Województwo mazowieckie

Czy Polak potrafi?
ikonka - drukuj drukuj
  • ikonka 24 luty-31 marzec 2015
ilustracja

Oczywiście, że potrafi! Świat, a polska myśl technologiczna. Jak budowano Polskę informatyczną? Od ENIAC-a do PC-ciaka! Metamorfoza polskich maszyn informatycznych na przestrzeni lat, im właśnie poświęcony jest ten artykuł. Czy wiesz, że… biało-czerwone barwy zaznaczyły swoją obecność w historii komputerów?

  Wiadomo, że pierwszymi oficjalnymi komputerami były ABC i ENIAC. Zdajecie sobie sprawę, że nie tylko świat miał swoich geniuszy komputerowych? Także my, dumny naród Polski, też mamy swoich wynalazców, którzy zapisali się na kartach historii własnymi tworami z rodziny informatyki.

Pierwsze rodzime projekty

  Przebywający w Stanach Zjednoczonych, profesor Uniwersytetu Warszawskiego Kazimierz Kuratowski tak bardzo zachwycił się komputerem ENIAC, że postanowił wybudować podobne urządzenie w Polsce. Wszystko byłoby fajnie, gdyby nie fakt, iż w kraju dotkniętym ogromnymi zniszczeniami podczas działań II wojny światowej, bardzo trudno było zdobyć potrzebne części i podzespoły do budowy urządzenia. A pamiętajmy, że sporo ich było w ENIAC.

  Niezrażony tym faktem Kazimierz Kuratowski powołał zespół fachowców z dziedziny elektroniki, logiki oraz matematyki, którzy przystąpili do zbierania wszelkich publikacji dotyczących ENIAC-a i jego podobnym. W skład zespołu wchodzili: Krystyn Bochenek odpowiedzialny za Analizator Równań Algebraicznych Liniowych, Leon Łukaszewicz za Analizator Równań Różniczkowych i Romuald Marczyński, który opracowywał maszynę cyfrową - Elektroniczną Maszynę Automatycznie Liczącą. W trakcie prac dołączyło do zespołu jeszcze dziesięciu inżynierów, czternastu matematyków i sześcioro laborantów.

Nareszcie powstał...

  Wyobraźcie sobie, że proces powstawania polskiego urządzenia, licząc od samego pomysłu do jego realizacji, trwał około ośmiu lat, a okres od rozpoczęcia prac do ich zakończenia to trzy lata.

Jak myślicie, długo? Według mnie jak na czas powojenny i trudności z podzespołami, to dość krótki okres.

Ale nareszcie w 1955 roku zakończono prace nad pierwszym polskim komputerem o nazwie EMAL. Maszyna ta była zbudowana z 1000 lamp z rtęciową pamięcią ultradźwiękową o pojemności 512 słów 40-bitowych, pracujących na częstotliwości 750 kHz.

I tutaj na chwilę się zatrzymajmy…

Rtęciowa pamięć ultradźwiękowa - rejestr FIFO

  Co to jest rtęciowa pamięć ultradźwiękowa? Mianowicie są to rury stalowe wypełnione rtęcią, powodujące dużo wolniejsze rozchodzenie się fali akustycznej w porównaniu z sygnałem elektrycznym, co umożliwiało zbudowanie linii opóźniającej. W języku informatycznym był to po prostu rejestr FIFO (ang. First In, First Out; czyli pierwszy na wejściu, pierwszy na wyjściu). Postaram się zobrazować to w prosty sposób. To tak jak byście stali w kolejce do kasy i, gdy ktoś dochodzi na koniec kolejki to ten przy kasie z niej odchodzi. Wszystko musi się odbyć w odpowiednim przedziale czasowym z tym, że ten, który odchodzi od kasy robi to wolniejszym tempem.

Nowe rozwiązania technologiczne

  Niestety w powojennej Polsce podzespoły miały tak złą jakość, że powodowały ogromne problemy w uruchomieniu tej dużej maszyny, jaką była EMAL. Po prostu po dwóch, trzech dniach urządzenie przestawało funkcjonować i należało szybko dokonywać naprawy.

Postanowiono więc pójść inną drogą. W 1958 roku uruchomiona zostaje pierwsza polska elektroniczna maszyna cyfrowa XYZ, zbudowana przez zespół powołany przez Leona Łukaszewicza.

Podstawowymi układami logicznymi tej maszyny były triody (zbudowane były z trzech elektrod: anody, katody i siatki, co umożliwiało sterowanie przepływem elektronów z katody do anody przez zmianę napięcia na siatce), oraz bramki diodowo-ferrytowe zbudowane na transformatorze impulsowym i ostrzowych diodach germanowych. Pamięć wykorzystano z wcześniejszego EMAL-a. Była to rtęciowa pamięć ultradźwiękowa, którą po jakimś czasie zmodernizowano zastępując rury z rtęcią drutami niklowymi zwanymi akustowodami, a jeszcze w późniejszym okresie zmieniając ją na pamięć bębnową (typ pamięci operacyjnej i masowej, wykorzystującej do przechowywania danych cienką warstwę magnetyczną naniesioną na powierzchnię wirującego walca). Pamięć ta działała podobnie jak magnetofon, zapisując dane na powierzchni wirującego bębna magnetycznego, zamiast na taśmie magnetycznej. Maszyna wykonywała 650-4500 dodawań i 350-500 mnożeń na sekundę. Jej 18-megabitowa pamięć operacyjna miała średni czas dostępu 0,4 ms, zaś bębnowa była jeszcze pięćdziesięciokrotnie wolniejsza.

Czas na mikrokomputery

  Po EMAL-u i XYZ powstają kolejne urządzenia pod nazwą UMC-1, ZAM-2 czy Odra i kolejne usprawnione wersje tego ostatniego. Ale przełomem w technologii komputerowej jest powstanie mikrokomputerów. Wiązało się to z powstaniem pierwszych cyfrowych układów scalonych, które wynaleziono na początku lat 70- tych.

Dzisiaj mamy inne pojęcie o mikrokomputerach. Obecnie możemy do nich zaliczyć na przykład tablet, ale ponad 40 lat temu powstają takie urządzenia jak komputer K-202. Minikomputer ten pracował z prędkością miliona operacji na sekundę, a jako pierwszy w historii stosował stronicowanie adresowania pamięci i umożliwiał rozbudowę pamięci operacyjnej do - jak na ówczesne czasy astronomicznej wielkości - 8 MB. Skonstruowany w latach 1970-1973 przez Jacka Karpińskiego, polskiego inżyniera elektronika i informatyka, wraz z zespołem w składzie z Elżbietą Jezierską, Andrzejem Ziemkiewiczem, Zbysławem Szwaj, Teresą Pajkowską i Krzysztofem Jarosławskim.

M jak Mazovia

  Jednak najbardziej znanym mikrokomputerem polskiej produkcji była Mazovia. Właśnie Mazovia, która przypomina wyglądem obecne komputery typu PC (ang. personal computer czyli komputer osobisty) powstaje w 1984 roku. Wyprodukowany przez spółkę "Mikrokomputery", na wzór znanego już w świecie komputera IBM i w pełni z nim kompatybilny. Wyróżniał się o dziwo lepszymi parametrami. Posiadał lepszy, bo16-bitowy procesor K 1810 WM86 (odpowiednik INTEL 8086), 5 MHz, 640 kB pamięci, kartę graficzną Herkules i bardziej funkcjonalny dla użytkownika, przełączalny sterownik monitora. Jednostką centralną była stacja dysków na dyskietki o formacie 5,25 cala. Posiadał przy tym bardzo przyjazny wygląd dla użytkownika. Oprócz tego był pierwszym mikrokomputerem, w którym zastosowano znaki polskiego alfabetu. Wyprodukowany w ilości 3000 egzemplarzy, nie zrobił jednak oszałamiającej furory, gdyż podzespoły, z których był zmontowany pochodziły z obszaru ówczesnych państw komunistycznych, tworzących RWPG (Rada Wzajemnej Pomocy Gospodarczej), czyli były znacznie gorszej jakości niż części produkowane w USA. Problem polegał na tym, że w tamtym okresie USA wprowadziło sankcje na kraje o reżimie komunistycznym. Dotyczyły one eksportu produktów, w tym też z dziedziny elektroniki. Stąd problem z pozyskaniem wysokiej jakości podzespołów.

Zdziwicie się, że…

   Tak dla ciekawskich. Czy wiecie, że tak popularny w latach 80 tych XX w. komputer Commodore-64, na którym wielu z nas rozpoczynało swoją pierwszą przygodę z tego typu urządzeniami, to w pewnym sensie też produkt polskiej myśli technologicznej?

Był sobie człowiek, który nazywał się Jacek Trzmiel. Urodzony w Łodzi w rodzinie polskich Żydów wyemigrował w 1947 roku do USA. Przyjął tam nazwisko Jack Tra­miel i założył Commodore International, z którym został twórcą pierwszych komputerów z rodziny Commodore.

   Na jakiś czas rozstajemy się z historią, a zajmiemy się czasami obecnymi. Pozostaniemy jednak w klimacie komputerów i nowych technologii. A jaki podejmę temat, dowiesz się w kolejnym artykule z cyklu „Czy wiesz, że...?”.                                                                                                                                                                                                       

Tomasz Olszański

t.orzelowski@mazowszanie.eu 23-2-2015

Źródła:
Konrad T. Lewandowski - Mówią wieki magazyn historyczny 12/2002, str. 44
Computer World 16/1992 - Z historii informatyki w Polsce
Chip.pl

Zdjęcia:

Źródło: www.flickr.com/photos/mwichary/2231619647/

Źródło: www.flickr.com/photos/mwichary/2232422120/

Źródło: www.flickr.com/photos/shaniber/3027892032/

Komunikat

Brak komentarzy dla tego wpisu

Fotogaleria

Strona używa cookie

Zamknij

Original text