Województwo mazowieckie

Gołębie zagrażają Portowi Lotniczemu w Radomiu
ikonka - drukuj drukuj
  • ikonka 23 marzec-30 czerwiec 2015
ilustracja

Dziesiątki mieszkańców Radomia i ościennych gmin powinno zlikwidować gołębniki. Ptaki zagrażają bezpieczeństwu ruchu samolotowego. Temat wcale nie jest nowy - powrócił tylko wraz z rozwojem Portu Lotniczego Radom.

Zlikwidować problem

Problem z gołębiami w pobliżu lotniska jest obecnie bolączką wielu miłośników ptaków, na co zwrócił nam uwagę ponad 80-letni mieszkaniec Glinic. Przyszli do niego ostatnio panowie z Portu Lotniczego i poinformowali, że powinien zlikwidować swoje stadko gołębi. Miłośnik gołębi, oburzony propozycją, zastanowił się, co gołębie mogą zrobić samolotom... Ptaki hoduje od 1941 roku i jest to jego hobby i część życia. Nawet nie wyobraża sobie, żeby je „zlikwidować”.

Problem jednak istnieje i stanie się palący w chwili, kiedy samoloty zaczną latać w przestrzeni nad Radomiem. Ptaki mogą bowiem doprowadzić do katastrof, ponieważ będą wpadać na kokpity maszyn lub do ich silników. Do podobnych wypadków dochodzi na wielu lotniskach na świecie. A w Radomiu i najbliższej okolicy lotniska znajduje się ok. 145 gołębników, co daje bardzo dużą liczbę ptaków. Do tego dochodzą jeszcze dziko żyjące ptaki, których w mieście jest również sporo.  

Zgodnie z prawem

Rzecznik Portu Lotniczego Radom, Kajetan Orzeł, tłumaczy, że cała akcja nie jest niczym nowym, bo chodzi po prostu o egzekwowanie prawa lotniczego. A artykuł 87 ustawy z 2002 roku o prawie lotniczym mówi, że: „zabrania się w otoczeniu lotniska, czyli w odległości do 5 km od jego granicy:

1. budowy lub rozbudowy obiektów budowlanych, które mogą stanowić źródło żerowania ptaków;

2. hodowania ptaków mogących stwarzać zagrożenie dla ruchu lotniczego”.

Akcja informacyjna

Nie wiadomo, czy wojsko wcześniej informowało mieszkańców o niebezpieczeństwie ze strony gołębi. Teraz sprawa dotyczy bezpieczeństwa portu cywilnego. Pod koniec 2013 roku dokonano identyfikacji i inwentaryzacji 105 czynnych gołębników. Zgromadzone informacje zostały przekazane ówczesnemu zarządcy lotniska, czyli wojsku. Jesienią ubiegłego roku przeprowadzona została akcja informacyjna w najbliższym otoczeniu lotniska. Dodatkowo ustalono istnienie kolejnych 40 gołębników. Wszyscy ich właściciele otrzymali materiały informacyjne i pokwitowali ich odbiór. W gminach Jedlnia-Letnisko, Gózd, Skaryszew, Kowala i Radom rozwieszono także plakaty informacyjne – powiedział nam Kajetan Orzeł. Okresowo pracownicy Portu Lotniczego Radom będą przeprowadzali także kolejne inwentaryzacje. Ostatnia odbyła się w marcu tego roku. Jak przyznaje Kajetan Orzeł, ustalenie strefy bezpieczeństwa w promieniu 5 kilometrów od lotniska jest nieco na wyrost i trwają starania o nowelizację ustawy, tak, by zmniejszyć ten obszar.

Pracownicy Portu Lotniczego Radom proszą hodowców o zlikwidowanie gołębników, szczególnie w strefie 3 kilometrów na przedłużeniu drogi startowej (kierunek północny wschód–południowy zachód) i półtora kilometra po obu stronach lotniska. W przybliżeniu obszar ten wyznaczony jest przez następujące osiedla i miejscowości: Stara Wola Gołębiowska, Michałów, Kaptur, Zamłynie, Borki, Osiedle Południe,, Makowiec, Klwatka Królewska, Myśliszewice, Antoniówka, Rajec Poduchowny.

Porzucić hobby?

Do obowiązku Portu Lotniczego należy ciągłe informowanie mieszkańców o zaistniałym problemie. Egzekwowaniem prawa w przypadku opornych i sprzeciwiających się zajmuje się już policja i straż miejska. Wielu hodowców rzeczywiście ma problem z oddaniem ptaków i porzuceniem wieloletniego hobby. Są bardzo przywiązani do tych stworzeń, pomijając już fakt, że niektóre gołębie są bardzo drogie. Część z hodowców postanowiła przenieść swoje gołębniki gdzieś pod Kowalę, poza obręb lotniska, a inni z bólem zapowiadają likwidację hodowli. Jest też kilku, którzy nie chcą ustąpić. Jeśli nie dostosują się do przepisów, sprawa zostanie skierowana do sądu. Jest to wymóg prawny w prawie lotniczym, którego nie można obejść - jak powiedział nam Piotr Stępień, rzecznik Straży Miejskiej w Radomiu.  

W Polsce co roku notuje się rocznie ok. 200 zderzeń statków powietrznych z ptakami.95% kolizji zdarza się do wysokości 300 metrów, a im bliżej drogi startowej dochodzi do takich zdarzeń, tym niebezpieczeństwo wypadku lotniczego wzrasta. Również w strefie lotniska lub na polu naziemnego ruchu lotniczego obecność ptaków stanowi zagrożenie dla statków powietrznych. Dlatego na lotnisku, gdy zostanie ono uruchomione, mają być uruchomione specjalne głośniki imitujące głosy ptaków drapieżnych, które będą odstraszać gołębie i inne ptaki zagrażające ruchowi lotniczemu. Jeśli to nie pomoże, mogą zostać zatrudnieni sokolnicy z sokołami, które będą odstraszać ptactwo, a nawet czasami na nie polować. 

Autor: Kamil Sznyrowski

Anna Kapuścińska 20-4-2015
Komunikat

Brak komentarzy dla tego wpisu

Fotogaleria

Strona używa cookie

Zamknij

Original text