Województwo mazowieckie

Żółty bat na kierowców i wysokie mandaty dla pijanych rowerzystów
ikonka - drukuj drukuj
  • ikonka 30 kwiecień 2015
ilustracja

Główny Inspektorat Transportu Drogowego rozbudowuje sieć fotoradarów w naszym regionie, będą też wyższe mandaty dla nietrzeźwych rowerzystów.

Do końca tego roku w Polsce mają zacząć działać 54 dodatkowe fotoradary. Trzy z nich pojawią się w naszym regionie. Żółte skrzynki z fotoradarami są prawdziwym postrachem kierujących. W ramach ich działania, w ubiegłym roku, w ramach Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym (CENARD) w całej Polsce wszczęto 835 tysięcy postępowań i wysłano 430 tysięcy mandatów. Nic więc dziwnego, że system ku przestrodze kierowców jest ciągle rozbudowywany. Obecnie planuje się założenie kolejnych 400 fotoradarów. Szacuje się, że teraz działa ich 355, jak powiedział nam Łukasz Majchrzak z Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym. W tej chwili będą uruchamiane kolejne takie urządzenia, końcowym terminem ich zamontowania ma być 30 czerwca.

W naszym regionie, oprócz już działających fotoradarów w Karolewie i Przęsławicach w gminie Pniewy, w Miodnem w gminie Zwoleń, Janówku w gminie Grójec i w Mniszewie w gminie Magnuszew dołączą teraz jeszcze trzy. Pojawią się one na drodze numer 79 w Kozienicach, „dziewiątce” w Skaryszewie oraz na „dwunastce” w Przysusze. Na razie planowane jest zainstalowanie w całej Polsce 400 fotoradarów, co jest związane z projektem unijnym i nie wiadomo, czy system będzie dalej rozbudowywany, ale oprócz „żółtych skrzynek” będą działać jeszcze odcinkowe pomiary prędkości, których w naszym regionie jednak nie będzie.

Ostrzejsze przepisy i nowe fotoradary nie będą tylko straszakiem dla zbyt krewkich kierowców. Nowe ostrzejsze dotkną również pijanych rowerzystów, którzy stanowią wielkie zagrożenie w ruchu drogowym nie tylko dla kierujących, lecz także przede wszystkim dla samych siebie. Od teraz za jazdę pod wpływem alkoholu po drogach publicznych grozi mandat w kwocie od 300 do nawet 500 złotych. Pijani rowerzyści nazywani potocznie przez policję „kolarzami” lub bardziej fachowo „niechronionymi uczestnikami ruchu drogowego” są zmorą polskich dróg i służb w okresie od późnej wiosny do późnej jesieni. Choć i w pozostałym okresie pojawiają się na drogach. Potwierdzają to policyjne statystyki.

W pierwszym kwartale tego roku w województwie mazowieckim zatrzymanych zostało 357 pijanych kierowców – dowiedzieliśmy się od Andrzeja Lewickiego z zespołu prasowego mazowieckiej policji. W samym powiecie radomskim było ich 31. Teraz kierujący rowerami są zatrzymywani również wtedy, kiedy jadą nieoświetlonymi rowerami, bez odblaskowych kamizelek lub innych odblasków. Jest to spowodowane niedawnymi zmianami w prawie.

Jeszcze przed kilkoma laty jazda rowerem po pijanemu była przestępstwem, a wyroki ferowane przez sądy w takich sprawach były bardzo surowe. W dodatku kierujących, niepłacących grzywien lub popełniających „recydywę” wsadzano do więzienia. W 2013 roku, kiedy jazda pod wpływem alkoholu z przestępstwa została przemianowana na wykroczenie, w zakładach karnych było prawie 1000 skazanych osób. Kolejna zmiana przepisów, z 11 kwietnia bieżącego roku, przyniosła podwyższenie wysokości mandatów za kierowanie rowerem w stanie nietrzeźwym. Teraz mandat taki wynosi od 300 do 500 złotych. Podobny mandat można otrzymać za jazdę rowerem pod wpływem innych środków odurzających.  Poza tym w takiej sytuacjiistnieje także obligatoryjna możliwość odebrania takiemu kierującemu prawa jazdy na pojazdy mechaniczne. Wszystkie zaostrzenia przepisów mają zmierzać do tego, aby polskie drogi stały się naprawdę bezpieczne.                

Kamil Sznyrowski 8-5-2015
Komunikat

Brak komentarzy dla tego wpisu

Fotogaleria

Strona używa cookie

Zamknij

Original text