Województwo mazowieckie

Gadżety rodem z science fiction
ikonka - drukuj drukuj
  • ikonka 11 czerwiec-31 lipiec 2015
ilustracja

Dwudziesty pierwszy wiek coraz bardziej mnie zadziwia. Na świecie pojawiają się coraz to nowsze, niesamowite urządzenia. Gadżety, które mają sprawiać, że nasze codzienne czynności będą o wiele prostsze. Ale czy będą?

    Największym polem do popisu dla twórców nowych technologii są niewątpliwie wszelkiego rodzaju targi, na których można zaprezentować największe swoje osiągnięcia czy też rozwiązania technologiczne, jak również wymienić się doświadczeniami lub spostrzeżeniami. Takim polem do popisu są niewątpliwie Consumer Electronic Show (w skrócie CES), które odbyły się po raz pięćdziesiąty na początku tego roku w Las Vegas.

Dlaczego Las Vegas?

    Są to najbardziej prestiżowe targi technologiczne na świecie. Na targach w tym mieście z roku na rok pojawia się coraz więcej wystawców. W tym roku zjawiło się ich około 3673, z ponad 140 krajów. Dodajmy do tego ogromną liczbę zwiedzających. Zaprezentowano osiągnięcia z różnych dziedzin. Od nowoczesnych telewizorów po telefony, tablety, smartfony i inne cuda techniki. I właśnie te „cuda” chciałem wam w skrócie zaprezentować. Telewizorami już się trochę zajmowaliśmy, tak samo urządzeniami telekomunikacyjnymi, toteż pora zająć się nowinkami, które w niedługim czasie wejdą na stałe do użytku codziennego, a na targach cieszyły się dużym zainteresowaniem.

Na początek szczoteczka do zębów

    Niby zwykła elektryczna szczoteczka do zębów, to jednak zaskakująco unowocześniona. Można użyć stwierdzenia „cóż tu można jeszcze unowocześnić”. Okazuje się, że można. Mowa tu o nowej szczoteczce Oral-B Smart Series. Szczoteczka przykładowo łączy się  poprzez Bluetooth z wgraną na nasz telefon aplikacją. W ten sposób jesteśmy w stanie monitować swój sposób szczotkowania i jego wydajność. Używamy jej na zasadzie pilota, który dopasowuje odpowiedni program do naszych wymagań. Aplikacja pozwala na wykonanie dwadzieścia różnych metod szczotkowania. Poza tym jest możliwość wprowadzenia do niej specjalnych zaleceń naszego stomatologa, co pozwoli na skuteczniejszy efekt szczotkowania. Posiada 6 podstawowych funkcji:

  1. Daily Clean – służy do codziennego szczotkowania.
  2. Sensitive – program dla osób z wrażliwymi dziąsłami i zębami.
  3. Massage – program do masażu i stymulacji dziąseł.
  4. Whitening – program do wybielania zębów.
  5. Deep Clean – program wydłużający czas szczotkowania do 3 minut, do głębszego oczyszczania powierzchni zębów.
  6. SmartGuide – do samodzielnego zaprogramowania szczoteczki dla własnych potrzeb.

    No i jak przystało na elektryczną szczoteczkę posiada baterię litowo-jonową oraz dodatkowo czujnik nacisku czy sygnalizator czasu mycia.

Wirtualna przebieralnia

    Fajnym gadżet, który zainteresowałby zwłaszcza panie został przedstawiony przez firmę Toshiba. Technologia oparta na urządzeniu typu Kinnect, zastosowanym w konsoli Xbox. Polega ona na wyświetleniu odbicia osoby w lustrze w ubraniu, które chcemy założyć na jakąś okoliczność. Nie będzie trzeba wyciągać z szafy wszystkich ubrań, które chcemy przymierzyć i zobaczyć jak w nich wyglądamy. Wystarczy, że zaprogramujemy swoją garderobę i wskażemy odpowiednie ubranie, a lustro pokaże nam, jak w nim wyglądamy.

Inteligentny dom

    Ciekawą propozycję dla klientów zaprezentowała firma Samsung. Pamiętacie filmy o tematyce Science Fiction, kiedy to pobudkę robił telewizor, a rolety w oknach automatycznie się podnosiły? Okazuje się, że pomysły z filmów bardzo łatwo daje się przenieść do świata realnego. Taki pomysł daje nam właśnie Samsung, a kryje się on pod tajemniczą nazwą Inteligentny Dom. Daje to właściwie żywcem ściągnięty z filmu efekt. Budzi nas ustawione budzenie w smartfonie, a automatycznie podnoszą się rolety. W kuchni automatycznie parzy się kawa w ekspresie, a system w międzyczasie włącza nam telewizor lub też urządzenie audio. A wszystko poprzez system monitorowane jest zarówno pod kątem zużycia energii, a co za tym idzie ponoszonych z tego tytułu kosztów. Czyli generalnie sam koryguje nam wszystkie urządzenia pod kątem oszczędności.

Zminiaturyzowany komputer

    Dużym zainteresowaniem cieszył się najnowszy komputer Intela. Chodzi tu o Intel Cure, który mieści się w dłoni dziecka i posiada możliwości zainstalowania w różnego rodzaju urządzeniach. Zbudowany z 32 bitowego procesora Intel Quark, pamięci typu flash o pojemności 384 kb oraz pamięci SRAM o pojemności 80 kb. Ponadto posiada akcelerator, żyroskop, akumulator z możliwością ładowania oraz Bluetooth.

Koncerny motoryzacyjne też przyszalały

    Ciekawą propozycję przedstawił koncern BMW. Jest nią zwłaszcza nowa wersja modelu z tejże „stajni” pod nazwą M3, przedstawiająca najnowszą technologię dotykowych ekranów  oraz nowe światła laserowe. Są tak skonstruowane, żeby nie oślepiać kierowców jadących z naprzeciwka, wykrywać przeszkody zarówno statyczne, jak i ruchome. Robią to poprzez sterowanie z komputera pojazdu w postaci odpowiedniego skanowania trasy, którą się poruszamy. Ale nie tylko BMW robił furorę. Dużym zainteresowaniem cieszyło się sterowanie zegarkiem samochodu marki Hyundai. Polega to na połączeniu opisywanego już na naszym portalu Google Glass z zainstalowaną w samochodzie funkcją Blue Link. Przez to urządzenie możemy swobodnie namierzyć swoje auto w przypadku, gdy umknie nam miejsce parkowania. Mowa tu o wielkich galeriach handlowych, gdzie parkingi podziemne czy też naziemne zajmują bardzo duży obszar. Oprócz tego, smartwatcha użyjemy do otwarcia i zamknięcia drzwi, jak i do odpalenia silnika. No i propozycja mercedesa. Chodzi tu o limuzynę Mercedes-Benz F 015 Luxury in Motion. To dopiero ewenement. Auto sterowane tylko i wyłącznie komputerem przy pomocy wmontowanych radarów oraz kamer z napędem pod postacią dwóch silników elektrycznych. Cztery fotele wmontowano siedzeniem do wewnątrz (to znaczy do środka pojazdu), zapewniają ekskluzywny komfort jazdy, a zamontowane ekrany dotykowe dają możliwości relaksu podczas podróży. Co ciekawe przyspieszenie do 100 km/h to luksusowe autko osiąga w siedem sekund. Jest to bardzo ciekawa propozycja motoryzacyjna, ale dla ludzi z bardzo mocno wypchanym portfelem. No i nie musimy się martwić o trzeźwość kierowcy. Podobno komputer nigdy nie spożywa.

Pozostałe ciekawostki warte uwagi

    Jak to bywa, na takowych imprezach można zobaczyć mnóstwo nowych propozycji od firm już uznanych na rynku elektronicznym, jak również takich, które do tej pory nie zajmowały się nowymi technologiami, a chcą dołożyć swoją małą cegiełkę w tej dziedzinie. Przykładem jest firma Swarovski, która znana jest przede wszystkim ze sprzedaży biżuterii wyprodukowanej ze szkła kryształowego. W kooperacji z firmą technologiczną Mistif, Swarovski zaprezentował nową biżuterię pod nazwą Shine. Jest to asystent fitness, który monituje codzienną aktywność użytkownika za pomocą czujnika wmontowanego pod kryształem dowolnej biżuterii, który przekazuje do odpowiedniej aplikacji w smartfonie informację na ten temat. Na przykład jaką odległość trzeba jeszcze przejść, żeby dojść do wyznaczonego sobie celu.

A propos aktywności

    Zaprezentowano też skarpety z sensorami, które to podczas treningu odnotowują dane naszej aktywności biegowej. Po treningu plan zrealizowany porównany zostaje do planu zaprogramowanego w naszym smartfonie . Natomiast dzięki aplikacjom firmy Philips będzie możliwe obserwowanie swoich funkcji życiowych i zapobieganie zawałom serca, gdzie aplikacja powiadomi zagrożonego atakiem na sześć godzin przed zdarzeniem. No i kontynuując wątek aktywności fizycznej należy odnotować paski do spodni Belty, które zbierają informacje o naszej aktywności ruchowej i poprzez Bluetooth przesyłają dane do aplikacji w smartfonie. Przy dłuższym siedzeniu pasek, poprzez wibracje, alarmuje nas, że pora na ruch, czy też poluźnia pasek podczas siadania. Wprawdzie znane już są na rynku paski XOO Belt z wbudowanym akumulatorem, który w razie potrzeby naładuje naszego smartfona, czytnik, konsolę do gier czy też inne urządzenie z portem micro-USB. To jednak pasek monitujący naszą aktywność ruchową jest bardzo ciekawym rozwiązaniem.

    Analizując wszystkie te nowinki technologiczne ma się wrażenie, że żyjemy naprawdę w czasach, gdzie ich twórcy bardzo wiernie chcą odtworzyć wszelkie aspekty z filmów Science Fiction. Wiernie przenieść to, co uważamy w filmie za fikcję. Odzwierciedlić każdy szczegół. Każdy gadżet. Czy to dobrze? Przyznam, że sam nie wiem. Na pewno część prezentowanych na targach propozycji zwyczajnie trafi do kosza. A to ze względu na ich nieprzydatność czy też zbyt długi i bardzo kosztowny proces technologiczny. Jednak śmiem przypuszczać, że większość wynalazków, które opisałem, w niedługim czasie trafi do powszechnego użytku. Tylko czy wówczas będziemy potrafili odróżnić czy żyjemy w realnym życiu, czy w matrixie?

Tomek Olszański

t.orzelowski@mazowszanie.eu 9-6-2015

Z wykorzystaniem portali internetowych

www.press.pl

www.wyborcza.pl

www.pclab.pl

www.forbes.pl

zdjęcia:

www.flickr.com

www.pixabay.com

Komunikat

Brak komentarzy dla tego wpisu

Fotogaleria

Strona używa cookie

Zamknij

Original text