruncie prywatnym jest zdecydowanie kluczem do sukcesu w zarządzaniu zespołem. Kluczem, na zgubienie którego nie możesz sobie w żadnym wypadku pozwolić.

Marcin Groszewski

 

Marcin Groszewski 19-7-2015

Źródło fot. pixabay.com

Komunikat

Brak komentarzy dla tego wpisu

Fotogaleria

Strona używa cookie

Zamknij

Original text