Województwo mazowieckie

Etykieta - nią kierujmy się przy zakupie
ikonka - drukuj drukuj
  • ikonka 2-13 marzec 2015
ilustracja

Większość osób, robiąc zakupy spożywcze, nie zastanawia się nad tym co zawiera dany produkt. Często przy zakupach kierujemy się atrakcyjnością opakowania, przywiązaniem do konkretnej marki czy aktualną promocją na daną rzecz. Tymczasem ulubiony jogurt owocowy to przeważnie mieszanina barwników i cukru (często pozbawiona owoców!), a wędliny zawierają więcej wody i soli, niż mięsa. Aby ustrzec się zakupowych błędów, warto czytać etykiety produktów żywnościowych. Co na nich możemy znaleźć?

   Etykieta to nic innego, jak dowolny znak firmowy czy handlowy, ilustracja, rodzaj metki lub innego opisu, który został naniesiony na opakowanie w formie pisemnej, drukowanej, tłoczonej bądź odbitej. Dla konsumenta ma zasadnicze znaczenie, gdyż jest podstawowym źródłem informacji o produkcie.

   Każda etykieta musi spełniać pewne warunki. Przede wszystkim musi być dobrze widoczna i czytelna dla konsumenta oraz, w większości przypadków nieusuwalna (tak, aby nie ograniczać dostępności obowiązkowych informacji na temat żywności dla konsumenta). Obowiązkowe informacje na temat żywności nie mogą być ukryte, zasłonięte, pomniejszone ani przerwane jakimikolwiek innymi nadrukami czy ilustracjami.

   Do tej pory, przepisy dotyczące etykietowania żywności w państwa członkowskich Unii Europejskiej nie były jasne i ujednolicone, dlatego Komisja Europejska zaopiniowała nowe zasady, które ściśle regulują wygląd etykiet, a także ich zawartość merytoryczną. Unijne rozporządzenie zostało uchwalone w październiku 2011 r., a jest stosowane od 13 grudnia 2014 r. (z wyjątkiem przepisów dotyczących informacji o wartości odżywczej, które stosować się będzie od dnia 13 grudnia 2016 r.).

   Najistotniejsze zmiany dotyczące etykiet żywnościowych, to określenie szczegółowych parametrów dotyczących czcionki na etykiecie (minimalna wielkość czcionki powinna wynosić 1,2 mm, a na bardzo małych opakowaniach- 0,9 mm), obowiązkowe umieszczanie na etykiecie nazwy produktu (ma ona określać rodzaj sprzedawanego produktu, a nie nazwę wprowadzoną przez jego producenta), listę wszystkich zawartych w wyrobie składników (łącznie z alergenami, wszelkimi dodatkami do żywności, modyfikacji genetycznej), zawartość netto, termin ważności (data minimalnej trwałości lub termin przydatności do spożycia, w zależności od specyfiki produktu), warunki w jakich zakupiony towar powinien być przechowywany lub przygotowany, informacje na temat producenta oraz kraj, z którego dany produkt pochodzi.

   Szczególnie istotne dla określonej grupy konsumentów, są informacje na temat możliwości występowania alergenów w produkcie. Nowe przepisy wprowadziły obowiązek umieszczania na etykiecie informacji o rodzaju składnika mogącego wywołać nietolerancję pokarmową bądź alergię. Taki składnik musi być wyróżniony np. napisany inną czcionką, kolorem lub na innym tle. W przypadku produktów sprzedawanych luzem, informacje o alergenach powinny znajdować się na tabliczce umieszczonej przy produkcie. Często występującymi w żywności alergenami są m.in. soja, jaja czy gluten. Co ciekawe, nie muszą one być bezpośrednio dodawane do kupowanego produktu, ale poprzez wytwarzanie w zakładzie na linii produkcyjnej, na której wcześniej były wykorzystywane, muszą zostać uwzględnione na etykiecie.

Czytając skład produktu na opakowaniu warto wiedzieć, iż kolejność umieszczenia składników nie jest przypadkowa. Na pierwszym miejscu musi znajdować się składnik, którego w produkcie jest najwięcej. Wyjątek stanowią artykuły składające się tylko z jednego składnika, takie jak masło, mleko czy olej. Każdy, kto boryka się z alergią, chciałby zrzucić zbędne kilogramy lub, ze względów medycznych musi zrezygnować z pewnych produktów, będzie mógł dokonywać świadomych i bezpiecznych dla zdrowia wyborów.

   Obowiązkiem stało się również umieszczenie informacji o kraju lub miejscu pochodzenia produktu. Coraz częściej konsumenci zwracają uwagę na tą kwestię i często nie pozostaje ona bez wpływu na ich decyzje zakupowe. Etykieta musi informować skąd pochodzi produkt, jeśli szata graficzna albo informacje w oznakowaniu mogłyby konsumenta wprowadzić w błąd. Warto kupować i spożywać produkty z lokalnego rynku, ponieważ ich egzotyczne odpowiedniki, ze względu na długą podróż najczęściej opryskiwane są „chemią”.

Często kupując zamrożoną rybę lub kawałek mięsa, nie wiemy ile tak naprawdę płacimy za tego rodzaju produkt. Przeważnie większą jego część stanowi zamrożona woda. W nowych przepisach etykieta musi zawierać informację na temat ilości wody w takim artykule, jeśli przekracza ona 5 procent masy produktu (surowej sztuki mięsa lub filetu). Na etykiecie powinna się także znaleźć informacja o dacie zamrożenia mięsa i ryb.

   W nowych przepisach uwzględniono również żywność sprzedawaną za pośrednictwem internetu. Nakładają one obowiązek na właściciela sklepu internetowego, aby przed sprzedażą zadbał on o poinformowanie konsumentów o składzie produktu. Oznacza to, iż internetowi sprzedawcy muszą dostarczyć takich samych informacj,i jak sprzedawcy w sklepie tradycyjnym.

O tym, czy nabywany przez nas produkt jest wystarczająco świeży można przekonać się odszukując informację dotyczącą jego terminu ważności. Zgodnie z ustaleniami prawnymi, środki spożywcze powinny zawierać informację „najlepiej spożyć przed...” lub „termin przydatności do spożycia”. Te dwa zwroty nie są tożsame i pod tym względem dzielą produkty na dwie grupy.

    Termin „najlepiej spożyć przed...” oznacza „minimalną trwałość produktu lub czas, w ciągu którego produkt zachowuje swoje specyficzne właściwości pod warunkiem odpowiedniego przechowywania”. Dla konsumenta oznacza to tyle, że jeśli termin „najlepiej spożyć przed...” dobiegł końca, to produkt nadal nadaje się do spożycia, ale producent nie gwarantuje, że po tym czasie zachowa on swoje właściwości (np. zapach, smak, konsystencję,  itp.). Do tej grupy zaliczyć można np. kasze, mąki, wodę do picia.

   Z kolei zwrot „należy spożyć do…” jest stosowany w przypadku produktów spożywczych, które są wrażliwe na zepsucie mikrobiologiczne. Spożycie produktu, którego termin przydatności do spożycia upłynął, wiąże się z pewnym ryzykiem zdrowotnym. Dlatego, jeśli nie jesteśmy pewni czy artykuł spożywczy po terminie „należy spożyć do” jest bezpieczny, lepiej go wyrzucić niż ryzykować zatruciem pokarmowym. Do tego rodzaju produktów zalicza się np. jogurty, czy gotowe do spożycia sałatki. Istotną informacją w przypadku tego rodzaju produktów są ponadto warunki w jakich powinny być przechowywane tj. określona temperatura, wilgotność otoczenia.

    Poza wyżej wymienionymi, na etykiecie produktu można również znaleźć informację o jego wartości odżywczej. Do 13 grudnia 2016 r. nie ma obowiązku umieszczania takich informacji, ale już teraz dosyć często można się z nimi spotkać. Producent ma dwie możliwości. W pierwszym przypadku może podać wartość energetyczną, zawartość białka, węglowodanów i tłuszczu. W drugim bardziej rozbudowane dane tj. wartość energetyczną, zawartość białka, węglowodanów, cukrów, tłuszczu, kwasów tłuszczowych nasyconych, błonnika pokarmowego oraz sodu. Konsumenci najczęściej zwracają uwagę na wartość energetyczną produktu, którą podaje się w kJ i kcal w przeliczeniu na 100g lub 100 ml produktu, a często również w pojedynczej porcji (ok. 30 g lub ml).

   Na opakowaniu produktów żywnościowych można ponadto spotkać się z terminem Referencyjna Wartość Spożycia. To sposób oznakowania wartości odżywczej, który polega na umieszczeniu na etykiecie informacji o procentowej zawartości składników odżywczych i energii w jednej porcji produktu. Oznacza to, iż są to typowe ilości składników odżywczych, które powinny być spożywane przez większość osób w ciągu dnia. Wartości te wyznaczane są dla przeciętnej, zdrowej osoby dorosłej o umiarkowanej aktywności fizycznej, stąd też nie należy ich traktować jako wartości docelowych, a jedynie orientacyjnych.

   Chcąc zadbać o wartościową dietę, warto zacząć od tak prozaicznej czynności, jaką są zakupy. Wyrabiając w sobie nawyk czytania etykiety będziemy mieli pewność, że dostarczamy organizmowi tylko tego, co niezbędne i bezpieczne. Powinno to być istotne szczególnie w przypadku dzieci, gdyż te naśladują zachowania rodziców, również w kwestiach żywieniowych. Aby ustrzec się pułapek czyhających na etykietach, warto przede wszystkim wybierać produkty o jak najkrótszej i jak najmniej skomplikowanej liczbie składników i porównywać składy jednakowych produktów.

Paulina Piekarska

Paulina Piekarska 2-3-2015

Źródła: http://ec.europa.eu/, http://www.infor.pl/, http://www.izz.waw.pl/

Fot. 1. Przykładowa etykieta na produkcie spożywczym (autor: P. Piekarska)

Komunikat

Brak komentarzy dla tego wpisu

Fotogaleria

Strona używa cookie

Zamknij

Original text