Województwo mazowieckie

Jak nie denerwować szefa
ikonka - drukuj drukuj
  • ikonka 11-30 czerwiec 2015
ilustracja

Cierpliwość przełożonego ma swoje granice. Co robić, aby najspokojniejszego pryncypała nie doprowadzić do gwałtownych i nieprzyjemnych dla nas działań?

   Adam zziajany wybiegł z windy. Po raz kolejny nie potrafił wstać odpowiednio wcześniej, aby nie spóźnić się do pracy. Nie był jakoś szczególnie zaskoczony ani zdenerwowany tym faktem. Wszak to nie było jego pierwsze spóźnienie. Nawiasem mówiąc, nie było też drugie ani dwudzieste dziewiąte. Nie, Adam spóźnianie się wyssał z mlekiem matki, przynajmniej odkąd jego przełożonym został Zenon Cierpliwy. Cierpliwy to nie było jego prawdziwe nazwisko, ale wszyscy tak na niego mówili. Zenon Przedpełski był bowiem najspokojniejszą i najtolerancyjniejszą istota jaka stąpała po spękanej, korporacyjnej ziemi. Adam miał zatem przekonanie graniczące z pewnością, że znowu mu się upiecze. Wszedł do biura rzucając zdawkowe „Cześć”, po czym uruchomił komputer, rozpakował kanapkę i udał się w kierunku ekspresu do kawy. Premia kwartalna, której brak Adam stwierdził później na swoim rachunku bankowym, utwierdziła go w przekonaniu, że tym razem srogo się przeliczył…

   Spóźnianie się to tylko jeden z grzechów notorycznie popełnianych przez pracowników, za to chyba najbardziej lekceważony, jeśli szef nie ma zbytniego parcia na to, aby spóźnialskich karać. Sytuacja robi się jednak trudniejsza, jeśli do spóźnień dołoży się też inne przewinienia, a ktoś znacznie wyżej postawiony od bezpośredniego przełożonego skoreluje je z niezwykle nieprofesjonalną, ogromną liczbą spóźnień. Jakie jeszcze czynniki mogą zadecydować o tym, że ciepła posadka zacznie bardziej przypominać rozgrzany kocioł pretensji i niezadowolenia?

   Oprócz wspomnianego już chronologicznego spóźnialstwa do najkrytyczniej ocenianego przewinienia zaliczamy niedotrzymywanie ustalonych terminów. Ciągłe oddawanie efektów pracy po czasie przeznaczonym na jej wykonanie zdecydowanie spotka się z brakiem cierpliwości szefa, któremu twoja nieterminowość może zniszczyć cały tygodniowy lub miesięczny plan. Jeśli zdąży ci się taki problem raz na jakiś czas, to zapewne zostanie ci on przebaczony lub skończy się na kilku znaczących westchnięciach przełożonego. Notoryczne mijanie się z terminami może być przyczynkiem nawet do zwolnienia. Nie inaczej będzie w przypadku głośnego narzekania na zlecone zadania. Tego rodzaju zachowanie psuje atmosferę w zespole i rodzi przekonanie o braku motywacji pracownika. Dobry szef od razu stara się „kasować” w zarodku takie podejście, lecz niektórzy reagują dopiero po czasie. Pamiętaj, że twoje narzekanie może zostać usłyszane przez przełożonych przełożonego lub uprzejmie doniesione do nich przez nieprzychylnych tobie współpracowników. Może czasem warto „ugryźć się w język”? Roznoszenie po firmie plotek o współpracownikach i przełożonych również może zakończyć się bardzo nieprzyjemnie. Przecież nikt nie lubi, gdy informacje o nim wędrują po osobach, których nie powinno to interesować. To szczególnie niekoleżeńskie i wredne zachowanie może spowodować, że nikt nie będzie z takim człowiekiem chciał pracować. Od zaistnienia takiego faktu, droga do opuszczenia pracy z „wilczym biletem” może być bardzo krótka.

   Warto więc szanować swojego szefa i doceniać wszelkie ustępstwa jakie oferuje. Nadużywanie cierpliwości nawet najbardziej koleżeńskiego przełożonego z reguły prowadzi do utraty zaufania, większej kontroli, a w ostateczności do zwolnienia. Znana maksyma „szanuj szefa swego, bo możesz mieć gorszego” zawiera w sobie wiele prawdy. Jeżeli czujesz się niesprawiedliwie oceniany lub potrzebujesz więcej swobody w wykonywaniu codziennych obowiązków, to poproś przełożonego o 10 minut rozmowy w cztery oczy. Masz niewiele do stracenia, za to wiele do zyskania. Jeśli nawet nic to nie zmieni, to będziesz mieć świadomość, że próbowałeś. Na pewno nie próbuj okazywać swojego niezadowolenia w jeden ze sposobów opisanych powyżej. Daleko w ten sposób nie zajdziesz.

Marcin Groszewski

Marcin Groszewski 11-6-2015
Komunikat

Brak komentarzy dla tego wpisu

Fotogaleria

Strona używa cookie

Zamknij

Original text