Województwo mazowieckie

Druga młodość płyt winylowych
ikonka - drukuj drukuj
  • ikonka 28 maj-15 lipiec 2015
ilustracja

Kto z nas nie lubi słuchać muzyki. Słuchamy przez Internet, na komputerze, czy też poprzez odtwarzacze płyt CD lub Mp3. Ale nie wszyscy już dziś mogą mieć świadomość, że jeszcze kilkanaście lat temu muzykę słuchało się na płytach tłoczonych z polichlorku winylu? 

   Kto by pomyślał, że w dobie tak intensywnego rozwoju wszelkich technologii znajdzie się ponownie miejsce dla zapomnianych płyt winylowych. A jeszcze dobre dwadzieścia lat temu, gdy nastawała era muzyki cyfrowej wydawało się, że winyle odejdą do lamusa lub też znikną na zawsze. Jak się okazuje, nic bardziej mylnego.

Odkurzone archiwum

   Kilka tygodni temu robiłem porządki w moim schowku czy, jakby to nazwać, pomieszczeniu piwnicznym. Natknąłem się na dziwne pudło. Nie dość, że było dużych rozmiarów, to i sporo ważyło. Nie ukrywam że zacząłem je rozpakowywać z dużym zaciekawieniem. Jakież było moje zdziwienie po ujrzeniu zawartości. To była moja dawna kolekcja płyt winylowych. Usiadłem sobie na starej, zdezelowanej kanapie i zacząłem z ogromnym sentymentem oglądać każdą płytę z osobna. Były tam naprawdę niezłe okazy zarówno na dwunastocalowych longplayach, jak i w wersjach singlowych czy też pocztówkowych. Choćby albumy The Bealtes - Let it Be, czy Hey Jude albo Led Zeppelin - Presence lub też Coda. W tej kolekcji znalazły się również i polskie tytuły jak Spokój Serca - Czerwonych Gitar czy też Szanujmy Wspomnienia - Skaldów. Zafascynowany znaleziskiem przytachałem to pudło do domu. Oczywiście problemem stał sie brak gramofonu do odtwarzania płyt winylowych, gdyż jak kilkanaście lat temu się popsuł, tak pozbyłem się tego urządzenia. Usiadłem natychmiast przy laptopie, znalazłem na Allegro satysfakcjonujący mnie gramofon, kupiłem i ze zniecierpliwieniem czekałem na przyjście paczki.

Poezja dla uszu

   Pierwszym albumem, który postanowiłem odtworzyć na nowym gramofonie był Crazy World - Scorpionsów. Ci, którzy nigdy nie doświadczyli przyjemności słuchania utworów muzycznych z płyt winylowych, niech żałują. To czysta poezja dla uszu. Słuchając jakiegokolwiek utworu z tego typu płyt ma się wrażenie, że ten utwór ma duszę, zamiast charakteryzującego współczesną muzykę,  cyfrowego brzdąkania. Dźwięk na analogu jest bardziej naturalny i zdecydowanie bije na głowę rejestracje w formie cyfrowej. Melomani muzyki będą wiedzieli o czym piszę. Nawet te delikatne trzaski, które słychać podczas odtwarzania utworu, spowodowane nieznacznymi zarysowaniami sprawia niepowtarzalne wrażenie. Czujesz jakbyś się przeniósł w magiczne miejsce. Miejsce, które nie istnieje, a w którym czujesz się beztrosko i nad wyraz szczęśliwie. Po prostu kontemplujesz się muzyką.

Rosnąca popularność winyli

   Jak wyczytałem na różnych portalach internetowych płyty winylowe przeżywają swoją drugą młodość. Największy renesans przechodzą w Stanach Zjednoczonych i w Wielkiej Brytanii. Szacuje się, iż w USA ich sprzedaż wzrasta z roku na rok o ponad 50 procent. Natomiast w Wielkiej Brytanii odbywają się co jakiś czas aukcje, gdzie płyty winylowe osiągają ceny ponad tysiąca funtów za sztukę. Oczywiście są to unikatowe wydania, które klasyfikowane są na równi z dziełami sztuki, antykami czy też winami. Generalnie pod koniec lat osiemdziesiątych ówczesne media oraz firmy fonograficzne ogłosiły koniec ery albumów analogowych, definitywnie przechodząc na format cyfrowy, tłoczony na nośnikach CD. I wydawało się wówczas, że jedna z największych w Europie fabryk płyt winylowych w czeskich Lodenicach zostanie zamknięta. Okazało się jednak, że  ich produkcja co roku zwiększa się średnio o 40 procent. Tłoczone są tam winyle dla takich wytwórni jak Universal Music Group czy Sony Music z muzyką zarówno nowoczesną, obecnie topową, jak i z utworami sprzed wielu lat. Jak podają oficjalne dane tylko dla Stanów Zjednoczonych, melomani zakupili ponad 9,2 miliona sztuk tego typu płyt. Stanowi to około sześć procent całego rynku muzycznego w tym kraju. A co ciekawe, sprzedaż płyt CD ma tendencję spadkową. Natomiast w Wielkiej Brytanii pod koniec 2014 roku opublikowano raport, z którego wynika, że sprzedaż płyt gramofonowych szacowała się na ten rok w granicach 1,4 miliona sztuk, gdzie tak dobrego wyniku sprzedażowego nie zanotowano od 1996 roku. A najlepiej sprzedającym się albumem był The Endless River - Pink Floydów, który rozszedł się w ilości sześciu tysięcy sztuk. Oczywiście Polska też nie pozostaje w tyle. W naszym kraju również zanotowano wzrost sprzedażowy. Nie jest on na taką skalę, jak w wyżej wymienionych krajach, ale jak na nasze krajowe warunki to wynik całkiem przyzwoity, gdyż z liczby trzydziestu sprzedaż wzrosła na osiemdziesiąt tysięcy. Poza tym proces ten można zauważyć w sklepach muzycznych, gdzie jeszcze kilka lat temu nie można było uświadczyć winyli na półkach, a obecnie jest ich coraz więcej i coraz większym cieszą się zainteresowaniem.

   Renesans płyt winylowych jest dość zaskakujący. Skazane na wymarcie pod koniec dwudziestego wieku analogi odradzają się w dwudziestym pierwszym wieku, w sposób bardzo dynamiczny. Oczywiście nie mają szans na wyprzedzenie płyt CD, czy też formatów Mp3, jednak swoją powracającą popularnością mogą sporo namieszać na rynku muzycznym jak i spróbować choć trochę z nimi pokonkurować. Na pewno spowodowane jest to klimatem, jaki oddaje efekt odtwarzania analogowego. Muzyka w tym formacie powoduje, że się nią upajasz. Nie wspominając już efektu upojenia podczas odtwarzania muzyki klasycznej.

   Osobiście uwielbiam słuchać muzyki. I to różnego gatunku i stylu. Muzyka towarzyszy mi w różnych sytuacjach. Zarówno podczas spacerów, czy też w trakcie wykonywania różnych czynności. Jednak w wolnej chwili rozsiąść w fotelu, włączyć gramofon i wsłuchać się w płynącą muzykę z płyty winylowej… bezcenne.

Tomek Olszański

t.orzelowski@mazowszanie.eu 27-5-2015

Artykuł przy wykorzystaniu danych ze stron:

http://www.applesauce.pl/

http://wyborcza.pl/

http://www.logo24.pl/

http://life.forbes.pl/

http://www.ekonomia.rp.pl/

zdjęcia i grafika: http://pixabay.com/

Komunikat

Brak komentarzy dla tego wpisu

Fotogaleria

Strona używa cookie

Zamknij

Original text