Województwo mazowieckie

"Zhackuj" sobie życie
ikonka - drukuj drukuj
  • ikonka 16 marzec 2015-15 marzec 2030
ilustracja

Wśród polskich internautów coraz modniejszy staje się lifehacking. Terminem tym określono pojawiające się w sieci porady, jak ułatwić sobie życie i zaoszczędzić czas. Dotyczą one niemal każdej dziedziny życia. „Eksperci” doradzają, jak pisać szybciej na klawiaturze, jak łatwo oddzielić żółtko od białka, jak zrobić dekoracje świąteczne z odpadków, a nawet jak żyć dłużej. Wszystko po to, by żyło się łatwiej, prościej i przyjemniej. Pierwotnie definicja lifehackingu była znacznie węższa. Terminu tego po raz pierwszy użył blisko dekadę temu brytyjski dziennikarz technologiczny Danny O’Brien. Analizował on wówczas sposoby, które stosują maniacy komputerowi, by jak najefektywniej wykonywać zawodowe czynności, zautomatyzować pewne zachowania i zaoszczędzić czas. Początkowo zatem lifehacking dotyczył skryptów komputerowych, filtrów i sposobów planowania codziennych zadań.

Hackować każdy może

Obecnie lifehacking to już dla niektórych styl życia. Znawcy mówią wręcz o powstaniu subkultury, która dąży to optymalizacji i efektywnego wykorzystywania czasu. Pokusa jest duża, bo kto by nie chciał, ułatwić sobie życia i w pomysłowy sposób rozwiązywać codziennych trudności. Chętnym z pomocą przychodzi Internet. W sieci znaleźć można mnóstwo poradników i tutoriali. Powstają specjalne kanały w serwisie youtube poświęcone lifehackingowi blogi, a nawet oddzielne strony internetowe. Wideo i foto porady tworzą sami internauci. W zasadzie każdy może zostać ekspertem w oszczędzaniu czasu i ułatwianiu życia. Wystarczy pomysł i wiedza. Często nawet nie ta zdobyta z książek czy szkoły, ale ta najbardziej życiowa przekazywana w naszym domu z pokolenia na pokolenia. Któż bowiem lepiej wiedział, jak usprawnić sobie codziennie zadania, jak nie nasze mamy i babcie. Idąc tym tropem, można by je nawet nazwać prekursorkami lifehackingu. W Polsce pomysłowi eksperci jednoczą się na portalu Spryciarze.pl. To pierwszy w polskiej sieci serwis zbierający wielotematyczne poradniki wideo. Znaleźć na nim można m.in. porady kulinarne, sportowe, edukacyjne, kobiece, technologiczne, samochodowe, a także dotyczące majsterkowania. Twórcy zachęcają wszystkich do tworzenia swoich filmików i zamieszczenia ich w serwisie. Jeżeli jednak nie jesteśmy w stanie samemu nagrać poradnika, możemy zgłosić sam pomysł i zainspirować innych ekspertów.Portal powstał w marcu 2008 roku i szybko zyskał sympatyków. W ciągu roku działalności zebrał 800 tys. użytkowników. Dziś serwis na samym Facebooku ma ponad milion fanów.

Nasi najlepsi

Na lifehackingu można też zarobić. Idealnym tego przykładem jest polski duet prowadzący kanał Handimania na Youtubie. Manuela i Szymon Rączka podbili serca zagranicznych internautów, wrzucając do serwisu wideo-poradniki dotyczące rękodzielnictwa i spraw codziennych. Wszystkie w języku angielskim. Po miesiącu działalności ich filmem zainteresowała się amerykańska telewizja śniadaniowa, prosząc o pozwolenie na wykorzystanie materiału w jednym programie. Otrzymują też wiele maili od swoich fanów z całego świata.Handimania na Youtubie pojawiła się w 2013 roku i już dziś ma blisko 60 mln wyświetleń. Od zeszłego roku, po namowach polskich internautów, twórczy duet zaczął tworzyć filmy także w rodzimym języku. Rozpoczął również współpracę z polskimi markami. Teraz chcą stworzyć portal, którzy zachęcał będzie innych do działania.

Oszczędność czasu, ale?

Lifehacking z założenia ma pomóc oszczędzać czas. Fani tego trendu, za blogerką Natalią Dołżycką, powtarzają, że „życie jest za krótkie, by go nie shakować”. Nie wszyscy podchodzą jednak do tego tak entuzjastycznie. Publicysta Evgeny Morozov na łamach Slate.com zwraca uwagę na fakt, który mógł niektórym lifehackerom umknąć. Paradoks polega na tym, że poświęcamy czas na tworzenie i oglądanie wideo poradników tylko po to, by ten czas zaoszczędzić. – Czy jest coś bardziej wewnętrznie sprzecznego? – pyta Morozov. Z kolei psychoterapeuci zauważają, że wiele osób dzięki life hackom stara się optymalizować swoje zachowania, by pracować więcej, efektywniej i zapomina o tym, że nasz organizm potrzebuje wyciszenia oraz odpoczynku. Na szczęście, wideo poradniki i tutoriale to nie tylko oszczędność czasu, ale ułatwianie codziennych czynności. Jeżeli więc mamy z czymś problem lub jesteśmy po prostu ciekawi, sięgnijmy do Internetu. Poświęcony czas na pewno zwróci się wielokrotnie. Wykorzystajmy go na relaks.

Justyna Kowalczyk 13-3-2015

JUSTYNA KOWALCZYK

Komunikat

Brak komentarzy dla tego wpisu

Fotogaleria

Strona używa cookie

Zamknij

Original text