Województwo mazowieckie

Dobry sołtys ma zawsze dużo pracy
ikonka - drukuj drukuj
  • ikonka 27 kwiecień-31 grudzień 2015
ilustracja

Na czele 8 spośród 23 sołectw gminy Pułtusk stoją kobiety. Co skłania je do kandydowania? Co jest dla nich najważniejsze w codziennej pracy? I co daje bycie sołtysem – rozmawiamy z Agnieszką Siemek, sołtysem wsi Głodowo.

Jak mówią we wsi: sołtys, sołtyska czy może sołtysa?

Na pewno nie sołtysa. Za czasów sołtysowania mojego ojca na kobiety-sołtysów mówiło się sołtyski, dziś raczej mówi się po prostu pani sołtys. I taka forma mi najbardziej odpowiada.

Pani ojciec był sołtysem, czyli możemy mówić o rodzinnej tradycji?

Tradycja rodzinna to może za dużo powiedziane, ale zgadza się – mój ojciec przez 25 lat był sołtysem. To były oczywiście inne czasy. Pamiętam, że nasz dom był trochę takim „centrum zarządzania wsią” z dwóch powodów. Pierwszym był fakt posiadania telewizora. Dziś w dobie Internetu, cyfrowych telewizji to jest nie do pomyślenia, ale wtedy to było dla nas wszystkich ważne źródło informacji. Drugim powodem był oczywiście telefon. Z chwilą wybrania na sołtysa w domu sołtysa podłączano telefon. To był jedyny telefon w całej wiosce. Służył do kontaktu z urzędem, ale korzystano też z niego, gdy potrzebna była pomoc np. trzeba było wezwać pogotowie. Inne były też trochę obowiązki sołtysa – m.in. wydawał tzw. świadectwa pochodzenia zwierzęcia. Rolnik chcąc sprzedać zwierzę musiał posiadać taki dokument. Pamiętam, że takie zaświadczenie kosztowało 6 zł. Sołtys był wtedy też takim trochę mediatorem, doradzał, pomagał rozwiązywać spory. Był reprezentantem społeczności, ale też czuł się za nią odpowiedzialny.

Jakie obowiązki ma sołtys w XXI w. Jak jest jego rola? Mniejsza, większa niż dawniej?

Obowiązki sołtysa dziś wynikają m.in. ze statutu wsi. Sołtys na rzecz swojej miejscowości pracuje razem z Radą Sołecką. To jest taki organ wspomagający i doradczy. U nas w Głodowie również taką radę wybraliśmy. To są osoby wybrane w taki sam sposób, w jaki  ja zostałam wybrana, czyli przez mieszkańców, w tajnym głosowaniu. Można więc śmiało powiedzieć, że są to osoby, które cieszą się szacunkiem i którym ludzie ufają.

Moim zadaniem jest reprezentowanie naszej społeczności na forum. Jestem łącznikiem między mieszkańcami a Radą Gminy i urzędem. Działam na rzecz i wypowiadam się w imieniu mieszkańców naszej miejscowości. Mieszkańcy mogą również u mnie uiszczać wszystkie bieżące opłaty takie jak np. podatek rolny czy podatek od nieruchomości. Rolą sołtysa jest również organizowanie życia wsi. Mam prawo zwoływać zebrania wiejskie, które mam nadzieję będą miejscem, gdzie będziemy otwarcie mówić jakie są nasze potrzeby, co nas boli. Stawiam na dialog między mieszkańcami, ale też między organizacjami, które działają w naszej wsi – Ochotniczą Strażą Pożarną i Kołem Gospodyń Wiejskich.

Skąd pomysł na bycie panią sołtys?

Muszę przyznać, że do startu w wyborach zostałam trochę namówiona przez znajomych i sąsiadów. Oni we mnie uwierzyli – mówili dasz radę, takiego sołtysa jak ty potrzebujemy – więc i ja uwierzyłam w siebie. Oczywiście drzemała we mnie też chęć zrobienia czegoś dla naszej społeczności, a bycie sołtysem daje więcej narzędzi do działania. I to nie jest tak, że nic się u nas dzieje. Dzieje się, mamy np.  aktywnie działającą jednostkę Ochotniczej Straży Pożarnej, przed laty zbudowaną świetlicę wiejską, którą można jeszcze lepiej wykorzystać. Może się dziać jeszcze więcej. Przed laty ta świetlica-remiza, wyremontowana w tzw. czynie społecznym przez strażaków – tętniła życiem, o wiejskich zabawach czy weselach w niej organizowanych było głośno w całym powiecie.

Pierwsze kroki pani sołtys?

Od lat jedną z naszych największych bolączek jest jedna z dróg, która przebiega przez wieś. To jest droga, którą dzieci chodzą do szkoły, a nie ma wzdłuż niej chodnika, ani nawet bezpiecznego pobocza. Ta sprawa po prostu wymagała uregulowania. Na szali leżało bezpieczeństwo dzieci i mieszkańców. Stąd to było pierwsze zadanie jakie sobie wyznaczyłam. Udało dogadać się ze starostą i podlegającym mu Powiatowym Zarządem Dróg i wytyczyć te pobocza. Tak naprawdę wystarczyła jedna koparka i zaangażowanie kilku mieszkańców. Oczywiście, docelowo chcemy mieć tu chodnik i ten chodnik nam obiecano. Pozostaje nam tylko pilnować tej sprawy.

Ponadto w dyspozycji sołtysa i mieszkańców jest też tzw. fundusz sołecki. W tym roku myślimy o przeznaczeniu tych środków na naprawę instalacji elektrycznej w świetlicy-remizie strażackiej. Chcemy też w tym budynku zamontować ogrzewanie.

W swojej pracy chciałabym przede wszystkim integrować naszą społeczność. To jest nam w tym momencie najbardziej potrzebne. A co może być lepszego niż spotkania okolicznościowe np. Dzień Kobiet czy wspólnie podejmowane akcje. W najbliższym czasie planujemy organizację Dnia Dziecka (to inicjatywa naszych strażaków). Przygotujemy atrakcje oczywiście dla najmłodszych, ale z dziećmi przyjdą rodzice czy dziadkowie i o nich też musimy zadbać.

Ponadto w tym roku chcielibyśmy odnowić starą tradycję, trochę już zapomnianą w naszej miejscowości, a mianowicie tzw. „objazd pól”. Zwykle to wydarzenie zbiegało się z początkiem wakacji. Tak będzie i w tym roku. Po nabożeństwie w naszym kościele parafialnym wspólnie z kapłanem pojedziemy do naszej wsi i będziemy święcić pola, z których wkrótce zbierzemy plony. Kolejne wydarzenie to Dożynki i związane z nim przygotowanie tradycyjnego dziękczynnego wieńca dożynkowego.

Pierwsze dwa miesiące sołtysowania już za panią. Pierwsze wrażenia?

Przede wszystkim to był dla mnie czas nauki. Zresztą cały czas się uczę. Chcę być aktywnym sołtysem, dlatego musiałam odnaleźć przysłowiową „drogę do urzędu” i w tym urzędzie się odnaleźć. Co tu dużo mówić, trzeba się cały czas przypominać, wnioskować, pisać pisma, żeby coś uzyskać. Oczywiście sama też staram się poszukiwać innych źródeł wsparcia. Jest wiele różnych programów, czy to aktywizujących, czy integrujących środowiska wiejskie. Trzeba je tylko znaleźć i wnioskować. Taki mam zamiar. Chcemy też spróbować swoich sił w staraniu się o środku unijne.

Dziękuje za rozmowę.

JaN

j.nalewajk@mazowszanie.eu 27-4-2015
Komunikat

Brak komentarzy dla tego wpisu

Fotogaleria

Strona używa cookie

Zamknij

Original text