Województwo mazowieckie

"Trzeba rozwijać sprawdzone inicjatywy" - wywiad z Litosławą Koper - Dyrektor Młodzieżowego Domu Kultury w Płocku
ikonka - drukuj drukuj
  • ikonka 31 marzec 2015-10 wrzesień 2016
ilustracja

Od ilu lat pracuje Pani jako dyrektor MDK? Czy początki na tym stanowisku były trudne?

To już 4 rok mojej kadencji na stanowisku dyrektora MDKu. Człowiek ma taką naturę, że wszystko, co nowe wzbudza niepokój i wydaje się trudne. Pamiętam czas, w którym podjęłam decyzję o kandydowaniu – nie byłam w tej decyzji sama, bardzo wspierała mnie w niej Roma Ludwicka – wieloletnia dyrektor MDKu, a co najważniejsze moi najbliżsi, którzy wiedzieli, że dam sobie radę. Zawsze to podkreślam – nie jestem sama – nawet jeśli są problemy, to rozwiązuję je wspólnie. Pamiętam, że zanim objęłam stanowisko, wybrałam się na wycieczkę rowerową do wtedy jeszcze zniszczonego Ogródka Jordanowskiego i wtedy dotarło do mnie, jaki ogrom pracy przede mną. W MDKu pracują świetni ludzie, w połączeniu z moją motywacją i wolą walki dajemy sobie doskonale radę… Dowodem na to jest chociażby najwyższy wynik ewaluacji, uzyskany po kontroli przez płocką delegaturę Kuratorium Oświaty.

Lubię wyzwania, lubię stawianie sobie wysoko poprzeczki, planowanie i realizowanie. Lubię ludzi i mam nadzieję, że oni lubią mnie, dlatego początki trudne nie były.

Co się zmieniło w działalności tej placówki pod kierownictwem Litosławy Koper?

Chociażby Ogródek Jordanowski który zyskał nowe życie, miałam szczęście, bo kiedy objęłam stanowisko, Sejm RP ogłosił rok Korczaka. Janusz Korczak to przecież ojciec naszego patrona - Króla Maciusia. To pedagogika starego doktora jest bliska naszej placówce. Nie mogłam wymarzyć sobie lepszego początku i od razu zaczęłam działać.  Efektem mojej pracy była m.in. wizyta Pierwszej Damy, Pani Anny Komorowskiej w naszej placówce. Nawiązaliśmy współpracę z Katolickim Radiem Płock, w którym co wieczór znani płocczanie czytali fragmenty powieści o małym królu. Gościliśmy panią Iwonę Chmielewską, autorkę "Pamiętnika Blumki", czyli opowiedzianej w niecodzienny sposób historii Domu Sierot na Krochmalnej. Zamknięciem Roku Korczaka w MDK  była wizyta Rzecznika Praw Dziecka, pana Marka Michalaka podczas Ogólnopolskich Interdyscyplinarnych Warsztatów Artystycznych MISTRZ - UCZEŃ. Powstały również inne projekty - nagraliśmy świąteczny teledysk z piłkarzami Wisły Płock, który mogliśmy oglądać na antenie TVN24; płytę z twórczością Władysława Broniewskiego, do której muzykę skomponowali m.in. nauczyciele z MDK. Z przyjemnością wspominam organizację konkursu "Płock w Unii Europejskiej", którego laureaci gościli w Brukseli; a także Paradę Europejską, która od kilku lat cieszy sie niesłabnącym zainteresowaniem podczas Pikniku Europejskiego. Rozszerzyliśmy również działalność sportową - od trzech lat jesteśmy organizatorem ORLEN Szkolnej Ligi MDK - rozgrywek piłki nożnej dla uczniów płockich szkół podstawowych. Udało nam się pozyskać sponsora tytularnego, PKN Orlen SA, dzięki któremu dzieci mogą grać w profesjonalnych strojach sportowych. Udało nam się pozyskać nowych, wspaniałych nauczycieli - m.in. Krzysztofa Misiaka, którego miłośnikom gitary przedstawiać nie trzeba. To m.in. dzięki niemu na Płockie Konfrontacje Gitarowe do MDK-u przyjeżdżają takie sławy jak Marek Raduli, Mietek Jurecki czy Marek Napiórkowski. Jest jeszcze planowana zmiana siedziby. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z ustaleniami, powierzchnia naszej placówki zwiększy sie dwukrotnie.

Pojawiają się pomysły utworzenia filii MDK na płockich osiedlach, m.in. na Radziwiu, czy osiedlu Dobrzyńska. Czy będą one wdrożone w życie?

MDK posiada już 2 filie – eMDeKuś przy Szkole Podstawowej nr 23 oraz wspomniany już Ogród Jordanowski. Zajęcia na Podolszycach cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem i grupy na nowy rok szkolny zapełniają sie już w czerwcu. Teren Ogrodu odzyskał swoją świetność dzięki nowemu placowi zabaw, piękny wygląd zyskał po remoncie pawilon dydaktyczny.

Trzecia filia - to nie jest już tajemnicą -  właśnie powstaje przy Miejskim Przedszkolu  31 przy ulicy Harcerskiej. Będą tam 2 sale, do których, już od września, zaprosimy najmłodszych mieszkańców Imielnicy i Borowiczek na zajęcia plastyczne, taneczne, gitarowe, ale również ogólnorozwojowe. Nie zabraknie też angielskiego dla maluchów. W najbliższych planach jest również prowadzenie tego typu zajęć na ulicy Popłacińskiej na Radziwiu.

Ile dzieci bierze udział w zajęciach organizowanych na co dzień przez MDK? Jakiego typu są to zajęcia?

W MDK działa kilkadziesiąt grup. Są zajęcia taneczne, wokalne, teatralne, plastyczne, sportowe, nauka gry na gitarze, keyboardzie, dla dzieci w wieku przedszkolnym i inne. Tygodniowo w placówce pojawia się około 800 uczestników. Nie możemy też zapomnieć o uczestnikach okazjonalnych, których jest średnio blisko 1500 tysiąca rocznie. To bywalcy naszych imprez, których łącznie organizujemy około 100 w ciągu całego roku.

W zeszłym roku dużym zainteresowaniem cieszył się „Festiwal Dyni”. Na czym polega to specyficzne święto? Skąd wziął się pomysł na takie obchody?

Wspomniany już Ogród Jordanowski w nowej odsłonie aż sie prosi o promocję, a festyny rodzinne są doskonałą okazją do spotkań, integracji, ale również do zaprezentowania umiejętności naszych wychowanków szerszej publiczności. Dynia to warzywo o bardzo szerokim zastosowaniu kulinarnym, a jednocześnie wdzięczny obiekt plastyczny. Była więc doskonałą bohaterką tego popołudnia. May nadzieję, że Święto Dyni na stałe zagości w płockim kalendarzu imprez kulturalnych.

Dwa tygodnie temu na krytym boisku na stadionie Wisły odbył się turniej piłkarski „Mini Ekstraklasa” dla uczniów szkół podstawowych. Taka zabawa w „dorosłą” Ekstraklasę z całą jej otoczką, barwami i kibicami chyba sprawiła dużą frajdę nie tylko dzieciakom, ale również rodzicom i nauczycielom?

Tak, to prawda. Obserwujemy ogromne zainteresowanie imprezami sportowymi, które integrują nie tylko dzieci, ale również rodziców i opiekunów. Widzimy to podczas wspomnianej już przez mnie ORLEN Szkolnej Ligi MDK, czy corocznego świątecznego meczu o puchar Prezesa UKS MDK Płock. Wspaniałą zabawę zafundował swoim nowym podopiecznym - grupie dziewcząt - pan Zbigniew Tomaszewski, nauczyciel i trener piłki nożnej w MDK. Żeńska drużyna, z okazji Dnia Kobiet, rozegrała mecz stojąc naprzeciw drużynie nauczycielek i pracownic MDK. To była wspaniała zabawa dla obydwu drużyn.

W zeszłym tygodniu odbył się również konkurs piosenki anglojęzycznej „ThePtak”. Może nam Pani przybliżyć zasady tego konkursu?

Ten konkurs to nowość w naszej placówce. Powstał z inicjatywy wokalistów z grupy SEMISTAGE działającej w MDKu pod opieką pani Marty Głowackiej. Młodzież przygotowała regulamin, zajęła się również promocją wydarzenia. Muszę przyznać, że spisali się znakomicie. Impreza ma zasięg wojewódzki. Skierowana jest do wokalistów (solistów, duetów, zespołów) w wieku od 13 do 20 lat. Konkurs odbywa się w dwóch etapach. Najpierw Rada Artystyczna wybiera, spośród nadesłanych nagrań, najlepsze, które przechodzą do drugiego, finałowego etapu.  Warunkiem udziału jest oczywiście wykonanie piosenek w języku angielskim.

Sądząc po zainteresowaniu możemy już śmiało mówić o drugiej edycji konkursu.

Czy MDK skorzystał w jakiś sposób ze środków unijnych w swojej działalności? W jaki sposób szukacie zewnętrznego finansowania tak licznych przedsięwzięć, które organizujecie?

Środki unijne na naszą działalność, czy też przede wszystkim na rozwój infrastruktury pozyskuje głównie Urząd Miasta Płocka. My korzystamy raczej z konkursów grantowych organizowanych przez płockie organizacje, czy też zgłaszamy nasze projekty w konkursach ministerialnych. Przy MDK działa również Stowarzyszenie Edukacji Kulturalno - Artystycznej i Nauki SEKAN, które bardzo często pomaga nam w realizacji nowych pomysłów, na które nie wystarczy środków w budżecie. Oczywiście staramy sie również pozyskiwać sponsorów, którzy fundują nagrody w konkursach i festiwalach.

Czy płockie firmy pomagają Wam w tym zakresie?

Muszę przyznać, że płockie firmy są nam bardzo przychylne, zarówno te duże takie jak PKN Orlen SA, czy PERN "Przyjaźń", ale również te pomniejsze. Bardzo dobrze współpracuje nam się z płockimi restauratorami, którzy chętnie goszczą jurorów naszych konkursów serwując im przepyszne posiłki. Trudno nie wspomnieć o wszystkich płockich galeriach handlowych, które zawsze służą nam pomocą. Kulminacyjny moment to oczywiście Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Łatwiej chyba wymienić tych, którzy nie pomogli, bo ta lista jest zdecydowanie krótsza. Płockie firmy pomagają nie tylko podczas tak spektakularnych akcji. Można na nie liczyć również w nagłych sytuacjach. Przykładem niech będzie wizyta grupy teatralnej z Ukrainy, która gościła na organizowanym przez nas od ponad dwudziestu pięciu lat festiwalu Teatralnym HECA. Dzięki ofiarności płocczan dzieciaki wyjechały z Płocka nie tylko z pięknymi wspomnieniami, ale również cennymi pamiątkami, które sprawiły im wiele radości.

Jakie plany ma MDK na najbliższy rok? Czy możemy spodziewać się jakichś nowości, czy raczej będą to stare, sprawdzone inicjatywy?

Na pewno będę pielęgnować sprawdzone inicjatywy, które za każdym razem mimo wszystko ewaluują. Moim marzeniem jest stworzenie festiwalu twórczości dziecięcej na wzór tego w Koninie. Festiwal mógłby być kilkudniowy, a Płock stał by się w tym czasie stolicą odkrywania dziecięcych talentów. Poza tym to rok nowej fili na Harcerskiej i być może przeprowadzki z Tumskiej 9a.  Czeka MDK ową ekipę  zatem bardzo dużo pracy.

Oprócz pełnienia funkcji Dyrektor placówki jest też Pani związana z WOŚP – od wielu lat jest Pani główną koordynatorką działań w tym zakresie na terenie naszego miasta. Ilu wolontariuszy udało się Pani namówić do wspólnego „grania” dla WOŚP? Ile pieniędzy udało się zebrać na terenie naszego miasta?

W ostatnim XXIII Finale Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy kwestowało 450 wolontariuszy. Śmiało mogę powiedzieć, że tyleż samo było ludzi dobrej woli, którzy w mniejszy lub większy sposób chcieli pomóc w organizacji tego wydarzenia. Mieliśmy mnóstwo sponsorów, którzy wspomagali kwestujących ciepłą herbatą, zupą, kanapką, czy pączkiem. Zarówno firmy jak i osoby prywatne przekazywały cenne przedmioty na aukcje. W dniu finału nie brakowało eventów, które odbywały się chyba w każdej części naszego miasta. Jesteśmy niezwykle szczęśliwi, gdy przygotowując  wspólnie z Prezydentem Miasta Płocka, panem Andrzejem Nowakowskim podziękowania za udział w finale, zauważamy, że lista darczyńców z roku na rok staje się dłuższa. Dzięki tym wszystkim ludziom, instytucjom, placówkom oświatowym  i organizacjom udało się w Płocku zebrać 189 638,33 PLN.

Czego życzyć Litosławie Koper na najbliższe 5 lat?

Proszę życzyć mi wytrwałości i życzliwości ludzkiej. Resztę przy pomocy właśnie życzliwych ludzi zawsze się uda.

 

Rozmawiał :Michał Sosnowski

m.sosnowski@mazowszanie.eu 31-3-2015
Komunikat

Brak komentarzy dla tego wpisu

Fotogaleria

Strona używa cookie

Zamknij

Original text