Województwo mazowieckie

Świński problem
ikonka - drukuj drukuj
  • ikonka 19 czerwiec-19 lipiec 2015
ilustracja

Drastycznie spada liczba pogłowia trzody chlewnej. W ciągu ostatnich kilku lat liczba świń spadła z osiemnastu do jedenastu milionów sztuk, jest ich aż dwukrotnie mniej niż w latach 1991- 1992, kiedy to w Polsce mieliśmy około 22 mln sztuk. Zmniejszyła się też liczba hodowców trzody chlewnej.

   Jednym z licznych powodów tej sytuacji jest wprowadzenie przez Rosję i Ukrainę w 2014 roku embarga i braku nowych rynków zbytu. Niekorzystne skutki ekonomiczne przyniósł także wykryty u świń wirus ASF. Dużym obciążeniem dla hodowców są wprowadzane przez weterynarie wszelkie nakazy i zakazy. Producenci bardzo szybko zareagowali na niską opłacalność produkcji i większość z nich zredukowała wielkość swoich hodowli, a część całkowicie z niej zrezygnowała.

   Warto przypomnieć, że przed II wojną światową w Polsce produkowane było tylko około sześć milionów sztuk świń rocznie. Należy także zaznaczyć, że Polska od ponad sześciu lat jest importerem wieprzowiny, a import prosiąt jest ponad 20 razy większy, niż był w 2006 roku.

Jakie są przyczyny spadku pogłowia?

   Powodem spadku pogłowia trzody chlewnej jest brak opłacalności produkcji, który wiąże się ze wzrostem kosztów chowu. Dawniej uważano, że świnie można nakarmić na pastwisku trawą i ziemniakami. Obecnie, aby cykl tuczu świń trwał jak najkrócej, karmi się je paszami zbożowymi, które są bardzo drogie, co powoduje, że w wielu małych gospodarstwach produkcja żywca nie jest opłacalna.

    Innym czynnikiem małej opłacalności produkcji jest niska koncentracja tego kierunku produkcji. W Polsce produkcją świń zajmuje się 260 tysięcy gospodarstw, w tym na jedno przypada około 40 świń. Podczas gdy we Francji na gospodarstwo zajmujące się tego typu produkcją przypada około 600 sztuk. W Niemczech jest jeszcze lepiej, bo chowem świń zajmuje się około 60 tysięcy gospodarstw, w tym na jedno przypada około 800 sztuk. Natomiast Dania ma rekordową produkcję, jest 5 tysięcy gospodarstw i na każde przypada 2,5 tysiąca świń. Jeżeli chodzi o mięsność naszych świń, to niczym nie odbiegają one od zachodnich. W Polsce jest natomiast mniejsza częstotliwość wyproszeń loch, osiągamy 1,84 miotu w ciągu roku, a w krajach zachodnich czynnik ten to 2,3 miotu. Obecnie główny import tych zwierząt przypada na Niemcy i Danię.

   Istotnym czynnikiem, zmniejszającym efektywność produkcji jest niedostatecznie rozwinięta technologia i brak specjalizacji. W gospodarstwach, np. w Dani i Szwecji około 65% tuczników i loch karmionych jest płynną paszą w systemie żywienia na mokro. W Niemczech ten system żywienia funkcjonuje w około 40% tuczarniach. Takie rozwiązanie staje się też coraz popularniejsze w Polsce, niektórzy rolnicy już w ten sposób żywią tuczniki i lochy. Wykorzystują do karmienia świń serwatkę, wywar z gorzelni, który można nabyć za niewielką cenę. Rolnicy twierdzą, że pomimo poniesionych nakładów na wdrożenie nowej technologii karmienia zwierząt, pozwala ona obniżyć koszty produkcji tuczników nawet o 50%. Koszt żywienia płynnego zmniejsza się wraz ze wzrostem liczby tuczników w chlewni.

Co może pomóc?

   Co do tego, że rolnikowi produkującemu wieprzowinę potrzebna jest pomoc finansowa, nie ma żadnej wątpliwości. Dobrze byłoby wprowadzić wsparcie dla gospodarstw prowadzących rozród. Ważne jest, aby polscy rolnicy zmienili struktury stad poprze zwiększenie liczby loch utrzymywanych w gospodarstwie. Ponadto przydałyby się dotacje na budowę nowych chlewni i modernizację już istniejących. Potrzebne są rolnikowi środki, które pomogą odtworzyć i utrzymać hodowlę loch, aby pozyskać dobrej jakości prosięta.

   Takie wsparcie dla hodowców trzody uwzględnia  PROW na lata 2014-2020, który przewiduje dofinansowanie do produkcji prosiąt. Działanie Modernizacja gospodarstw rolnych, poddziałanie Wsparcie inwestycji w gospodarstwach rolnych przewiduje zwiększenie konkurencyjności i rentowności gospodarstw, poprzez rozwój produkcji prosiąt. Aby otrzymać pomoc wielkość ekonomiczna gospodarstwa powinna wynosić co najmniej 10 tysięcy euro i nie może przekraczać 200 tysięcy euro. W całym okresie funkcjonowania PROW 2014-2020 maksymalna wysokość pomocy udzielonej na jedno gospodarstwo, jednemu beneficjentowi, nie może przekroczyć kwoty 900 tysięcy złotych. Innym istotnym sposobem na poprawę sytuacji hodowców trzody chlewnej jest możliwość zrzeszania się w grupy producenckie, oraz stworzenie przez rząd skuteczniejszej polityki wspierania hodowców.

   Aby osiągnąć stabilizację na rynku produkcji trzody chlewnej nasz rząd, ale także sami rolnicy powinni dbać i wspierać ten sektor, leży to w ich własnym, najlepiej pojętym interesie. Sytuacja na rynku trzody chlewnej nie może hamować działań nad poprawą genetyki stada matecznego, jak również współpracy pomiędzy hodowcami izakładami przetwórczymi. 

 Małgorzata Wyczółkowska

m.wyczolkowska@mazowszanie.eu 19-6-2015

Źródło: PROW na lata 2014-2020 

www.portalhodowcy.pl/hodowca-trzody-chlewnej/

Komunikat

Brak komentarzy dla tego wpisu

Fotogaleria

Strona używa cookie

Zamknij

Original text