Województwo mazowieckie

Czy „chmura” jest bezpieczna?
ikonka - drukuj drukuj
  • ikonka 12 czerwiec-31 lipiec 2015
ilustracja

Coraz częściej operatorzy oferujący usługi szerokopasmowe, zwłaszcza te mobilne, jak i firmy informatyczne proponują klientom możliwość korzystania z tak zwanej „chmury”. Co to jest tak naprawdę ta „chmura” i czy dane, które w niej umieszczamy są bezpieczne?

   Przechowywanie danych w „chmurze”, to nic innego jak korzystanie z zewnętrznych serwerów sieciowych wykorzystujących połączenie on-line, zlokalizowanych w różnych częściach świata. Nasze dane, które umieszczamy w cloud computing (czyli w „chmurze”) mogą znajdować się na przykład na serwerze w Singapurze, czy w innym ciekawym miejscu. Możemy je umieszczać z każdego urządzenia z dostępem do internetu. A więc zarówno z komputerów, tabletów, smartfonów, iPadów, jak i innych cudeniek. Najciekawsze jest to, że coraz chętniej korzysta z takiego rozwiązania wiele firm. Wiąże się to oczywiście z oszczędnościami. Taniej jest wynająć miejsce w „chmurze”, niż budować serwerownię i zatrudniać sztab informatyków. Ale nie tylko firmy korzystają z tego coraz bardziej rozwijającego się obszaru. Również my, zwykli śmiertelnicy chętnie oddajemy się w ramiona „chmury”. Czy dobrze? Na pewno dobrze to o nas Polakach świadczy, że jesteśmy otwarci na wszelkie nowinki, a te związane z internetem, najbardziej. Świadczy o tym fakt, że spośród krajów Europy Środkowo – Wschodniej jesteśmy liderem w korzystaniu z narzędzia, jakim jest „chmura”.

Ale czy do końca to tak bezpieczne?

   Jakiś czas temu w mediach dużo się mówiło o wycieku z „chmury” iCloud firmy Apple, intymnych zdjęć amerykańskich celebrytek. Prawdopodobnie był to atak cyberprzestępczy skierowany na konkretne osoby. Podejrzewano, że hakerzy złamali hasła dostępów, które były bardzo pospolite i łatwe do odszyfrowania. Zatem jak tu korzystać z „chmury”, skoro tak łatwo można przejąć czyjeś dane czy też informacje z kont? No cóż, jak to się mówi? Wszystko jest dla ludzi, tylko trzeba korzystać z głową.

To jak najlepiej zabezpieczyć się przed utratą danych?

   Są bardzo proste sposoby, z którymi każdy użytkownik „chmury” poradzi sobie bez problemu. Pierwszą rzeczą na jaką należy zwrócić uwagę, to wybór dostawcy usługi. Dobrze wiemy z życia codziennego, że to co tanie nie zawsze jest miarą dobrej jakości. Warto jest przed wyborem sprawdzić w internecie renomę firmy i jej doświadczenie w serwowaniu tego typu usług. Wiadomo, że takie narzędzie jak „chmura” nie ma zbyt długiej historii i jest to obszar działania dość świeży, aczkolwiek jest na rynku sporo firm, które od początku powstania usługi świadczą je i posiadają już duże doświadczenie w tej dziedzinie. No dobrze. Powiedzmy, że firmę już znaleźliśmy, to co dalej? Kolejną bardzo istotną sprawą jest ustalenie hasła. I tu musimy dać upust swojej wyobraźni. Dlaczego? Często w swoich hasłach podajemy daty urodzin, imię swojego zwierzątka, własne pseudonimy czy coś w tym rodzaju. Są to bardzo proste do złamania hasła. Już tłumaczę dlaczego. Mianowicie mamy fajnego pieska. Nazywa się Ciapek. Mamy go od dwóch lat i jako hasło do „chmury” dajemy Ciapek2013. Oczywiście nieświadomi sprawy, na facebooku chwalimy się, że mamy fajowego psiaka, wabi się Ciapek i kupiliśmy go w 2013r. I po co hakerowi program deszyfrujący, gdy ma podane hasło na tacy?

Jakie powinno więc być hasło?

   Hasło powinno składać się z jak największej ilości znaków. Im dłuższe i bardziej urozmaicone, tym lepsze i bezpieczniejsze. Co to znaczy urozmaicone? Musi zawierać litery duże i małe, znaki specjalne oraz cyfry. Oczywiście, jak tu zapamiętać takie hasło? W bardzo prosty sposób, wybierajmy coś, co dla nas jest oczywistego, a czym nieczęsto dzielimy się z innymi, a już na pewno nie publicznie. Powiedzmy, że masz ulubiony klub sportowy. Kibicujesz mu i mało tego, dzielisz się swoimi emocjami z nim związanymi na facebooku. Ale nikt nie wpadnie na to, że ustawisz sobie hasło $Lech%Mistrz^Polski&2015*. Hasło banalne. Mamy wszystko: znaki specjalne, cyfry, małe i duże litery. Kwestia tylko zapamiętania znaków specjalnych a właściwie tego, od którego znaku zaczynamy. Gdyż na klawiaturze mamy po kolei znaki od $, potem %, dalej ^, & i na koniec *. Proste? A tak na marginesie kibicujemy na przykład Górnikowi Zabrze. I o tym klubie wymieniamy uwagi na portalach społecznościowych. W życiu nikt nie wpadnie, że masz tak proste, a zarazem skomplikowane hasło, nie do złamania. A programy hakerskie przy nich wymiękną. Ale dla jeszcze większego bezpieczeństwa, oprócz loginu i hasła należy korzystać z dwustopniowego dostępu, a więc dodatkowo wprowadzać przy logowaniu na przykład numer swojego telefonu, czy też specjalny ciąg cyfr znanych tylko sobie. Bardzo ważną rzeczą jest sprawa odzyskiwania hasła. Podczas zakładania konta w „chmurze” zazwyczaj jesteśmy proszeni o wymyślenie pytania pomocniczego i odpowiedzi. Jest to niezbędne w razie potrzeby odzyskania hasła, które jednak w jakiś sposób nam umknęło z pamięci. I na miłość boską, niech to nie będzie pytanie „ Jakie imię nosi twój pies?” – „Ciapek”.

Reasumując

   Korzystanie z innowacyjnego rozwiązania, jakim jest „chmura” cieszy się coraz większym powodzeniem. Jednak należy wiedzieć, jakie dane można umieszczać na zewnętrznych serwerach. Trzeba mieć świadomość, iż po ich skasowaniu przez użytkownika, tak jak to bywa i w naszych komputerach, pozostaje po nich ślad i w każdej chwili mogą być odzyskane i upublicznione przez osoby trzecie. Dlatego niewskazane jest umieszczanie swoich danych osobowych, bankowych czy też zdjęć, które w jakiś sposób mogą przysporzyć nam sporo kłopotów. Dobrze jest, żeby dane które umieszczamy w „chmurze” były dobrze zabezpieczone i zaszyfrowane, a do tego zrobione w ramach kopii zapasowej na swoim osobistym dysku zewnętrznym. Pozwoli to na dostęp do nich w razie utraty ich w „chmurze”. Mam nadzieję, że tymi informacjami nie zraziłem was do korzystania z cloud computing, a jedynie przestrzegłem przed nierozważnym użytkowaniem. Taki właśnie był mój cel.

Tomek Olszański

t.orzelowski@mazowszanie.eu 11-6-2015

Autorski artykuł Tomka Olszańskiego

Zdjęcie:

www.flickr.com

Komunikat

Brak komentarzy dla tego wpisu

Fotogaleria

Strona używa cookie

Zamknij

Original text