Województwo mazowieckie

Firma z pomysłem, galeria z duszą
ikonka - drukuj drukuj
  • ikonka 10-30 kwiecień 2015
ilustracja

Dariusz Lipiński – właściciel firmy Madar, jednej z największych sieci sklepów z artykułami dla dzieci we wschodniej części województwa mazowieckiego. Dzięki unijnemu dofinansowaniu (w ramach RPO WM) stworzył galerię handlową z duszą. O początkach działalności i zdobywaniu unijnych środków opowiada w nowym budynku w Ujrzanowie.

Jak się zaczęło? Pytam, bo wiekszość osób marzących o własnym biznesie, zadaje sobie  pytanie – jak zrobić pierwszy krok.

Działamy z myślą o dzieciach i ich potrzebach. Firma Madar to hurtownia oraz sieć sklepów prowadzących sprzedaż artykułów dziecięcych. Firma zarządzana jest jednoosobowo. Zatrudnia 19 pracowników. Zaczęło się trochę po amerykańsku, bo od garażu. Działalność rozpoczęliśmy w 1996 r. w niewielkim pomieszczeniu garażowym przy domu. Sukcesywnie powiększaliśmy asortyment oraz pomieszczenia handlowe. Byłem przekonany, że posiadając własny lokal będę mógł ograniczyć koszty, a tym samym być konkurencyjny cenowo. Dlatego w 2005 roku zdecydowałem się na budowę dużego obiektu. Korzystałem z własnych środków oraz kredytów, jednak z dużą ostrożnością, co powodowało pewne ograniczenia w inwestycji. Szukałem możliwości pozyskania środków unijnych, brałem udział w szkoleniach, jednak procedury oraz warunki do spełnienia były odstraszające.

O czym Pan pomyślał słysząc zwrot "fundusze unijne"?

Utopia, nieosiągalne? Chyba właśnie tak.

Jednak w końcu sie pan zdecydował.

Zmiany na rynku siedleckim – planowane otwarcie rozbudowanej Galerii S, wkroczenie na rynek nowych konkurencyjnych firm zmusiły mnie do działania. Postąpiłem w myśl zasady – kto stoi w miejscu, ten się cofa. Stwierdziliśmy, że koniecznie trzeba zmienić standard budynku, jego elewację, a także uatrakcyjnić w nim pobyt naszym klientom. Powstał pomysł własnej sali zabaw oraz szkoły rodzenia. Dobudowa piętra wymagała ułatwienia komunikacji mamom z wózkami i zainstalowania windy. No i pojawiło się pytanie – skąd pieniądze. Znowu pomyślałem o dofinansowaniu ze środków unijnych.

Tym razem procedury nie odstraszyły?

Dowiedziałem się, że obecnie nie są one aż tak trudne do wykonania. Warunkom da się sprostać i właśnie rusza projekt dotyczacy wzrostu konkurencyjności. Rozmawiałem z przedstawicielami urzędu marszałkowskiego i mazowieckiej jednostki i przekonałem się, że jest to osiągalne. Postanowiłem złożyć wniosek.

Co było najtrudniejsze?

Bardzo długo, bo około 10 miesięcy czekałem na decyzję o przyznaniu środków. W międzyczasie rozpocząłem prace budowlane. Na realizację miałem niewiele czasu. Kiedy prace się przedłużały, uzyskałem przedłużenie o trzy miesiące.

Rozumiem, że inwestycja jest już zakończona?

Tak, dzieci bawią się w pięknej sali zabaw na piętrze, gdzie wjeżdżają przeszkloną windą. Przyszłe mamy uczestniczą w zajęciach szkoły rodzenia. Przebudowana elewacja budynku zachęca do przyjazdu i zakupów. Ważne też, że zatrudnienie mają kolejne 2 osoby, a ja mam swoją własną galerię handlową. Pozostaje mi skompletowanie dokumentów i złożenie rozliczenia.

 

 

 

 

 

Radosław Strzaliński

r.strzalinski@mazowszanie.eu 10-4-2015
ikonka jak dojechać

www.madar.siedlce.pl

Komunikat

Brak komentarzy dla tego wpisu

Fotogaleria

Strona używa cookie

Zamknij

Original text