Województwo mazowieckie

Google ponownie zaskakuje!
ikonka - drukuj drukuj
  • ikonka 7 lipiec-31 sierpień 2015
ilustracja

Cukrzyca. Choroba naszej cywilizacji. Coraz więcej osób odczuwa skutki tego schorzenia. Co zrobić, żeby jeszcze skuteczniej monitować poziom cukru w naszym organizmie? A zarazem bezinwazyjnie? Z pomocą przychodzą pomysłowi eksperci z Google.

   Szacuje się, że na cukrzycę zapada 1 na 19 osób spośród całej populacji na świecie. Jeżeli jest w miarę wcześnie wykryta nie stanowi zagrożenia dla życia. Jednak przy braku kontroli poziomu glukozy w naszym organizmie może być chorobą śmiertelną. Oczywiście nie ma możliwości całkowitego z niej wyleczenia, jednak odpowiednie monitorowanie pozwala na farmakologiczne sterowanie poziomem glukozy.

Przykra sprawa z tymi badaniami

   Rozróżniamy cukrzycę typu 1, cukrzycę typu 2 i cukrzycę ciążową. Oczywiście nie będę się rozpisywał nad różnicami pomiędzy tymi odmianami tej choroby, gdyż zupełnie nie w tym rzecz. Chciałbym tylko zwrócić uwagę na podstawowy aspekt tego problemu. Mianowicie sposób kontrolowania poziomu cukru. Oczywiście poziom cukru w naszym organizmie jest zależny od sposobu odżywiania się, a więc od rodzaju diety jaką stosujemy, jak również od naszej aktywności ruchowej. Akurat moja aktywność ruchowa sprowadza się do poruszania palcami po klawiaturze laptopa, czego nie polecam, gdyż chodzi tu o ćwiczenia bardziej intensywne. Osoby obarczone tą dolegliwością wiedzą, że monitorowanie poziomu glukozy we krwi mierzy się kilka razy dziennie za pomocą instrumentu wyposażonego w małą igłę. Przeważnie nakłucia dokonuje się na opuszkach palca. Następnie odpowiednio dużą kroplę krwi umieszcza się na reaktywnym polu suchego paska testowego. Należy pamiętać, że zbyt mała kropla krwi może spowodować błędny odczyt, toteż musimy w miarę dokładnie wypełnić nią pasek. Następnie glukometrem odczytujemy wynik poziomu cukru. Właściwy poziom cukru mieści się w granicach między 80 a 120 mg/dl.

Badanie naszych… łez

   Wiadomym jest, że najlepszym materiałem do wszelkich badań na organizmie ludzkim jest badanie naszych płynów ustrojowych. Toteż bystre umysły z Google wpadły na pomysł badania poziomu cukru z naszych łez. Bez potrzeby bolesnego nakłuwania palców i pobierania krwi. Generalnie bezinwazyjnie. Tylko jak zebrać taką ilość łez, żeby można było przeprowadzić dokładne badania? I to właśnie jest najciekawsze. Otóż wspólnie z jedną z największych światowych potęg w dziedzinie farmaceutyki - firmą Novartis  Google postanowiło stworzyć inteligentne soczewki kontaktowe. Oczywiście cały projekt jest na etapie testów, ale trzeba przyznać, że zapowiada się obiecująco. Całe urządzenie (bo tak można określić takowe soczewki) jest zbudowane dwuwarstwowo. Pomiędzy warstwami umieszczono mały bezprzewodowy chip i zminiaturyzowany czujnik glukozy. Do tego wmontowano miniaturowe diody LED, które mają zadanie ostrzegawcze, polegające na informowaniu o zarówno niskim, jak i wysokim poziomie cukru, odpowiednim kolorem. Soczewki mają również wmontowaną, okalającą je antenę, która to odpowiada za przesyłanie danych oraz zasilanie. Takie rozwiązanie zostało zastosowane dla potrzeb zasilania indukcyjnego, gdyż nie ma możliwości umieszczenia w tak małym urządzeniu baterii. Pomiar poziomu cukru byłby wykonywany raz na sekundę, przez co osoba korzystająca z inteligentnych soczewek monitorowana byłaby bezprzerwowo NON STOP. Oczywiście sztab naukowców i inżynierów pracujących przy tym projekcie chce pójść dalej. Mianowicie, żeby poprzez odpowiednie aplikacje dane z inteligentnych soczewek były sczytywane na smartfony czy też komputery. Taka możliwość stałego kontrolowania poziomu cukru w łzach, ułatwiłaby pracę naszemu lekarzowi prowadzącemu, któremu podawałoby się gotową, elektroniczną formę wyników badań.

Pytania i wątpliwości

   Niewątpliwie pomysł należy do tych zaskakująco ciekawych. Jednak z mojej strony jest klika pytań? Jak jego twórcy rozwiążą sprawę konserwacji tego typu soczewek. Bo przecież do utrzymania soczewek w czystości i ich nawilżenia jest potrzeba użycia odpowiedniego płynu. Poza tym, jak ma wyglądać terminowość użytkowania soczewek? Czy to będą jednodniowe, tygodniowe, czy miesięczne, a co za tym idzie kto będzie mógł sobie pozwolić na zakup urządzenia? No i oczywiście produkcja. Czy jak większość gadżetów soczewki będą wykonywane przez tanią siłę roboczą z Chin czy Tajlandii? Sami przyznacie, że to byłoby w tym wypadku lekko nietrafionym pomysłem. Przypuszczam, że nieprędko poznamy odpowiedzi na tak postawione pytania. Ale trzeba przyznać, że pomysł jest obiecujący.

   A tak na marginesie, nie zdziwiłbym się, jak za kilkanaście lat poprzez inteligentne soczewki będziemy mogli stwierdzić wszystkie nasze schorzenia. Będą wyświetlać się przed naszymi oczami na zasadzie małego monitora. Tylko współczuć tym, którzy będą mieli tych schorzeń sporą ilość. Bo patrzeć na swoje choroby przez dwadzieścia cztery godziny na dobę? Wątpliwa przyjemność.

Tomek Olszański

 

t.orzelowski@mazowszanie.eu 6-7-2015

Źródło

http://googlepolska.blogspot.com/2014/01/przedstawiamy-nasz-projekt.html

http://www.crazynauka.pl/

zdjęcia

https://www.flickr.com/

Komunikat

Brak komentarzy dla tego wpisu

Fotogaleria

Strona używa cookie

Zamknij

Original text